Wąsik: likwidacja CBA to vendetta PO. „Będą próbować zagłodzić służbę”
Maciej Wąsik ocenia, że uchwalona przez Sejm likwidacja CBA to powrót do dawnych obietnic Platformy Obywatelskiej. W jego relacji ta instytucja od lat była dla PO „niewygodna” – bo mogła uderzać w korupcję na najwyższych szczeblach.To realizacja zapowiedzi Platformy z dawnych czasów – likwidacji CBA– mówi Wąsik.Podkreśla przy tym, że liczy na weto prezydenta, a samą ustawę nazywa „jełową” i pisaną bardziej pod efekt polityczny niż realną reformę systemu antykorupcyjnego.CBA „na surowym korzeniu”Wąsik przypomina genezę Biura z 2006 roku – jako służby budowanej „od nowa”, bez związków z dawnym aparatem PRL. Jego zdaniem to właśnie ta konstrukcja miała być jednym z fundamentów wiarygodności CBA.To była firma zbudowana od nowa, można powiedzieć, na surowym korzeniu– podkreśla Wąsik.Dodaje, że do Biura mieli trafiać ludzie z motywacją „służenia państwu”, a nie ci, którzy szukają wyłącznie kariery lub pieniędzy.
Posiłkować się portalami mam lekkie opóźnienie. Prokuratura uderza w byłych szefów ruchu, nigdy wcześniej na tak dużą skalę. Krakowska Prokuratura i agenci CBA uderzają w układ, który miał doprowadzić do gigantycznych strat w spółce Ruch S.A. Śledczy zajęli nieruchomości, udziały i gotówkę o łącznej wartości. 69 milionów należące do byłych członków władz firmy. Sprawa dotyczy o wyrządzenie szkody spółce na kwotę 428 milionów złotych. Agenci CBA weszli do kilkunastu domów mieszkań i kancelarii adwokackich zatrzymując 8 byłych członków zarządu Rady Nadzorczej. 2011-2014. Aby zagwarantować spłatę ewentualnych kar, prokuratura ustanowiła hipoteki przymusowe na 55 działkach i lokalach, a także zabezpieczyła udziały w spółkach, luksusowe zegarki, gotówkę.
Pierwsza instancja skazała ją bodajże na 4,5 roku więzienia, jeśli dobrze pamiętam, bezwzględnego więzienia. Donald Tusk nie znosi CBA, uważa, że jest to błąd, że głosowali za powołaniem i będzie próbował zniszczyć. Jeżeli teraz ustawą nie zniszczy, bo nie zniszczy, tak zapowiedział pan minister Bogucki, że prezydent nie podpisze ustawy o likwidacji CBA, to będzie próbował zagłodzić tą służbę, czyli zminimalizować pieniądze dla CBA tak, żeby nie opłacało się. Żeby tam nie było motywacji, żeby tam nie było napędu oczywiście. Kierownictwo dzisiejsze CBA jest kierownictwem pasywnym. Robi w mojej ocenie najmniej ile może, ale jakieś sprawy idą siłą rozpędu i prokuratura nie może po prostu przymknąć oczy na dowody, które zebrała CBA.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Maciej Wąsik ocenia, że uchwalona przez Sejm likwidacja CBA to powrót do dawnych obietnic Platformy Obywatelskiej. W jego relacji ta instytucja od lat była dla PO „niewygodna” – bo mogła uderzać w korupcję na najwyższych szczeblach.
To realizacja zapowiedzi Platformy z dawnych czasów – likwidacji CBA– mówi Wąsik.
Podkreśla przy tym, że liczy na weto prezydenta, a samą ustawę nazywa „jełową” i pisaną bardziej pod efekt polityczny niż realną reformę systemu antykorupcyjnego.
CBA „na surowym korzeniu”
Wąsik przypomina genezę Biura z 2006 roku – jako służby budowanej „od nowa”, bez związków z dawnym aparatem PRL. Jego zdaniem to właśnie ta konstrukcja miała być jednym z fundamentów wiarygodności CBA.
To była firma zbudowana od nowa, można powiedzieć, na surowym korzeniu– podkreśla Wąsik.
Dodaje, że do Biura mieli trafiać ludzie z motywacją „służenia państwu”, a nie ci, którzy szukają wyłącznie kariery lub pieniędzy.