Raport o książkach – Anthony Bourdain
Jego życie, jak dobra powieść, zbudowane było na sprzecznościach, które łączyć może tylko ludzkie doświadczenie.Z jednej strony hedonista i buntownik.Z drugiej perfekcjonista, głosiciel etosu pracy opartej na bezwzględnej dyscyplinie i oddaniu.Jego podejście do jedzenia było metaforą podejścia do życia i ludzi – bądźmy szczodrzy wobec siebie i innych, szukajmy przyjemności nawet w tych najprostszych smakach, cieszmy się każdym kęsem.Bo jak mówił: „Nasze ciała to nie świątynie, ale wesołe miasteczka. Bawmy się dobrze”.A jednak ta historia nie ma happy endu.Bohaterem tego odcinka Raportu o książkach jest Anthony Bourdain - szef kuchni, autor znakomitych programów telewizyjnych, ale przede wszystkim PISARZ.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Natalia Mętrak-RudaKsiążka: „Anthony Bourdain. Teksty nieznane, klasyczne i odkryte na nowo” / przekład: Natalia Mętrak-Ruda, Paweł Bravo, Jacek Konieczny.---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Bawmy się dobrze. A jednak ta historia nie ma happy endu. Bohaterem tego odcinka jest Anthony Bourdain, szef kuchni, autor znakomitych programów telewizyjnych, ale przede wszystkim pisarz. I bardzo się cieszę, że to właśnie o nim jest ten odcinek, który przypada w szóste urodziny Raportu o książkach, programu, który istnieje dzięki Państwu, bo wszystko co robimy jest możliwe dzięki wsparciu naszych słuchaczy. Dziękujemy! Jeśli ktoś z Państwa chciałby dołączyć do grona naszych patronów, najłatwiej zrobić to za pośrednictwem portalu patronite.pl, gdzie znajduje się profil Dariusza Rosiaka. Zachęcam do pisania do mnie na adres raportoksiążkachmaupa.gmail.com oraz do odwiedzania naszej strony internetowej raportostanieświata
Rozmawiałyśmy przy okazji polskiego wydania książki Johna Dickiego, Delicja, którą przełożyłeś na język polski. I pamiętam, że w trakcie tamtej rozmowy padło przynajmniej raz takie pytanie, dlaczego kiedy mówimy o literaturze kulinarnej, to natychmiast mamy skojarzenia, że to jest literatura troszkę gorsza, że jeżeli ma jakąś rolę, to bardziej praktyczną, niekoniecznie literacką. I tak sobie myślę i od tego właśnie chciałam zacząć naszą rozmowę, że bohater tego dzisiejszego odcinka Raportu o książkach Anthony Bourdain jest takim człowiekiem, który te granice między światem kuchni a światem literatury przekraczał. Łączył te dwa światy w brawurowy absolutnie sposób.
To pisanie było jego największym marzeniem i największą pasją. On chciał zostać pisarzem. To bardzo wyraźnie widać w filmie Tony, który ostatnio był na ekranach kin. I chociaż ten film odchodzi w wielu punktach. Jest fikcją literacką. To akurat to poczucie, że to jest człowiek, który zaczynał od tego, że chciał być pisarzem i chciał żyć w świecie literatury. Jest faktycznie prawdziwy, jeżeli sądzić po tym, co czytamy u samego Bourdaina, u którego po prostu kuchnia stała się na pewnym etapie jego tematem. To tak dziwnie brzmi, no bo on przecież przez kilka dekad pracował, ciężko pracował w kuchni. To nie jest taka praca, którą łatwo jest połączyć z czymś innym.
