Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Zielony Ład uderza w Śląsk. Alarm wokół JSW

11.05.2026 ·23 min 45 s · 14 rozdziałów

Marek Wesoły, poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych, ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem w polskim górnictwie i przemyśle ciężkim. Jego zdaniem Jastrzębska Spółka Węglowa płaci dziś cenę polityki Zielonego Ładu, błędów zarządczych oraz braku strategii obecnego rządu. 

0:00 · Wprowadzenie i temat 1

Przy telefonie Marek Wesoły, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Dzień dobry panu. Dzień dobry, dzień dobry państwu. I dodam, że też były sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, ale to za czasów rządów premiera Mateusza Morawieckiego. To prawda. Tak, tak, tak. Oczywiście krótko, bo krótko, bo pod koniec rządów Zjednoczonej Prawicy około niepewny rok byłem odpowiedzialny za górnictwo. I do tego jeszcze Ruda Śląska, żebyśmy o wszystkim powiedzieli. Ciężka sprawa, jeśli chodzi o polskie górnictwo, ciężka sprawa, jeśli chodzi o polską... energetykę, to zapytam się o przeszłość. Co się panu wtedy udało zrobić albo jaką wiedzę pan nabył na temat tego, co dzieje się na Śląsku, co dzieje się z polskimi kopalniami?

0:53 · Polityka gospodarcza PiS 2

Przede wszystkim to, że staraliśmy się o to, aby polskie górnictwo utrzymać w takiej kondycji, żeby nie trzeba było tej branży likwidować rabunkowo, tak jak teraz jest takie zagrożenie. Staraliśmy się wypracować najlepsze rozwiązania ze strony społeczną, jak i z Unią Europejską. Przedłożyliśmy wniosek notyfikacyjny, który miał w jakiś sposób legalizować zawartą umowę ze stroną społeczną. To, czego nie udało się zrobić, to to, że Nie udało się tej notyfikacji do końca doprowadzić, ale jak widzimy, obcy rządzący już przez trzy lata, mimo tego, że w Europie siedzi przy sterach, też nie potrafią tego zrobić, choć obietnice były.

Tak więc to górnictwo rzeczywiście, ma pan rację, od wielu, wielu lat boryka się z wieloma problemami. Niestety polityka unijna, polityka zielonego ładu i dekarbonizacji prowadzi do tego, że na siłę próbuje się tą branżą zlikwidować i stąd wszystkie problemy, zarówno górnictwa, jak też, czego wcześniej chyba się nie domyślano, jak też przemysłu hutniczego, koksowego. Bo to wszystko takie domino, które nakłada się jedno na drugie i niestety ten przemysł ciężki na kontynencie europejskim, a i w Polsce w bardzo, bardzo trudnej sytuacji. Wszedł trochę rząd premiera Mateusza Morawieckiego i Prawo i Sprawiedliwość w tą zieloną politykę, w tą dekarbonizację Polski. Myśli pan, że to było błędem?

2:31 · Transformacja energetyczna i polityka UE 4

Myślę, że zbyt łagodna nasza polityka względem Unii Europejskiej. Uważam, że to nasze stanowisko powinno być twardsze. Tak jak powiedziałem, ja byłem krótko, kiedy pojechałem do Brukseli notyfikować umowę społeczną, tam bardzo ostro też postawiłem pewne pewne sprawy i też było widać, że chyba Unia Europejska, komisarze nie do końca rozumieją nasze potrzeby, nie rozumieją choćby tylko takiej prostej rzeczy, panie redaktorze, czym jest u nas ciepło systemowe. Na przykład oni kompletnie nie rozumieli tego stwierdzenia, czym jest ciepło systemowe. To, że my w całej kraju ogrzewamy za pomocą ciepłowni, całej tysięcy kilometrów wyrociągów i tak dalej.

