Zamach ETPCz na prerogatywę prezydenta. Sędzia demaskuje bezprawne działanie
W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoznał skargę sprzed 12 lat trójki asesorów, których w 2008 roku śp. prezydent Lech Kaczyński nie powołał do stanu sędziowskiego. ETPCz uznał, że kandydatom na sędziów powinno przysługiwać odwołanie od decyzji głowy państwa. To uzurpacja uprawnień - uważa sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Dwunastu latach nagle. Dwunastu latach od momentu, kiedy złożyli skargę. A od sprawy to jeszcze dłużej. Proszę powiedzieć, co to jest za sprawa, czy to jest coś, co nas powinno niepokoić jako Polaków? To znaczy, no na pewno to jest kolejna sprawa, w której Trybunał, Europejski Trybunał Praw Człowieka, no uzurpuje sobie takie prawo wywodzenia z konwencji tego, czego tam nie ma, tak? Czyli to, tak konkretnie ta sprawa, to jest tak naprawdę, można powiedzieć, zamach na prerogatywę prezydenta, a co za tym idzie, na konstytucyjny ustrój państwa. Bo może krótko powiem, jaki to stan faktyczny. Rzeczywiście te trzy osoby to byli asesorzy sądowi, którzy nie otrzymali nominacji
No ale to było. Ale przecież nas teraz czeka ten KRS, który jest teraz, który zacznie działać wbrew zabezpieczeniom Trybunału Konstytucyjnego, tak? Pytanie, no tu jest jakiś spór prawny, jakiś zakres tego zabezpieczenia. No właśnie, ja bym się, panie redaktorze, nie chciała tutaj... Myślę, że Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie wyrokiem i wtedy będziemy wiedzieli, jaka jest sytuacja. Na razie mamy zabezpieczenie, Sejm podjął czynności, to było zabezpieczenie, które niewątpliwie było skierowane. Weźmy to w nawias, załóżmy nawet, że... Załóżmy, że ta Rada zacznie działać w sposób prawidłowy, a prezydent nie będzie wyłaniał, nominował tych sędziów. I co wtedy? Z całą pewnością Rada odwoła się do tego wyroku.
Nazwiska nie chciałabym tutaj przekręcić, bo nie pamiętam. Natomiast niewątpliwie ten wyrok po coś nam się pojawił i tutaj panie redaktorze, muszę się z panem oczywiście zgodzić. że na pewno w sytuacji, kiedy pan prezydent będzie odmawiał, no to będzie taka sytuacja, że będą pewnie wnoszone najpierw jeszcze jakieś skargi do NSA, czy najpierw do Wojewódzkiego, potem do NSA, które pewnie nie przyniosą żadnych rezultatów i ostatecznie takie sprawy będą lądowały w ETPCA. Już mamy niejako prejudykat w tym zakresie, no więc... Póki mamy ten rząd, no to wiemy, że ten rząd chętnie zawiera ugody z osobami, które wnoszą różnego rodzaju skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, więc być może czeka nas kolejna taka maszynka do pieniędzy, do wypłaty tych odszkodowań, co w mojej ocenie jako sędziego i tutaj
No to jest jakby, nie wiem, no policja tam nas złapał za przekroczenie prędkości, wywiódł z jakiejś tam ustawy o prawu ruchu drogowym, czy kodeksu wykroczyć, że ma prawo przyjąć od nas po prostu łapówkę, tak? No bo to już jest ten poziom aberracji. Tak, panie redaktorze, ale to jest to samo, co mamy z TSUE, tak? Przecież wyraźnie w traktatach jest napisane, że muszą być kompetencje przyznane, a Trybunał sobie rozszerza i w zakresie tego, czego nie ma, to sobie uzurpuje te kompetencje, więc to jest jakby ten sam trend, prawda? No i po to jest ten wyrok, natomiast no... Ja bym zadał pytanie w takim razie, to już jest takie pytanie bardziej publicystyczne trochę, ale nie polityczne mimo wszystko, więc myślę, że może Pani się pokusić o odpowiedź, czy w ogóle nam jako krajowi w tej chwili te...
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sędzia Kamil Borszowski-Moszowska omawia sprawę skargi trójki asesorów na decyzję prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która nie wybrała ich na sędziów. Sprawa dotyczy prawy prerogatywy prezydenta i konstytucyjnego ustrój państwa.
Sędzia analizuje wyrok Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że decyzja prezydenta była bezuzasadniona i naruszyła artykuł 6 konwencji. Sędzia krytykuje rozszerzającą interpretację Trybunału.
Sędzia omawia kompetencje Trybunału Praw Człowieka, twierdząc, że wyrok jest sprzeczny z polską konstytucją i może być interpretowany jako manipulacja polityczna.
Sędzia specyfikuje potencjalne konsekwencje decyzji prezydenta w kontekście KRS i skarg do Trybunału Praw Człowieka, podkreślając potencjalne finansowe i prawne konsekwencje.
Sędzia Kamil Borszowski-Moszowska krytykuje szerokość prerogatywy prezydenta, twierdząc, że powinna być ograniczona kontrolą sądową.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoznał skargę sprzed 12 lat trójki asesorów, których w 2008 roku śp. prezydent Lech Kaczyński nie powołał do stanu sędziowskiego. ETPCz uznał, że kandydatom na sędziów powinno przysługiwać odwołanie od decyzji głowy państwa. To uzurpacja uprawnień - uważa sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.