I rzeczywiście gdzieś, kiedy miał chwilę wolnego, kiedy miał jakieś wolne godziny nad ranem, czy nie wiem, późnym wieczorem, siadał i zapisywał różne rzeczy, które później złożyły się na książkę Kitchen Confidential, którą zasłynął. Dlatego, że właśnie kuchnia najbardziej, to był jakby pisarz, który znalazł swój temat w kuchni i później został tym kucharzem, Ale nigdy nie przestał być pisarzem. No tak, wspomniałaś o tym filmie fabularnym, Tony, który zresztą chyba nadal można w kinie obejrzeć. Jest jeszcze drugi film dokumentalny, Roadrunner, opowieść o Anthony Bourdainie, jeżeli dobrze pamiętam. Ten film już dokumentalny, który nie jest fikcją literacką, tylko jak najbardziej dokumentem, też zaczyna się od tego bardzo mocnego podkreślenia, że Anthony Bourdain był przede wszystkim pisarzem, że on
Jeszcze przed zapaleniem pierwszego papierosa, chociaż nie, chyba się mylę, przed umyciem zębów, ale w trakcie palenia pierwszego papierosa, bo ten papieros był koniecznością od pierwszych sekund dnia, on od razu siadał do komputera i pisał, bo to był jakiś jego żywioł. Zresztą w tej książce, która z nami w studiu, w zbiorze tekstów Antoniego Bourdaina, tekstów nieznanych, klasycznych i odkrytych na nowo, które przełożyłaś razem z Pawłem Brawo i Jackiem Koniecznym, jest świetna przedmowa Patryka Radena-Kiffa, też mam nadzieję bardzo dobrze znanego słuchaczom Raportu o książkach, bo wielokrotnie tutaj gościł znakomity raporter amerykański. I tam pada takie bardzo ciekawe zdanie, myślę, że nawiązujące do tego wszystkiego, co powiedziałaś, a mianowicie Patryk Radenkiew pisze tak.
W dominującej mitologii Anthony'ego Bourdaina często znika fakt, że nie był kucharzem, który nagle odrodził się jakby przez zmartwychwstanie jako pisarz, był niespełnionym autorem, który przez 20 lat poprzedzających jego wielki sukces pracował jako kucharz. Także on tym pisarzem był tak naprawdę zanim został kucharzem, a może łączył to ze sobą, bo też tak sobie myślę, że w tym przekraczaniu granicy między światem kuchni i literatury w przypadku Anthony'ego Bourdaina ważne jest to, że oczywiście on był i świetnym kucharzem i być może jeszcze lepszym pisarzem. Ale myślę sobie, że ta kuchnia dla niego, jedzenie, podejście do jedzenia, myślenie o jedzeniu, przyrządzanie jedzenia, smakowanie go, dzielenie się nim, to była jego pasja na pewno, chociaż czasami pasja trudna, ale też taki punkt wyjścia chyba do rozumienia świata, do rozumienia ludzi, taka wielka metafora, którą on się posługiwał jako
Ale wiesz, to o czym mówisz, ta fascynacja ludźmi, ta ciekawość ludzi, ciekawość świata, to znowu chyba wychodzi w przypadku Bourdaina z tej wielkiej metafory, jaką jest stół, przy którym jemy, bo jest taki piękny cytat i to chyba jest w ogóle jeden z moich ulubionych tekstów, chociaż tych tekstów świetnych jest cała masa w tym zbiorze. Ale ten jest wyjątkowo poruszający, kiedy on pisze o tym, jak ze swoim młodszym bratem Chrisem powrócili do Francji, Francji dzieciństwa, tych miejsc, w których spędzali wakacje jako dzieciaki. I on za wszelką cenę chciał poczuć to, co czuł jako ten mały chłopiec właśnie za sprawą jedzenia.
Podążając szlakiem piekarni, knajpek, sklepów i to nie do końca się udało. I znów nawiązuję do tej metafory, bo rzeczywiście to jest znakomity chyba przykład ten tekst. I jak jedzenie, czy tekst o jedzeniu, bo przecież on tam bardzo dużo akapitów poświęca bardzo takim szczegółowym opisem konkretnych dań, ale to jest tak naprawdę tekst o żałobie, prawda? To jest tekst o tym, że to nie może smakować tak jak kiedyś, bo nie ma ojca. Coś wspaniałego i przywołuję postać ojca, bo ona chyba jest ważna dla Anthony'ego Bourdaina, dla tego jak on rozumiał, no właśnie, ten stół kuchenny, jak on rozumiał jedzenie jako pewnego rodzaju doświadczenie. Które wychodzi poza pewnego rodzaju prozę.
Poza pewnego rodzaju potrzebę zaspokojenia głodu. I taki cytat sobie wynotowałam. Słowa właśnie, które Anthony Bourdain usłyszał od ojca, które brzmiały tak. Wartość potrawy wiąże się ściśle z przyjemnością, jaką daje. Naprawdę liczy się to, gdzie siedzisz, kiedy ją jesz i z kim ją jesz. Jedzenie jako doświadczenie z jednej strony myślę sobie wspólnotowe, a z drugiej takie o wartości humanistycznej, prawda? Z jednej strony to, co łączy nas ze zwierzętami, ze światem zwierząt, to jest to, że też jesteśmy głodni i też jakąś podstawą naszego bezpieczeństwa jest zapewnienie sobie odpowiedniej ilości jedzenia.
