Mentionsy Mentionsy
Rap MATTers
Rap MATTers

HIP-HOPOWE ONE DIRECTION | SZPRYCER, TACONAFIDE (TACO HEMINGWAY SPECIAL, PART 3)

07.10.2026 ·27 min 1 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcastDonejty: https://tipply.pl/@horrypazKoszulki Brak Kultury: https://pretext-rec.pl/shop/brak-kultury-x-pretext/Postaw kawkę a omówimy Twój singiel: https://buycoffee.to/rapmatterspodcastSPIS TREŚCI: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1kjXqjA13Py7pTb_SUhFt_YhIeBLm02K4GhjI9sdxcOs/edit?gid=0#gid=0Dobre artykuły znajdziecie na: https://brakkultury.pl/Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/Intro: Michał Tomasik (Audiosynteza.pl)horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt

Jebać te płytek, kurwa, każdego, komu się to podoba, naprawdę, to jest gówno obesrane, ja nie mogę tego słuchać, o, jesteśmy tacy bogaci, ale tak nam źle i po co, dokąd my zmierzamy, co z tym całym światem i nam jest tak źle, ale coś tam mamy pieniądze, kurwa, mnie to obchodzi, kurwa, i to jest wszystko zrobione na takich type beatach obsranych, że, kurwa, Bonafide, będąc tak dobrym raperem, jakim jest oczywiście... Po 10 sekundach, jak usłyszał każdy z tych bitów, powinien to wyłączyć i powiedzieć, że chyba ich pojebało, nie wiem, gdzie na czymś takim nagrywał. Nie kumam. Znaczy, rozumiem, że to miało być takie popowo, trapowe, mainstreamowe, duże, ale to jest kurwa rzeźnia jakaś. Nie kumam zachwytów nad tym albumem i co najlepsze, Taco Hemingway jest lepszym raperem na tej płycie od Cue Bonafide.

To jest niesamowite. Kurde, może tak być. W sensie ja mam tak, że raz wolę jednego, raz wolę drugiego, ale... Mogę jeszcze? No. Bo Que Bonafide chyba w żadnym kawałku nie nawija swoim normalnym głosem. Zawsze albo jest taki smutny, albo taki groźny, wiesz, i tak moduluje ten głos, za każdym razem brzmi inaczej, za każdym razem brzmi chujowo, nie wiem, po co on to robi, bo on jest... Jakbym robił jakiś ranking, to jak nisko by obaj nie byli, Quebo byłby zdecydowanie wyżej od Taco Hemingwaya w najlepszości raperowej. No to tutaj, kurwa, praktycznie w każdym kawałku Taco chce się słuchać nawet czasami, przynajmniej jego głosu, jego flow, a Quebo tylko sobie myślę, weź już, kurwa, skończ z tym głosem, z tym swoim płakaniem, chuj mnie to obchodzi, naprawdę.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.