Zondacrypto pod lupą. „Zaczęliśmy analizować przepływy”
Problemy z wypłatami, nietypowe przepływy kryptowalut i ogromne wydatki na marketing. Tak, według Marcina Zarakowskiego, zaczęła się analiza, która doprowadziła do poważnych pytań o sytuację Zondacrypto. Współzałożyciel Recoveris przekonuje, że część niepokojących sygnałów można było dostrzec, korzystając wyłącznie z publicznie dostępnych danych zapisanych w blockchainie.
A w Polsce nie jest to możliwe. To jest ten element, o którym Pan mówi, jeżeli chodzi o rozwój. A jakie są zagrożenia? Bo Pan wyraźnie mówi o tym, że na przykład w Stanach Zjednoczonych jest portal, który prowadzi między innymi FBI i tam można zgłaszać nadużycia. Jaka jest w ogóle skala? Bo mówimy o setkach miliardów dolarów. Jaka w ogóle jest skala oszustw, jeżeli chodzi o kryptowaluty? Rozmawialiśmy do tej pory w kontekście zondy o typowym takich oszustwach, trochę pomieniających piramidę finansową. To jest mały procent, prawda? Dokładnie, to jest bardzo mały procent, ponieważ większość ofiar są to ofiary, które często nawet nie rozumieją, czym są kryptowaluty, ale klikną w link albo zostaną skontaktowane za pomocą różnych platform społecznościowych.
Jest to platforma prowadzona przez FBI, która pozwala obywatelom amerykańskim na raportowanie, zgłaszanie przestępstw internetowych. I co roku FBI publikuje raport podsumowujący z działalności z zeszłego roku. Dane za 2025 rok pokazują ciągły wzrost rok do roku. Natomiast w zeszłym roku za pomocą tej platformy zgłoszono 185 tysięcy przestępstw z wykorzystaniem kryptowaluty. Tylko w Stanach Zjednoczonych. Ale Pan mówi o tym, że to jest i tak niemiarodajna liczba, prawda? Bo dużo ludzi wstydzi się mówienia o tym i zgłaszania w ogóle tego, że zostali oszukani. Jest to takie nieakceptowalne społecznie albo zawstydzające po prostu. Dokładnie tak. To znaczy przyjmuje się, że mniej niż 15% osób w ogóle zgłasza tego rodzaju incydenty. Więc dokładając tą jakby proporcję do tych danych ze Stanów Zjednoczonych, ta liczba nie powinna wynosić 185 tysięcy, ale koło miliona.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gość przedstawia firmę Blockchain Intelligence i swoje zadania.
Gość opisuje współpracę z polskimi organami ścigania i ich role w badaniach kryptowalut.
Gość opisuje analizę przepływów środków na Zondacrypto i sygnały ostrzegające przed upadkiem giełdy.
Gość opisuje koordynację międzynarodową w badaniach kryptowalut i finansowanie Zondacrypto.
Gość omawia regulacje i ich wpływ na działalność Zondacrypto, a także sytuację po upadku giełdy.
Gość ocenia rozmowy z polskimi organami ścigania i ich reakcję na sytuację Zondacrypto.
Gość omawia regulacje kryptowalut w Polsce i ich wpływ na rozwój sektora.
Gość omawia potencjał technologii blockchain i jej zastosowania w finansach.
Gość omawia brak danych na temat oszustw w Polsce i potencjalne zagrożenia.
Gość podziękowuje za rozmowę i zaprasza do kolejnej rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Problemy z wypłatami, nietypowe przepływy kryptowalut i ogromne wydatki na marketing. Tak, według Marcina Zarakowskiego, zaczęła się analiza, która doprowadziła do poważnych pytań o sytuację Zondacrypto. Współzałożyciel Recoveris przekonuje, że część niepokojących sygnałów można było dostrzec, korzystając wyłącznie z publicznie dostępnych danych zapisanych w blockchainie.