Czy w Kambodży, prawda, jedzenie kambodżańskie, jakieś takie rzeczy, które dostaje gdzieś na rogu, gdzieś na ulicy, gdzieś od kogoś, kto tak naprawdę nie ma wiele, ale tym co ma, czyli swoją jakąś taką umiejętnością, swoim jakimś doświadczeniem tworzenia jednego konkretnego dania się z nim dzieli. To, że właśnie absolutnie te lata spędzone w knajpach wśród tych jednak nowojorczyków, można się domyślić trochę pretensjonalnych czasami, zupełnie go nie zepsuły, tylko wręcz przeciwnie, nawet jeszcze zbliżyły go do takiego doświadczenia z jedzenia jako spotkania. Jest wydaje mi się bardzo, bardzo ciekawe i tutaj chciałam, bo zawsze dorzucam jeszcze drugą postać do tego równania, ponieważ jest to postać znacznie, znacznie mniej znana, bo nigdy na polski nie tłumaczona i też taka, która trochę w cieniu Bourdaina
Trwała, jest taki wspaniały dziennikarz Jonathan Gold, który był dziennikarzem Los Angeles Times i on z kolei po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych reprezentował bardzo podobne podejście do jedzenia. Właśnie opisywał Los Angeles przede wszystkim jako takie miejsce spotkań najróżniejszych ludzi w najróżniejszych Z najróżniejszych stron świata, też z takim niezwykłym, humanistycznym zacięciem. I to też to, o co pytałaś na początku, to jest pierwszy dziennikarz kulinarny, pierwszy autor kulinarny, który dostał nagrodę Pulitzera, więc który też jakby łączył te dwa światy i który pięknie żegnał Bourdaina po jego śmierci w 2018 roku i zmarł kilka tygodni później. Więc to było okropne to lato po prostu 2018 roku dla świata kulinariów, ale właśnie ten Jonathan Gold, ponieważ był jednak mniej znany, to został też trochę tak zapomniany, jakby w cieniu tej całej postaci Bourdaina pozostawał.
I to wpływa na to, jak ten posiłek smakuje. To jest coś, co mam wrażenie, my doświadczamy tego, my przeczuwamy takie momenty. Zapewne większość z Państwa, a może nie, ale ja na pewno, Wielokrotnie z różnych fantastycznych wypraw przywoziłam sobie produkty, no bo na przykład te oliwki na Sycylii to tak cudownie smakowały i później się to przewozi do domu, do Warszawy, powietrze pachnie inaczej, niebo ma inny kolor i to po prostu już inaczej smakuje i jest to rozczarowanie. Ja mam wrażenie, że to o takich właśnie rzeczach, o takich odpryskach doświadczenia kulinarnego Anthony Bourdain, ale też wspomniany przez ciebie Jonathan Gold pisali.
Chciałabym zaglądać do tej książki i przywoływać fragmenty, no bo opowiadamy dzisiaj o Anthony Bourdainie jako o pisarzu, jako o pisarzu znakomitym, wytrawnym. I są takie dwa fragmenty, które chciałam przytoczyć, które gdzieś tam nawiązują do tego, o czym mówimy. Pierwszy jest z fragmentu książki Medium Row, przetłumaczonej na język polski i wydanej pod tytułem O Kuchnia. I fragment ten brzmi tak. Słonawy i zdecydowanie rybny smak ikry dobrze się łączy z subtelniejszym smakiem makaronu z pszenicy durum oraz ostrą, ale soczystą, świeżo tłoczoną oliwą. A w tle jeszcze majaczą lekkie nuty pikantnej papryczki. Popijasz to zdradliwie zachęcającym Cananou, lokalnym czerwonym winem, którego surowy urok ostatnio zdołał cię uwieść.