Jeśli się robi jedno prawo dla całej Europy, nie patrząc na to, że każdy kraj inaczej troszeczkę musi budować swój miks energetyczny w oparciu o inne uwarunkowania, to wtedy się popełnia błędy i Europa się z tego powinna wycofać. Ja mniej więcej w tej konwencji tłumaczyłem komisarzowi, że my potrzebujemy spokoju, potrzebujemy bezpieczeństwa, jeśli chodzi o o transformację. Też czasu potrzebujemy, bardzo dużo czasu i nie może się to odbywać rabrukowo. I tak jak powiedziałem, no uważam, że troszkę za łagodnie. Ja się starałem być troszeczkę bardziej, jakby to powiedzieć, wymagający. No i mnie się nie udało tego dokonać, ale tak teraz jakby widzę z perspektywy czasu, że

że jeśli mnie się nie udało, a byliśmy w Europie jako PiS z opozycją, a teraz Donaldowi Tuskowi, który miał wszystko załatwić, też się nie udaje notyfikować tego. To znaczy, że Europa po prostu nie rozumie Polski i nie chce też Polsce przyznać tych warunków transformacji. Więc jeśli Europa się z tego nie rozumie, uważam gdzieś z perspektywy czasu, że powinniśmy po prostu iść własną drogą. A to znaczy wyjść z Unii Europejskiej? Nie, to znaczy po prostu realizować interes Polaków. To nie jest tak prosto, żebyśmy wychodzili z Unii Europejskiej. Unię Europejską trzeba reformować. Kiedy druga strona po prostu... Człowiek dojrzewa do takiego i Polacy, i polski rząd, polski prezydent też powinien dojrzeć do tego, że jeśli Europa nie chce rozumieć tego, że za chwilę zapłacimy ogromną cenę za

za dalszą realizację Zielonego Ładu, no to my nie będziemy mieli wyjścia. To nie jest kwestia tego wychodzenia z Unii Europejskiej, czy nie wychodzenia z Unii Europejskiej. To jest kwestia tego, czy Polacy będą mieli ogrzane domy, czy nasze elektrosiepłownie nie upadną, czy nasze zakłady przemysłowe nie upadną. To jest taka decyzja. Myślę, że to jest w pierwszej kolejności, o to trzeba będzie zadbać. A w Unii Europejskiej po prostu no bicie twardym stanowiskiem z tym, że no trzeba to reformować. I jak widzimy tam jest, tam jest już, zaczynają to rozumieć, bo to nie tylko nasz problem się okazuje, to problem całej Europy. Więc teraz troszeczkę ten klimat do ostrzenia się postawy chyba jest lepszy niż jeszcze 3-4 lata temu. Ale już jest zadekretowane, że wydamy tysiąc miliardów złotych na transformację energetyczną w ciągu najbliższych dziesięciu lat.

5:51 · Zakłady przemysłowe i ciepło systemowe 1

Już wiemy, że niektóre umowy takie, daleko idące umowy na temat cen prądu, które będą pochodzić z wiatraków czy z energii odnawialnej będą bardzo wysokie dla polskiego przemysłu i dla polskich rodzin. Co z tym możemy zrobić? Przecież tego wszystkiego nie da się z dnia na dzień wywalić do śmieci. No nie da się, ale też jakby można to cywilizować, to znaczy ja przede wszystkim uważam, że to rzeczywiście ma pan rację, tu jest potrzebna decyzja, najlepiej gdyby była to decyzja europejska, ale każde państwo musi patrzeć w pierwszej kolejności na swój interes i to widzimy, że Niemcy trochę nam pokazują, że oni patrzą na swój interes, panie redaktorze. Ja tylko podam jeden przykład. Kiedy cała Europa i było to ostre prawo dekarbonizowania, kiedy w Niemczech zaczęły się pojawiać blackouty, to oni ruszyli w węgiel brunatny, najgorszej jakości węgiel, który jest najbardziej emisją, powoduje duże emisje i nie oglądali się na nikogo.

