Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o książkach – Wit Szostak „Suche strugi”

27.04.2026 ·1 godz 17 min · 12 rozdziałów · 1 sponsor

W tym odcinku zapraszam na rozmowę z jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy, Witem Szostakiem, o jego nowej powieści „Suche strugi”.To historia pewnej kamienicy na krakowskim Podgórzu, świadka wojennych losów miasta, które zostawiły na jej ścianach niezabliźnione rany – ślady ludzkich tragedii, o których mieszkańcy chcieli zapomnieć, ale kamienica pamiętała.Czy pamięć pomaga, czy przeszkadza w opowieści o naszym życiu? Czy opowieść ocala, czy uśmierca pamięć?„Moja pamięć przecieka jak ściana, pod tym względem jesteśmy podobne” – mówi Helena, narratorka powieści, wpatrując się w ścianę kamienicy, jedyną rzecz, która została po jej wyburzeniu. Ze śladów kolorów farby i tapet, które zdobiły niegdyś jej mieszkanie i mieszkania sąsiadów, rekonstruuje minione życie.„Suche strugi” to porywająca powieść o podróży pod prąd czasu, o zmyśleniu i historii.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Wit SzostakKsiążka: „Suche strugi”, Wit Szostak / Wydawnictwo Powergraph---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

49:01 · Prawda opowieści i pamięć 1

Ale moja praca jest bardziej głębinowa, to znaczy ja schodzę od pewnych podziemi i próbuję odsłonić te kłącza, korzenie, podziemne rzeki, które na nas wpływają i którymi gdzieś jesteśmy. Ale do tego potrzebuję tego wycofania się z tego szumu nowoczesności rozumianej jako Pewna zewnętrzna, ta wizualna strona, w której jesteśmy zanurzeni na co dzień. No tak, i odsłaniasz pytania, bardzo ważne pytania. Jedno z nich brzmi, co to jest historia? Jest taki znakomity moment, taki znakomity fragment w twojej powieści, kiedy twoja narratorka opowiada o zaginionej powieści Schulza. I przywołam ten fragment. Brzmi on tak. A co to jest historia?

58:51 · Kalki Schulza i historia 4

Coś pani powiem. W wydawnictwie była relikwia, mityczna zielona teczka, w której miał być maszynopis zaginionej powieści Brunona Schulza. Książka-legenda, której nikt nie czytał. Zajrzałam kiedyś do tej teczki, oczywiście nielegalnie. I wie pani co? Nie było tam ani jednej kartki. Ani jednej. Było za to kilka arkuszy zużytej kalki. Każdy z nich użyto wiele razy, aż zniknęła cała farba. Czasem dało się pod światło odcyfrować pojedyncze litery lub nawet słowa, zwłaszcza te, które wyszły poza margines. Ale wielokrotne użycie starło całą powierzchnię. Wierzę, że były to kalki od maszynopisu tamtej powieści. Mieliśmy niemal wszystko, tylko nie mogliśmy zrekonstruować nawet zdania.

I wtedy zrodziła się we mnie ten pomysł, że być może Mesjasz Szulca, czyli ta jego słynna zaginiona powieść jest właśnie, przetrwała tylko w tej formie, a nie w formie maszynopisu, czy jakichś zachowanych fragmentów gotowego tekstu. Właśnie mamy wszystko, czyli na tych karkach była odbita każda litera, każde słowo Szulca, a jednocześnie, prawda, powieści Szulca, a jednocześnie nie mamy nic. Zastanawiałem się, czy ten fragment umieścić w ogóle, ten pomysł, koncept umieścić w powieści, ale już pod koniec, kiedy właściwie ona była napisana, Padłem na ten pomysł zupełnie przypadkiem i stwierdziłem, że muszę to zrobić. I to jest taki rodzaj anegdoty już wykraczającej może poza samą jakby tekst literacki, ale mówiąc o pewnej kuchni pisarskiej. Mówiąc najprościej, nie ujawniając pewnych szczegółów z samej fabuły, potrzebowałem sprawdzić, kiedy ukazało się pierwsze wydanie, powojenne wydanie prozy Schulza w wydawnictwie literackim, żeby sprawdzić, czy nie popełniłem jakiegoś błędu chronologicznego w swojej powieści.

Spojrzałem na stopkę redakcyjną, w książkach zaraz o PRL-u były dokładne dzienne daty oddania do druku, oddania do składu i tak dalej, więc można dość dokładnie te książki datować. I rzeczywiście odnalazłem tą potrzebną informację, kiedy ta książka się ukazała. Rzeczywiście nie musiałem pod tym względem w mojej powieści nic zmieniać, ale zobaczyłem coś jeszcze. Otóż to pierwsze powojenne wydanie prozy Schulza z tym słynnym wstępem Artura Sandauera zostało wydrukowane w zakładzie poligraficznym na ulicy Sarego 7. I ja jak to przeczytałem, w tej stopce ten adres był podany, to był taki moment, że ja naprawdę miałem ciarki. Dlatego, że zupełnie niezależnie od tego, ja o tym nie wiedziałem wcześniej, dom na ulicy Sarrego 7 u mnie od lat występuje i w Chochołach, i w Fudze, i w Rumowiskach, i teraz w Suchych Strugach również.

Mówimy ciągle o Podgórzu, ale dom na Sarrego też odgrywa pewną rolę znaczącą i trudną w tej powieści. Ja sobie uświadomiłem, że cały czas pisałem Ja jako miłośnik Schulza cały czas pisałem o kamienicy z zupełnie innych powodów. Wybrałem tę kamienicę, mając ją przed oczami i fasadę i tak dalej, gdzie w podwórku, w oficynie był zakład poligraficzny, gdzie wydrukowano Schulza. To jest coś, co przydarza się zupełnie jakby niezwykle. Teraz nawet jak o tym mówię, to mam ciarki, więc stwierdziłem, skoro tak, To ja muszę i to uwzględnić w powieści, wprowadzić jakoś i w takim razie mam usprawiedliwienie, że mogę tego Mesjasza wprowadzić tymi, może nie kuchennymi, prawda, drzwiami, ale drzwiami, prawda, od podwórka, od tego podwórka, gdzie został wydrukowany Schulz powojenny. Moglibyśmy tak jeszcze bardzo, bardzo długo rozmawiać o tej powieści, bo mam wrażenie, że ujawniliśmy tylko jakąś część wątków, jakąś część tych warstw, tematów, którymi obdarza czytelnika twoja powieść Suche strugi.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.