Także to nie jest tylko, bo takie mam wrażenie, że czasami kojarzy nam się to tylko z takimi wakacyjnymi okolicznościami i tym, że my coś tracimy, kiedy nie ma nas gdzieś. Każde miejsce, Coś takiego ma. Nasz dom to ma. Nasz dom to też ma. Nasza piekarnia za rogiem. Nasza piekarnia za rogiem to ma i to też ma na przykład, i to też jest ważne, bardzo ważne u Golda w Los Angeles, ale ważne też u Bourdaina, to też ma na przykład kuchnia imigrantów. Którzy przyjeżdżają tutaj, gdzie my jesteśmy. Oczywiście oni pisali o Stanach, gdzie wszelkie możliwe kultury się spotykają. Ale jeżeli to są ludzie, którzy gdzieś z jakiejś kultury wyrośli, gdzieś jakiś kawałek swojego domu,
Chcą nam przywieźć i faktycznie gotują z serca i ze swoich umiejętności, z jakiejś głębi swoich tradycji, to to też jest ważne doświadczenie, nawet jeżeli tylko ten kawałeczek świata jest tutaj do nas przywieziony. Bo to też nie chodzi chyba, tak mi się wydaje u Bourdaina o to, że on bardzo głęboko docenia to, że ma możliwość podróżowania w pewnym momencie. Nie jest to dla niego oczywiste, więc to też nie jest, wydaje mi się, że nie powinniśmy może czytać tego tak, że teraz musimy wszyscy wyruszyć w podróż dookoła świata, żeby naprawdę tego świata doświadczyć. Tylko właśnie szukać takich autentyczności, jakiejś takiej miłości do jedzenia i miłości właśnie w spotkaniu po prostu z drugim człowiekiem i to mogą być różne rzeczy.
Ale to jest ciekawe też, co mówisz o tych imigrantach, bo kuchnia czy zaplecze kuchni, czy zaplecze restauracji raczej chciałam powiedzieć, To jest takie miejsce i o tym Bourdain też pisał w swoich tekstach. To jest takie miejsce, gdzie są ludzie z całego świata, prawda? Świat kucharzy, kelnerów, to jest świat imigrancki. Myśląc o Stanach Zjednoczonych, o Nowym Jorku, gdzie on jako kucharz dorastał i szlifował swój talent. I to też ciekawe, że on, tak sobie to wyobrażam i trochę to z tych tekstów też wynika, że ta kuchnia była takim miejscem, z którego on wyniósł może poglądy polityczne, może pewnego rodzaju wrażliwość społeczną. Właśnie kuchnia i tutaj znów ta kuchnia jako metafora, prawda?
Czy jako punkt wyjścia do czegoś znacznie więcej niż spożywania produktów jakoś tam przyrządzonych w jakiejś tam kolejności. Bardzo ważna część historii o Anthony Bourdainie to jest właśnie to, o czym mówiłaś Natalio, czyli to podejście antropologiczno-humanistyczne, ale jak w każdej znakomitej opowieści, a myślę sobie, że życie Anthony'ego Bourdaina przypomina w ogóle taką świetną powieść. W tym też sensie to jest taka historia literacka, no bo w każdej, a przynajmniej w większości dobrych powieści mamy paradoksy, prawda? Mamy takie rzeczy, że z jednej strony tak, ale z drugiej strony zupełnie odwrotnie. I tak, z jednej strony mamy to podejście antropologiczno-humanistyczne, o którym tak dużo rozmawiałyśmy, a z drugiej strony
Zwierzęcość, powiedzmy sobie szczerze, prawda? Anthony Bourdain do tego jedzenia, tam było bardzo dużo takiej, użyłabym słowa zwierzęcości, użyłabym naturalności, czy też naturalizmu wręcz. Tutaj pierwszy taki przykład, który mi przychodzi do głowy, to jest króciutki opis tego, jak się je krewetki. Najpierw jesz ogon na dwa kęsy, ściągnąwszy uprzednio pancerz, a potem głowa, odczepiona obrotowym ruchem, czeka na ciebie. Podnosisz ją do ust, wysysasz gorącą ciecz mózgu, wyciskasz jak pastę z tubki. Takich opisów jest znacznie, znacznie więcej w tej książce. Ale tak, z jednej strony jedzenie jest takim aktem bardzo ludzkim,
Dzisiaj być może powiemy sobie bardziej, czy w jakimś takim świecie, w którym uczymy się stawiania granic, powiemy babciu ja dziękuję, ale jestem wegetarianką i jakby to też ma być okej. Więc oczywiście to jest jakieś pytanie, natomiast na pewno nie uczestnicząc w jakichś elementach właśnie takiego doświadczenia ludzkości, no która przecież zabija zwierzęta i je mięso od zarania dziejów. Coś tracimy, tylko że być może zyskujemy coś innego i tutaj oczywiście wydaje mi się, że akurat Bourdain byłby takim człowiekiem, z którym ja bym bardzo chętnie na ten temat dyskutowała w odróżnieniu od wielu innych ludzi, z którymi bym nie dyskutowała, bo ich argumenty są