6:21 · Krytyka polityki energetycznej UE 2

Dali sobie pięcioletnie pozwolenia na otwieranie nowych kopalń, otwieranie elektrowni po to, żeby ratować własną gospodarkę i nikogo nie pytali. Załatwili to po cichu i realizowali swój plan. swoją agendę i dokładnie tak, żeśmy powinni również robić u siebie. A to, co już poszło do przodu, no trzeba to cywilizować, trzeba zdjąć podatek ETS, on jest bezsensowny, trzeba pozwolić rynkowi się transformować w sposób naturalny, a nie wymuszony przez papiery, bo papier przyjmie wszystko, a gospodarka niestety I ludzie na to mogą nie umieć odpowiedzieć, czy też będzie to za ciężki, za zbyt kosztowny ciężar. Ale tu mamy taką sytuację, że gdzieś państwo polskie gwarantuje jakimś firmom, niekoniecznie polskim, że ten prąd będzie w takiej i w takiej cenie.

W związku z tym... W związku z powyższym, jeżeli zerwiemy taki kontrakt, to będziemy musieli płacić odszkodowanie. Już tak się zdarzało na przykład przy prywatyzacji PZU nieudanej, kiedy musieliśmy zapłacić karę 14 miliardów złotych za to, że PZU z powrotem wróciło do Skarbu Państwa. Panie redaktorze, to ma dalszy ciąg tematu. Proszę zauważyć, co się dzieje. Ja absolutnie uważam, że te gwarancje, ceny, wypaść szczegóły, one wynikają z ogromnego capexu, to znaczy z ogromnych nakładów inwestycyjnych, dzięki którym mają powstać m.in. na przykład offshore'y na morzu, m.in. elektrownie atomowe. I teraz każdy inwestor chce mieć zapewniony zwrot z kapitału i to, że te inwestycje będą opłacalne.

8:06 · Kontrakt na cienkiej cenie prądu 2

Stąd te kontrakty przy dzisiejszych cenach energii, bo gdyby te ceny energii miały być niższe, to może się okazać, że tak duże nakłady na te ozowe elektrownie mogą się okazać nieopłacalne. I teraz pokazuje, z czym konkurują elektrownie węglowe dzisiaj, przez lata nie mogące inwestować we własne zasoby. Konkurują z tym, że tamta energia ma być dotowana, a ta energia z węgla jest karana ETS-ami. To nie jest rynek, to Europa się pomyliła. Nie da się wypchnąć paliwa, które posiadamy, nie da się go tak jednoznacznie wypchnąć z rynku na rzecz niestabilnych źródeł energii, które w dodatku wbrew pozorom nie generują aż tak wysokości. taniego prądu i to jeszcze w dodatku niestabilnego.

Mamy absolutny chaos. To jest pomyłka polityki energetycznej Unii Europejskiej i z tej pomyłki już jakby nie każąc siebie trzeba jakoś wyjść z twarzą, więc jakby potrzebna jest korekta nie tyle dzisiaj naszej polityki, tylko korekta polityk europejskich i jeśli tego Europa nie zrozumie, nie może być to, nie mogą być łatki... Panie redaktorze, dzisiaj proszę zauważyć, dzisiaj się nakłada łaty. Na przykład upada przemysł chudniczy w Europie, to próbuje się ten przemysł chudniczy sztucznie jakimiś dotacjami ratować. To przecież jest jakaś kompletna bzdura. Jeśli tego się całego nie zreformuje, to to nie ma sensu. No ale przecież to przerwę na chwilę, bo przecież pan widzi, że szefowa Komisji Europejskiej nawet nie mrugnęła okiem ze zrozumienia całej tej sytuacji energetycznej Europy, tylko dalej brnie w kierunku Zielonego Ładu i Europa nie tylko właściwie nie odchodzi od Zielonego Ładu, ale jeszcze zaostrza tą politykę.

