I kto to movie? 19
🎄 Świąteczne filmy – kto nigdy ich nie oglądał, ten niech pierwszy rzuci kamieniem. 🎞 Znamy je wszyscy. Są mniej lub bardziej zabawne, uderzają w czułe miejsca i mówią, jak święta (nie) powinny wyglądać. 🤔 Która część „Kevina samego w domu” jest tą najlepszą? O których filmach świątecznych (nie)słusznie nie pamiętamy? Jaki film najlepiej zostawić na świąteczny wieczór? 👫 Odpowiedzi na pytania usłyszymy w 19. odsłonie filmowej audycji „I kto to movie?”. Prowadzących nie przedstawiamy. Zuzanna Bartczak i Daniel Wojtasiak niezmiennie zapraszają. PS Około 15. minuty puszczamy sobie „Snowman” autorstwa Sii. Prawa autorskie.
Co myślisz? Tak, to prawda. Rzadko teraz już właściwie ludzie oglądają głównie streamingi, ale telewizje też się czasem oglądają, zwłaszcza jak się jedzie do babci, wiesz, babcia ma polsat jeden. Tak, właśnie miałam mówić, że właśnie święta to jest taki czas, gdzie faktycznie się z tej telewizji korzysta chyba, nie? W sensie faktycznie włączy się ten w tle, jakieś kolędowanie jest zawsze z jakiejś Jasnej Góry, czy z, nie wiem, z Wichenia, czy skądś tam. Właśnie tak jak mówisz, u babci. Pozdrawiam babcię Danę oczywiście. Babciu Danu. Tak, babciu Danu. Także no tak, to jest taki czas, gdzie faktycznie kojarzy się z oglądaniem telewizji i jakby nie patrzeć też z filmami, gdzie faktycznie te stacje dalej nas jakby oblewają tymi świątecznymi tematami, pozycjami. No, ale jest jeden film, bez którego Polacy nie wyobrażają sobie święta. Pamiętasz ten jakiś tam rok, gdzie Polsat po prostu zapowiedział, że nie będzie Kevina?
Ponieważ on wraca na święta, Okazuje się, że jego brat ma romans, a właściwie zapłodnił jego byłą narzeczoną już teraz. Mamy tam też motyw alkoholizmu dosyć mocny. No motyw emigracji silny. To jest też taki bardzo polski motyw, nie? Znaczy w ogóle, drodzy Państwo, jeśli spodziewacie się miłej atmosfery świątecznego filmu, to proszę nie włączać. Nie tutaj. To nie tutaj. W sensie proszę włączyć, bo ja polecam osobiście ten film. To jest, uważam, bardzo dobrze zrobiony polski film. Oczywiście są te takie nasze polskie wady przerysowane, ale naprawdę w taki sposób, który trafia po prostu. Tak, jest dostępny na Polsatboxie, jakby ktoś był zainteresowany i nie jest długi, bo trwa półtorej godzinki. No to jak na filmy teraz powstające, to faktycznie to nawet krótki metraż można powiedzieć.
Film z 2017 roku, dostępny na platformie Polsatbox. Możecie go też wypożyczyć na VOD i Kanal Plusie, z tego co wiem. Ale na Polsatboxie na pewno, jeżeli macie Państwo subskrypcję, to jest za darmo. Ale nie jest to komedia romantyczna. To też jest taki film, który niekoniecznie trzeba oglądać w święta. Te święta są tylko pretekstem do tego, żeby ci wszyscy ludzie się spotkali i żeby zestawić te wszystkie postaci ze sobą i ich interesy, ich sprzeczne interesy w wielu przypadkach. No tak, żeby rodziny w jednym miejscu. Masz rację. No i to też jest takie polskie. Często jest tak, w wielu rodzinach to tak funkcjonuje, że spotykamy się tak naprawdę od święta w takim większym gronie. Dobra, ale przechodzimy dalej, żeby wyjść już z tych polskich filmów.
