Mentionsy Mentionsy
Radosław Pyffel
Radosław Pyffel

Polska znów zależna od zagranicznych mocarstw? Czeka nas katastrofa? - Radosław Pyffel i Łukasz Warzecha

18.11.2025 ·44 min 19 s

W dzisiejszym odcinku analizujemy, jak zagranica zwiększa wpływ na Polskę i jakie konsekwencje może to mieć dla naszej polityki, gospodarki oraz bezpieczeństwa. Rozmawiamy o roli Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Węgier w kształtowaniu sytuacji w Polsce, a także o tym, jak międzynarodowa rywalizacja wpływa na decyzje podejmowane w Warszawie. Omawiamy aktualne wydarzenia, procesy geopolityczne oraz narastające napięcia na arenie międzynarodowej. Dyskutujemy o kierunkach zmian, zagrożeniach i możliwych scenariuszach. Jeśli interesuje Cię polityka zagraniczna, relacje międzynarodowe i realne mechanizmy wpływu wielkich państw na Europę Środkową, ten materiał dostarczy Ci wiedzy i pogłębionej analizy.TWOJE wsparcie jest bardzo ważne: https://patronite.pl/RadoslawPyffelWESPRZYJ mnie na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC6rhJNPCTaFu41na8s0jetQ/joinDla spragnionych wiedzy o świecie pozaeuropejskim i polityce globalnej polecam unikalne seminarium: https://azjatyckiwiek.plZapraszam na swoją stronę: https://radoslawpyffel.pl/Obserwuj Radosława Pyffla na:FB: https://www.facebook.com/RadekPyffel10X: https://x.com/RadekPyffel?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5EauthorKsiążka Radosława Pyffla „Biznes w Chinach” do kupienia na:https://bizneswchinach.pl

Dzieli on tutaj chyba Europejczyków, Polaków, Niemców, doprowadza do podziałów, chyba tak dokładnie to zostało sformułowane i w ten sposób działa na korzyść Władimira Putina. No więc to był kolejny aktywny wpis przedstawiciela innego państwa. No i mamy tutaj też Zbigniewa Ziobrę, który poszedł w ślady Bolesława Śmiałego i Marcina Romanowskiego. A to zaraz, zaraz, zaraz Radku, to zostajmy najpierw przy panu Miguelu Bergerze, czyli ambasadorze Republiki Federalnej Niemiec, bo to są dwie odrębne sprawy, on i pan minister Ziobro, natomiast rzeczywiście w pewnym sensie ten wpis pana ambasadora Bergera... jest powiązany co do samej metody i sposobu traktowania Polski z wpisem pana ambasadora Rose'a, no bo to jest tak, że jeżeli państwo jest widziane jako podatne na naciski, słabe, no to ambasadorowie wtedy sobie pozwalają na dużo i my to doskonale znamy z naszej przede wszystkim osiemnastowiecznej historii.

No właśnie, fakt jest taki, że rzeczywiście nie jest to nowość, bo rozmawialiśmy trochę o tym w naszej książce Koniec starego świata, rozmowy niegodne polskiego inteligenta i to jest chyba ten moment, kiedy musimy wspomnieć o tym, że my rozmawiamy także i dzisiaj w ramach nadwiślańskiego okresu w formule rozmów niegodnych polskiego inteligenta, więc to może trochę szokować. Link do tej książki znajduje się pod komentarzem, więc gorąco zachęcamy i tam rzeczywiście o tym piszemy, no i piszemy także... To jest trzeci taki przypadek, który mnie zastanowił po powrocie do kraju, że śladami Bolesława Śmiałego i Marcina Romanowskiego, o czym zresztą też rozmawialiśmy w tej książce Koniec Starego Świata, rozmowy niegodne polskiego inteligenta, że poszedł w te ślady Zbigniew Ziobro i tutaj Wiktor Orban, ale on akurat jako premier, powiedzmy, a nie ambasador, no to już może się wypowiadać na temat...

polityki innego państwa, chociaż też właściwie nie zawsze to jest mile widziane, żeby... Często nie jest, ale bardzo często jest też standardem, prawdę mówiąc. No właśnie, ale to już jakby jest troszkę inaczej. Polscy politycy się wielokrotnie, trzeba powiedzieć uczciwie, wielokrotnie wypowiadali się krytycznie na temat polityki samego Wiktora Orbana, no więc... No więc właśnie, więc tak, więc to jest troszkę inna sytuacja, no ale to jednak nie zmienia faktu, że Węgry, tak jak o tym rozmawialiśmy, zdaje się, rok temu, kiedy Marcin Romanowski udał się do Budapesztu, no zaczynają odgrywać jednak istotną rolę w polskiej polityce wewnętrznej, stają się istotnym punktem odniesienia, Orban staje się też protektorem polskiej prawicy, więc mamy tu jakby...

kolejnego chyba gracza. Po pierwsze nie prawicy tylko PiSu, bo tu przypominam, że PiS to nie prawica. Na razie z Konfederacji rozumiem, że jeszcze nikt nie udał się śladami Bolesława Śmiałego i Marcina Romanowskiego. Nie było takiej potrzeby. A po drugie trzeba pamiętać, że na Węgrzech w przyszłym roku są wybory. I to będą prawdopodobnie najtrudniejsze wybory dla Wiktora Orbana, bo po trzech, tak, dobrze mówię, trzech kadencjach sprawowania władzy, nie liczę tych wcześniejszych, ale... Nie, już jest czwarta, to już jest czwarta. Tak, ale mówię trzech z rzędu, bo... Trzech z rzędu, tak, i to jest czwarta już teraz. Więc po tak długim czasie każda władza się bardzo mocno zużywa, no i tutaj są największe obawy, które ja też słyszę zresztą od moich znajomych Węgrów, tych powiązanych również z Fideszem, że no to się może nie udać.

jest, ma dwa, może mieć dwa skutki, które się wzajemnie znoszą. Ja o tym mówiłem już na swoim kanale. Po pierwsze, to nie jest dobrze widziane. Był nawet taki sondaż bodajże ze trzy albo cztery dni temu w Rzeczpospolitej, z którego jasno wynikało, że większość, to nie była jakaś taka druzgocąca większość, ale wyraźna, ocenia źle decyzję o niewracaniu do Polski i I to było absolutnie do przewidzenia, bo bardzo podobnie wyglądały te oceny w przypadku pana Romanowskiego. Natomiast drugi skutek, który trochę może neutralizować to złe wrażenie, jakie robi pozostanie pana Ziobry za granicą, to z kolei uderzenie w przekonanie o skuteczności rządu pana Donalda Tuska w tak zwanych, ujmuję to w cudzysłów, rozliczeniach PiSu.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.