9:57 · Jastrzębska Spółka Węglowa 1

Kompletnie niezrozumiały. Ja się z panem zgadzam i jak ja czasami słucham te takie wachnięcia, to znaczy najpierw ostre protesty społeczne, wtedy Europa się troszeczkę wycofuje. Użola von der Leyen się troszeczkę wycofuje, robi dwa kroki do tyłu, potem spotykają się te państwa, siadają do stołu i ustalają, że będzie jeszcze ostrzej. Kompletne jakieś absurdy. Oczywiście oni to ustalają w ten sposób, że idziemy ostrzej, ale będziemy pomagać w tych miejscach, w których grożą upadki. Czyli tak, zaostrzmy podatki, zbierzmy więcej kasy, opodatkujmy jeszcze dodatkowo państwa w innych przestrzeniach po to, żeby tam gdzie nam będzie upadać, żebyśmy mogli załatać dziury jakimiś dotacjami. No ja tak jak mówię, można w ten sposób prowadzić politykę, ale to jest

11:28 · Zarządzanie spółką 1

Wszyscy chcemy takiego cudownego rozwiązania, tylko Po wielu latach wprowadzenia tego machania tym zielonym kocykiem okazuje się, że żadne parametry na świecie nie zmieniły się, wręcz przeciwnie. Wydobywamy więcej węgla, świat emituje więcej CO2, spalamy więcej węgla, tylko w tym wszystkim Europa podupada. Nic więcej się nie wydarzyło. A do tego mamy wojnę. Taka była na dziś idea posłów Prawa i Sprawiedliwości, żeby sprawdzić, co dzieje się w spółkach Skarbu Państwa. Czy wie pan, co się dzieje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej? Jastrzębska Spółka Węglowa płaci cenę oczywiście tego, o czym rozmawiamy od kilku minut, czyli płaci cenę polityki zielonego.

12:41 · Strategia spółki 3

ładu i upadającego przemysłu hutniczego niskich cen węgla na świecie. I tutaj oczywiście muszę węgla koksowego, muszę to tutaj przyznać, ale jednocześnie Jastrzębska Spółka Węglowa płaci również cenę kompletnego braku zarządzania tą spółką od co najmniej trzech lat od przejęcia tej spółki przez rząd Donalda Tuska. I to widać gołym okiem. Ja mogę tylko kilka przykładów podać, żeby nie być gołosłownym. Po pierwsze, zostawiliśmy tą spółkę z ogromnym bagażem kapitału, prawie 8 miliardów złotych kapitału zysku w tej spółce, którą można było gospodarować i z której można było się przygotować na trudne czasy.

A co się dzieje w tej spółce? Panie redaktorze, zmieniono kilku prezesów. Tą spółką przez długi czas zarządzał prezes, który nie miał zielonego pojęcia o górnictwie, wyciągnięty z jakiejś spółki, która w ogóle nigdy nie zajmowała się żadną branżą ciężką. Przyszedł prezes, który przestał podejmować decyzje, który przejazdł te pieniądze. Dziś skierowano tam prezesa, który to ma ratować, jednocześnie nie wyposażając go w powołanie na prezesa. Natomiast dzisiaj prezes, który ma ratować tę spółkę, który ma tylko PO prezesa. Proszę się wyobrazić, jakie ten prezes ma kompetencje i czy on ma odwagę podejmowania decyzji w tej spółce, jeśli on nawet nie został powołany przez prezesa. Ministerstwo Aktywów Państwowych przez Radę Nadzorczą, konkurs nie został do końca rozstrzygnięty. Jest paraliż decyzyjny, paraliż kompetencyjny.

Tam nie ma wizji, w którą stronę ta spółka ma iść. Zaczyna się rozsprzedaż majątku tej spółki po to, żeby łatać dziury. Tą spółkę chce się zapożyczyć w Agencji Restrukturyzacji Przemysłu, a także na rynkach finansowych na prawie 5 miliardów złotych, bo takie działania zapowiedział minister Bałczun. To jest jakaś próba pogrzebania tej spółki i skasowania jej w ogóle z obrotu gospodarczego. Po prostu jestem przerażony. To powiedzmy, jakie byłyby konsekwencje tego dla polskiej gospodarki? Panie redaktorze, to jest spółka, która zatrudnia dzisiaj 30 tysięcy pracowników. Wokół tej spółki jest mnóstwo firm, które żyją z tej spółki. To jest w moim przekonaniu około 200 tysięcy osób, które funkcjonuje w ramach Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