Dokładnie, że jakby cały czas obsadzamy tych samych aktorów, a drodzy Państwo, no ilu tych nowych aktorów co roku się pojawia, ilu ludzi kończy szkołę teatralną, jakby naprawdę dawajmy im szansę, bo to są perełki. Mam wrażenie, że oni tutaj pozwolili, chociaż wiesz, zestawili Olaf Lubaszenko, Mateusz Damiński, który faktycznie jest już znany. Ale wiadomo, że jednak musi się znaleźć nazwisko jakieś znane, tak? W sensie, żeby przyciągnąć ludzi do kina, żeby przyciągnąć w ogóle przed ekrany, także to jest normalny zabieg, ale dawajmy też... Ale na tamte czasy to było wiele świeżych twarzy, że oglądaliśmy i myślisz, wow, ja nie znam, a to jest zupełnie postać. My tak bardzo lubimy właśnie naśladować Amerykanów i też naśladujemy właśnie w tej kwestii. Właśnie, chociażby w tej kwestii, bo tutaj zauważmy, że w Hollywood coraz częściej się bierze aktorów, faktycznie promuje się nowych aktorów, tak? Tak. I co ciekawe, ten film, mimo że nie jest produkcją TVN-owską ani żadną taką, można też zobaczyć na Polsat Boxie.
I to uważam, nawet nie wiem, czy Polsat nie był, że to nie była odpowiedź na listę TVN-owskie, to Polsat dał swoją odpowiedź. Tak, no mamy tutaj taką. I uważam, że okej. Nie odbiega od listów do M wcale. Historia moim zdaniem bardzo ładnie się w kupy trzyma. Mateusz Damiecki grając sławnego piłkarza, co jest bardzo silnym nawiązaniem do Roberta Lewandowskiego. Ale to jest przeurocze, muszę ci powiedzieć, że to naprawdę fajnie zrobili. Oczywiście Mateusz Damiecki ani przez sekundę nie ma piłki w rękach, ani w nogach nigdzie, ale fajnie jakby pokazali też takie nawiązanie do naszego Roberta Lewandowskiego. Także miłość jest wszystkim, kochani Polsat Box. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany, to bardzo serdecznie zapraszam. Kochani, a po krótkiej przerwie muzycznej przechodzimy do omawiania kolejnych świątecznych filmów.
Świąteczna gorączka. Jest to film, w którym gra Arnold Schwarzenegger. Ach, no tak. No oczywiście, że kojarzę. Strasznie mnie to denerwuje, bo poważnie, ludzie myślą, że ja kłamię, ponieważ Arnold Schwarzenegger, poczekajcie sekundkę, bo staram się znaleźć oryginalny tytuł. Jingle all the way. Rozumiesz? A u nas jest świąteczna gorączka. No tak, ale w sumie z drugiej strony, jak to przetłumaczyć tak, żeby to jakoś w miarę brzmiało po polsku? Nie wiem, ale odrobina fantazji, dałbyś mi 15 minut, kartkę i długopis i bym to wymyśliła. A to jestem przekonany. Film, jakby opis filmu brzmi tak. Zapracowany biznesmen na chwilę przed Wigilią stara się dokonać rzeczy niemożliwej. Sto być turbomena dla swojego syna. Tak, to jest taki bardzo amerykański film w ogóle. Bardzo amerykański.
Masz taki film? Masz, na pewno. Mam, tylko wiesz co, nie wiem na ile, ja mam specyficzną rodzinę, wiesz o co chodzi. U nas leci potop po prostu bez względu na porę roku. Ale właśnie o takie dokładnie pozycje mi chodziło, bo ja na przykład mam, no Znachor. Może niekoniecznie ze świętami Bożego Narodzenia, bo on chyba jest raczej Wielkanoc, ale no mimo wszystko ze świątecznym klimatem kojarzy się ten film. Nie wiem, Trendowata na przykład. O, Trendowata właśnie wchodzi. Jak najbardziej. Ale wiesz dlaczego mi się kojarzy też Trendowata? Bo pamiętam, że kiedyś Polsat chyba zrobił jakąś nową wersję i on wychodził właśnie w czasie świątecznym i oni dla kontrastu też pokazywali ten stary, więc tutaj trendowata jak najbardziej, ale u mnie wiesz, pan Wołodyjowski, Ogniem i Mieczem, to jest jakby taki top of the top.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🎄 Świąteczne filmy – kto nigdy ich nie oglądał, ten niech pierwszy rzuci kamieniem.
🎞 Znamy je wszyscy. Są mniej lub bardziej zabawne, uderzają w czułe miejsca i mówią, jak święta (nie) powinny wyglądać.
🤔 Która część „Kevina samego w domu” jest tą najlepszą? O których filmach świątecznych (nie)słusznie nie pamiętamy? Jaki film najlepiej zostawić na świąteczny wieczór?
👫 Odpowiedzi na pytania usłyszymy w 19. odsłonie filmowej audycji „I kto to movie?”. Prowadzących nie przedstawiamy. Zuzanna Bartczak i Daniel Wojtasiak niezmiennie zapraszają.
PS Około 15. minuty puszczamy sobie „Snowman” autorstwa Sii. Prawa autorskie.