Nie wynikający rzeczywiście z jakiejś takiej głębszej refleksji, tak? Jakby większość dyskusji o wegetarianizmie dzisiaj to naprawdę już jakby to nie ma sensu. Jakby jest to element jakiejś takiej polaryzacji, która jest wszechobecna i to jest jakby straszny banał, że jesteśmy spolaryzowani, no jasne. Ale właśnie tutaj wydaje mi się, że Anthony Bourdain jest też takim, pod wieloma względami, takim człowiekiem, który gdzieś tam zaskakiwał i przekraczał te takie różne podziały. On był bardzo politycznie niepoprawny w ogóle. Wiesz, jak ja czytałam te teksty, A zresztą nawet zanim sięgnęłam do tych tekstów, wiele lat temu, kiedy oglądałam jego programy, które zresztą uwielbiam, Parts Unknown, to są poetyckie felietony w ogóle telewizyjne i jeżeli myśleć o jakiejś takiej niezwykłej fuzji czy połączeniu świata literatury ze światem obrazu, to myślę, że to są niektóre odcinki naprawdę
Niewiele tam jedzenia, czy to jedzenie jest w tle, a dzieją się inne rzeczy. Może o tych odcinkach, może o tej serii Parts Unknown jeszcze porozmawiamy, ale jeszcze o tym wegetarianizmie i o tej jego takiej przekorze, tej niepoprawności politycznej. No właśnie, jak czytałam te teksty, czy jak kiedyś oglądałam te programy, to miałam takie wrażenie, że Kurczę, to nie są rzeczy na te nasze dzisiejsze czasy, prawda? Myślę, że chodziło czy przechodziło tylko dlatego, że to Anthony Bourdain, który był taki cool, co zresztą też Patryk Radenkiew o tym pisze we wstępie, że to był taki człowiek, który był osobieniem bycia cool, tego coolness. Jemu było wolno i on z tego korzystał. Nie mogę sobie darować, muszę przytoczyć jeden z wielu kąśliwych, przezabawnych fragmentów o wegetarianach.
I myślę sobie, że wartość tych tekstów polega między innymi na tym, że one nas wytrącają w ogóle z poczucia bezpieczeństwa, z poczucia takiego komfortu, że my wiemy, co jest dobre, co jest złe. Anthony Bourdain absolutnie się niczym nie przejmuje. On naprawdę był niepoprawny politycznie i mógł sobie na to pozwolić. A ciekawe, gdyby nie mógł, to pewnie też by był. Tak sobie myślę przynajmniej. W tym jego światopoglądzie, takim nieustępliwym, ostrym, myślę, że było kilka rzeczy. On w ten sposób wyławiał hipokryzję tego świata. Jest taki jeden tekst w rozdziale Gniew, jeżeli dobrze sobie Przypominam, może króciutko powinnam powiedzieć, że w ogóle ta książka jest pod redakcją jego agentki, przyjaciółki Kimberly Witherspoon, która uporządkowała te teksty według pewnych tematów.
Tam jest rodzina, restauracja, no właśnie gniew i kilka jeszcze innych. To jak państwo zajrzą do książki, to będą znali wszystkie. W każdym razie właśnie w tym rozdziale gniew jest taki tekst, Rzeczywiście przepełniony gniewem, w którym on pisze o tym, jak jego znajomy, który był skądinąd bardzo, bardzo sympatycznym człowiekiem, wysłał mu taką petycję, czy może raczej prośbę o dofinansowanie jakiejś organizacji pomagającej dzikim zwierzętom, czy przetrwaniu dzikich zwierząt. To akurat było wtedy, kiedy Anthony Bourdain wrócił z Kambodży i widział tam ogrom ludzkiej nędzy i nieszczęścia. I on tam wylewa wszystkie swoje żale, frustracje na ten współczesny świat, zakłamany.
Jest tam taki fragment, który przytocza tak może trochę... Akuratnie, ale z pamięci, kiedy on mówi o tym, że no świetnie, świetnie, wszyscy ci obrońcy lasów deszczowych będą chodzić po tych lasach deszczowych w modnych trampkach uszytych przez dwunastolatki, prawda? I to był taki jego głos przeciwko hipokrezji nas wszystkich. I te teksty są niewygodne, prawda? One są czasami, no, absolutnie po bandzie. Kiedy on tam gdzieś wyzywa ludzi, którzy kochają swoje kotki i pieski, a to człowiek jest najważniejszy i można się złościć na Anthony'ego Bourdaina i mieć takie poczucie, że rzeczywiście te teksty się źle zestarzały. A z drugiej strony może to nie jest tak ważne, gdzie on przegina, tylko co on do nas mówi, prawda?