14:59 · Zarządzanie i bezpieczeństwo narodowe 2

Ta spółka jest strategicznym spółką dla Jastrzębia Zdrój. Ja sobie nie wyobrażam, gdyby ona miała upaść, jak poradzi sobie Jastrzębie Zdrój i okoliczne miasta. Ale nie mówmy o Górnikach, tylko mówmy o Polsce. A nie mówię już o tym, że jest to jedyna spółka w Europie, która posiada węgiel koksowy, który to węgiel jest nam potrzebny do wyrobu stali. Nie wszystko da się wykonać, jeśli chodzi o transformację, o budowę, wykonać tylko i wyłącznie przetapiając złom. Musimy produkować stal. I jeśli my chcemy pozbawić się takiej perły i oddać to, nie wiem, w cudze ręce, być może doprowadzić do upadku po to, żeby ktoś to kupił za złotówkę i żeby to dopiero później odżyło, to ja mówię o tym, że tej spółki nie możemy.

To jest spółka bezpieczeństwa narodowego. Bezpieczeństwa, które dzisiaj musimy odmieniać przez różne przypadki. Przez energetykę, przez produkcję stali, przez dostęp do własnych surowców i tak dalej. A proszę powiedzieć, do czego jest stal potrzebna? Panie doktorze, a proszę mi powiedzieć, do czego nie jest dzisiaj potrzebne, jeśli chcemy się rozwijać? Mówimy o budowie elektrowni atomowych. Z czego będzie? Z polimerów będziemy tą elektrownię atomową budować, konstrukcje, wszystkie. Mówimy o rozwoju infrastruktury, mówimy o rozwoju kolei, mówimy o rozwoju metra, PSL chce metra wszędzie budować. Panie doktorze, wszędzie tam jest potrzebna stała. I czołgi. Rozumiem, że mamy, a już nie mówię o zbrojeniówce przecież, do której ta stala jest potrzebna. Ale wymieniłem tyle branż, w których potrzebna jest stala.

16:16 · Stal i przyszłość przemysłu 1

Czy chcemy to wszystko robić z indyjskiej stali? A panie redaktorze, jak na końcu zlikwidujemy sobie ten przemysł, to proszę mówić, że ta indyjska stala już nie będzie taka tania. I ci, którzy będą mieli do niej dostęp, jak będą mieli ją do Europy wysłać, to odpowiednią cenę za to zapłacimy. A proszę powiedzieć, a jaka jest konsekwencja upadku fabryki kotłów w Raciborzu? Panie redaktorze, to jest kolejny łańcuszek, który mógłbym opowiadać. Bez własnej fabryki kotłów nie będziemy w stanie w wielu branżach funkcjonować. Będziemy skazani na dostarczanie tych elementów nawet już nie z Europy, bo w Europie wszędzie jest problem związany z produkcją tego typu elementów, ale spoza Europy nie.

17:04 · Fabryki kotłów w Raciborzu 1

Widzimy, proszę zauważyć, wybuch wojny na wschodzie powoduje, że nie mogą do nas dopłynąć dostawy ropy naftowej. Przecież to dotyczy każdego jednego towaru, gazu, stali i wszystkich innych elementów. My musimy patrzeć, Europa dzisiaj musi patrzeć na to, żeby obronić własne surowce, być samowystarczalną na ile się tylko da, bo nie da się, ale na ile się tylko da powinna być samowystarczalna i to jest kierunek dla Europy, a przede wszystkim dla nas. Ale tak, Jastrzębska Spółka Węglowa, z tego co wiem, ma kłopoty z płynnością. Fabryki kotłów już nie ma. No i co my z tym zrobimy? No trzeba popłakać się. W Sejmie powinna być taka ściana płaczu, gdzie posłowie stają ci, którym zależy na rozwoju Polski i sobie płaczą, bo co mogą zrobić.

