Dlaczego Trump nie zaprosił Tuska na Alaskę? To proste.
Za nami szczyt Trump vs Putin na Alasce. Polska jak zwykle nie wykorzystała swojej szansy. W Platformie rozłam, w PiS samozadowolenie. Czyli nic się w Polsce nie zmieniło mimo, że świat zmienia się coraz bardziej.Krótkie podsumowanie Wyborów 22025.Program ten powstał dzięki Waszemu wsparciu. Abonament Polityko opłacisz tutaj.54 1090 1841 0000 0001 4725 7610 z dopiskiem Darowizna na Polityko.tv PayPal: https://paypal.me/politykopl BuyCoffe: https://buycoffee.to/pitupitu
No i to tajemnica się szybko wyjaśniła, kiedy sobie trochę pogrzebałem w głowie, połączyłem fakty, a później potwierdziłem u źródełek, które stwierdziły, no tak, tak chyba właśnie było. O tym, że spotkanie Trump-Putin odbędzie się na razie, wiadomo, było od dłuższego czasu. Tu, z której rozmawiałem, że na to pojechać, bo miał pojechać. Takie były wstępne ustalenia. No, ale zapomniał chyba o tym, że ma w rządzie pana Sikorskiego, który jest oficerem, albo przynajmniej agentem MI6, służb brytyjskich, które nie chciały tego spotkania bardzo, ale już naprawdę nie chciały tego, żeby Polska w ogóle w jakiś sposób się uzależniła i uniezależniła, nie, uniezależniła i stała się trochę bardziej poważna. Gdyż Trump razem z Putinem stwierdzili, że no dobra, spotykamy się. To, że oni się spotkali i mieli coś dogadać, to jest kompletna bzdura, oni to dogadali o wiele wcześniej.
I kiedy już byli gotowi, to nam powiedziano, że możecie przyjechać, ale ja się z wami nie spotkam, bo spotykam się z bardzo poważnym politykiem, czyli z panem Zdrajskim. Krążę i krążę, wracam na temat. No więc chwili, kiedy wszystko zgadzało na to, że Tusk jednak pojedzie na Tomalaskę, jednak zapomniał o tym, że ma Sikorskiego u siebie, agentem IS-6, tak jak powiedziałem. No i agentem IS-6 w związku z tym, że... Istniało duże ryzyko, że w jakiś sposób Polska będzie mogła uczestniczyć w tym całym rozgardiaszu w sposób istotny, bo Polska ma istotne położenie, ma nieistotnych polityków, nieistotną politykę zagraniczną, nie działającą w tym momencie, bo tej polityki zagranicznej nie ma. No i kiedy już wiadomo było, że te ustalenia między Putinem a Trumpem doszły do skutku, w zeszłym miesiącu, w czerwcu, pan Łukaszenka wypuścił jako junior partner, bo jest Rosja, jest USA, to są senior partnerzy, masterzy gry.
Więc ten list był przez ponad miesiąc, Beczank powiedział, w chwili, kiedy Sikorski usłyszał, że jest możliwość, że Tusk pojedzie, to... Na laskę wyciągnął ten list i powiedział, nie, nie, nie, nie, nie, nie. Polska, czy nie to, że on, bo to może on jest Polską w jego przekonaniu, choć jest Anglikiem, z papieru tak przynajmniej wynikał przez już czas. Nie, Polska nie będzie rozmawiała z bandytami i wyrzucił ten list do kosza. I to był powód, dla którego Trump się wściekł, bo uważał, że sytuacja na tej granicy, na pograniczu wschodnio-zachodnim NATO i Rosja, Rosja, BRICS, ta cała ekipa duża, która się konsoliduje, ciągle się nie skonsolidowała i przez długi czas się nie skonsoliduje, ale Polska i Białoruś, czyli pogranicze wschodu i zachodu, że te dwa państwa można ustawić tak, żeby współdziałały, tak jak on współdziała w tej chwili z Putinem, tak jak on współdziała ze wschodem,
ale zdegenerowani ludzie, którzy zajmowali się głównie robunkiem i paleniem wiosek żydowskich. Okej. W drugiej części tego wystąpienia z okazji 2020 roku jeszcze wrzucił ogromny okapi do tym, że Rosja jest koszmarnie zła, że trzeba ją zniszczyć. Imperializm rosyjski zagraża Polsce od wieków i my będziemy zawsze z nim walczyli. A Trump spotyka się dwie godziny później, po ogłoszeniu tego manifestu norweskiego, z Putinem, który już się dogadał, już wszyscy wiedzą, normalnie już się dogadał, a tutaj Polska mówi tak, nie, my się nie dogadaliśmy. My nie będziemy gadać z Białorusią, mówi Sikorski, Norweski z Ruskiem nie będzie gadać. My jesteśmy strasznie niezależni i silni. Jak zostaniemy sami, już nikt nie będzie wspierał Ukrainy, to będziemy wspierać tę Ukrainę.