Trochę demagogia, ale... Oczywiście, że tak, ale oczywiście, że na pewno wytrąca z takiego poczucia tego, że się zbyt dobrze ze sobą czujesz, ze swoją szlachetnością. Tej bańce swojej, prawda? Tylko duszności. Tak, tak. I też tak myślę sobie teraz w kontekście na przykład podróżowania właśnie i w kontekście jakby turystyki i podróżowania i tego poszukiwania tych autentycznych doznań, które coraz częściej są Gdzieś tam fabrykowane i tego naszego poczucia, że my w zasadzie już, no i my tutaj, bo w Stanach oczywiście to się działo wcześniej, mamy możliwość niby jechania wszędzie i poznawania i nam się tak wydaje, że my poznajemy ten świat i to jest, on nawet trochę ten, Bourdain jest takim wzorcem dla wielu ludzi tego takiego prawdziwego, autentycznego poznawania świata, ale że jakby coraz
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa zaczyna się od przedstawienia Anthony'ego Bourdaina jako pisarza i kucharza. Autorzy omawiają jego wpływ na świat kulinarnej literatury i telewizji.
Natalia Mętrak-Ruda odwołuje się do filmu Tony, podkreślając, że Anthony Bourdain był przede wszystkim pisarzem, który zaczął od marzenia o literaturze.
Rozmowa skupia się na połączeniu kuchni i literatury, podkreślając, że Bourdain był zarówno świetnym kucharzem, jak i pisarzem.
Rozmowa przedstawia marzenia i dzieciństwo Anthony'ego Bourdaina, jego bunt i szukań w poszukiwaniu mrocznej strony rzeczywistości.
Anthony Bourdain opowiada o kuchni jako metaforze i doświadczeniu, które przekracza proste spożywanie jedzenia.
Rozmowa porównuje Anthony'ego Bourdaina z Jonathanem Goldem, drugim dziennikarzem kulinarnym, który zmarł po nim.
Anthony Bourdain opowiada o doświadczeniach związanych z jedzeniem, podkreślając jego humanistyczny i antropologiczny aspekt.
Rozmowa skupia się na opowieściach Anthony'ego Bourdaina o zwierzęcej naturze kuchni i jedzenia.
Anthony Bourdain dyskutuje o wegetarianizmie i doświadczeniach związanych z jedzeniem, podkreślając, że jest to ważne doświadczenie ludzkości.
Rozmowa o Anthony Bourdainie jako pisarza i jego tekstach, podkreślając paradoksy postaci, jej złożoność i wartość literatury kulinarnego.
Komentarz o zmianie stylu w Parts Unknown i znaczeniu serii jako mix literatury i obrazu.
Rozmowa o znaczeniu i wartości programów telewizyjnych Anthony'ego Bourdaina, w tym serii Parts Unknown.
Opowieść o pierwszych kontaktach z pracami Anthony'ego Bourdaina i jego wpływ na kulinarny świat autorki.
Rozmowa o procesie tłumaczenia i adaptacji tekstów Anthony'ego Bourdaina, w tym nieopublikowanych.
Opowieść o próbie zaproszenia Anthony'ego Bourdaina do Polski i jego znaczenie dla polskiego publicystyki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jego życie, jak dobra powieść, zbudowane było na sprzecznościach, które łączyć może tylko ludzkie doświadczenie.
Z jednej strony hedonista i buntownik.
Z drugiej perfekcjonista, głosiciel etosu pracy opartej na bezwzględnej dyscyplinie i oddaniu.
Jego podejście do jedzenia było metaforą podejścia do życia i ludzi – bądźmy szczodrzy wobec siebie i innych, szukajmy przyjemności nawet w tych najprostszych smakach, cieszmy się każdym kęsem.
Bo jak mówił: „Nasze ciała to nie świątynie, ale wesołe miasteczka. Bawmy się dobrze”.
A jednak ta historia nie ma happy endu.
Bohaterem tego odcinka Raportu o książkach jest Anthony Bourdain - szef kuchni, autor znakomitych programów telewizyjnych, ale przede wszystkim PISARZ.
Prowadzenie: Agata Kasprolewicz
Gość: Natalia Mętrak-Ruda
Książka: „Anthony Bourdain. Teksty nieznane, klasyczne i odkryte na nowo” / przekład: Natalia Mętrak-Ruda, Paweł Bravo, Jacek Konieczny.
---------------------------------------------
Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak
Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com
Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]