18:04 · Rola opozycji 4

To są, tak jak powiedziałem, ja dzisiaj trochę, my jako posłowie opozycji jesteśmy bezsilni. No bo za to odpowiada rząd. My próbujemy na rządzie wymuszać pewne decyzje. To się parę razy udało. To stwierdzenie tak zwane presja ma sens, ona się parę razy udała. Myśmy zmusili rząd Donalda Tuska częściowo do działań, które dzisiaj na szczęście zapobiegają pewnym problemom. pewnym nieszczęściom, które się w Polsce dzieją. Ale my nie mamy innego wyjścia. Musimy naciskać, musimy wymuszać. Stąd dzisiaj te kontrole. Te kontrole to nie było żaden nalot. Myśmy chcieli porozmawiać z prezesami spółek, może podpowiedzieć, może udzielić też jakichś rad, pokazać, że my nie jesteśmy dla tych prezesów wrogami, tylko szukamy wspólnych rozwiązań, czego Donald Tusk i jego rząd, ministrowie nie rozumieją.

Że przecież można się wspólnie naradzać, a nie robić sobie na złość, szczególnie w tych miejscach, w których ta jedność jest potrzebna. Przecież nie będzie sporu co do tego, żebyśmy usiedli przy jednym stole i poszukali najlepszych rozwiązań dla jastrzębskiej spółki węglowej. Tylko, że ten rząd nie chce szukać z opozycją tych rozwiązań, tylko Bo chce szukać sam recepty, tylko ja uważam, że tą receptą dzisiaj, dlatego dzisiaj postawiłem na wywiadzie taką tezę, że niestety receptą jest pozbycie się tych aktywów ze Skarbu Państwa. Donald Tusk po prostu chce to sprywatyzować, doprowadzić do upadku i sprywatyzować, wyprowadzić na rynek prywatny, aby te problemy mu zniknęły. To najgorsza metoda. A przerabialiśmy to w poprzedniej ośmiolatce Donalda Tuska. Dokładnie te same mechanizmy i niestety tutaj się nic nie zmieniło.

My próbujemy wywierać nacisk, to pozostaje opozycji. Mamy nadzieję, że uda nam się również ten nacisk spowodować, że ludzie przestaną ufać temu rządowi, bo żyjemy w demokracji, staramy się demokratycznymi sposobami doprowadzić do zmiany władzy. No i mamy nadzieję, że wtedy będziemy mogli realnie ratować te perły w koronie polskiej gospodarki. A nie udało się uratować kopalni Krupińskiej. My dużo mówiliśmy o kopalni Krupińskiej, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tam też są pokłady węgla, ale tam to wszystko zostało już zaorane, zasypane, nie ma. Tak, panie redaktorze. Ja bardzo, bardzo wraca to pytanie o kopalnię Krupińskiej. Rozumiem, że to ma być taki przytek do rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy mówimy o górnictwie.

Panie redaktorze, za mało czasu, żeby wytłumaczyć, bardzo chętnie bym usiadł i widzom wytłumaczył raz, no zawsze, na czym polegało to, co dzisiaj próbuje się postawiać w różnym świetle. Panie redaktorze, kiedy w 2015 roku przejmowaliśmy górnictwo, zarówno koksowe, jak i węglowe, to ja tylko przypomnę. JSW praktycznie była do likwidacji, była prawie że w stanie upadłości, to były te kopalnie węgla koksującego. Kompania węglowa praktycznie w upadłości, wszystkie kopalnie praktycznie do zamknięcia, część przekazana już do SRK, między innymi kopalnia Makoszowy, której nie udało nam się z SRK już wyciągnąć, tak? Tak, kilka innych zakładów, które tamten rząd przekazał. Musieliśmy na nowo skonstruować jak uratować górnictwo w bardzo trudnym czasie, bo przecież Donatus nie zostawił nam gospodarki w dobrej kondycji, tylko w fatalnej kondycji.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.