Ciekawe za co to jest pytanie, bo ta cała historia o pomocy humanitarnej, o Imperium Polskim Humanitarnym polegała na tym, że ktoś nam dawał hajs i sprzęt, który przekazaliśmy dalej. oprócz tego starego złomu, który oddaliśmy Ukraińcom, więc jak zostaniemy sami z Ukraińcami przeciw Rosji, no to myślę, że po prostu bardzo szybko ryzyko się skończy. To jest zasadna rzecz. No i dzisiaj, dzisiaj nagle rzecznik mówi o dwóch fuck-upach. Pierwszy ten, pierwsza to rocznica dwudziestego roku, a dzisiaj rzecznik prezydenta Nawrockiego wyskoczył z kolejnym megatekstem, że Donald Trump zadzwonił się do Karola, żeby go spytać, jak rozmawiać z Putinem. Ludzie kochani, ja wiem, że można kochać Karola, można kochać PiS, można kochać Platformę, Tuska, wszystkich można kochać.
No a jak ktoś jest nienormalny, to może kochać dowolną postać, osobą postać, może kochać stołek, może kochać ten mikrofon. Ja akurat użyłem go tylko do tego, żeby nie mówić. Serio, ktokolwiek sądzi, że Trump zadzwonił po to, żeby spytać, jak rozmawiać z Putinem, do prezydenta, który jeszcze dwóch tygodni w ogóle nie spędził na swoim stołku, dzwoni gość, który spotkał się z Putinem, bo sprawdziłem specjalnie, siedem razy osobiście w cztery oczy w ciągu ostatnich lat tych dwóch swoich kadencji, niezliczoną ilość telefonów wykonał, ma gorącą zlinę z Putinem i on nagle dzwoni do Polski. Karolu... Jak mam rozmawiać z Putinem, bo wiesz, trochę się krępuje do niego dzwonić tym telefonem czerwonym do Moskwy, a w czasie tych spotkań spuszczałem oczy i też nie widziałem co bardzo zareagować, bo to jest taki, wiesz, mężczyzna, obcy mi kompletnie.
Ja nie wiem jak z takimi mówić w ogóle, jak rozmawiać, bo wiesz, jestem miękką fają, tak? No i po co dzwonić do Roskiego? Ale ciekawa była sytuacja w tej relacji tego drożnika, że panu Nawrockiemu wyszło z ust taka pochwała, że jemu się bardzo podoba, że Trump rozmawia z Putinem. No i teraz mam pytanie. Jak bardzo mu się to podoba, skoro... Dwie godziny przed spotkaniem Putina z Trumpem wygłosił orędzie pisemne, o czym zaraz, w którym właśnie jechał po Putinie, po Kremlu, po Moskwie, po Rosji od najgorszych. Jak oni to kleją? Nie mam pojęcia. Ale... Poszperałem w źródełkach, podzwoniłem trochę i powiedziałem, kto stworzył to pismo. Natomiast to jest sytuacja taka długoterminowo-rozwojowa. Bo jest taki mężczyzna, który jest bardzo blisko Pana Nawrockiego, on jest bardzo znany, jest bardzo szanowany po prawej stronie, bo on kiedyś utopił Bolesława w wojęce.
Z Łukaszenką pyszał umowę na rury między Łukaszenką a Polską. Gdańsk będzie transportowana ropa do Łukaszenki, żeby się uzależnił od Putina, bla, bla, bla, bla, bla. Z tego nic nie wyszło, bo się rozsypał Trump, skończyła się jego kalencja. Amerykanie robią więcej w kwestii stosunków dobrych naszych ze wschodem, niż nasze wszystkie rządy od 30 lat. I to jest dość niesamowicie niepokojące, jak dla mnie. Dobra, się rozgadałem na temat tego biednego Trumpa i tego, co tam się działo na Olaszce, bo na Olaszce się działy rzeczy, które widzieliście. Nikt nie wie do końca, jakie są umowy, jak się dogadali. Wiadomo tylko, że DJ Vance... na chwilę przed Alaską powiedział, że jeżeli ustanie Alaski, Ukraina nie przyjmie, nie rozumiejąc sytuacji swojej, to my całkiem włączymy pomost dla Ukrainy.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Za nami szczyt Trump vs Putin na Alasce. Polska jak zwykle nie wykorzystała swojej szansy. W Platformie rozłam, w PiS samozadowolenie. Czyli nic się w Polsce nie zmieniło mimo, że świat zmienia się coraz bardziej.Krótkie podsumowanie Wyborów 22025.Program ten powstał dzięki Waszemu wsparciu. Abonament Polityko opłacisz tutaj.54 1090 1841 0000 0001 4725 7610 z dopiskiem Darowizna na Polityko.tv PayPal: https://paypal.me/politykopl BuyCoffe: https://buycoffee.to/pitupitu