Trump zapowiada historyczny krok w relacjach z Polską. Chodzi o bazę US Army
Donald Trump poinformował o znacznym postępie w kierunku ustanowienia stałej bazy armii USA w Polsce. Dr Józef Orzeł ocenia, że taka decyzja wzmocniłaby polsko-amerykańską współpracę wojskową, ale jednocześnie podkreśla, że sama obecność Amerykanów nie może zastąpić rozwoju własnych zdolności obronnych Polski.
To taki targ. Może jednak coś zrobi, no ale co zrobi? Zaalarmuje o trzeciej w nocy, najczęściej niepotrzebnie, natomiast nie ma się gdzie ukrywać i właściwie jedyne rozsądne, co wynika z tych wszystkich poradników i innych wezwań, to się schować w łazience. Jeśli się ją ma w swoim domu i bez okna. A to przystanie jeszcze większego zagrożenia, to w wannie. O ile jest żeliwna, bo w tej plastikowej to chyba nie ma sensu. Tak, to nie ma po co. A jak jest żeliwna, to jeszcze się trzeba czymś przykryć, żeby ci gruz na przykład na głowę nie zbadł. Jakąś deską. Ale nie sedesową, bo jest dziurawa. I to jest jedna rzecz.
Ale druga. Właśnie teraz generał fiński, były szef wywiadu wojskowego, generał Pekka, mówił o tym na pytanie co robić, jeśli Rosja tak prowokuje te kraje pograniczne NATO. A on powiedział, że jedyne co mu do głowy przychodzi to to, Żeby NATO się zorganizowało i zaczęło na terenie Ukrainy strącać te wszystkie drony i rakiety, które w kierunku granic NATO zmierzają albo udają, że zmierzają, albo co chodzi niebezpieczeństwo, że zmierzą. No, mówi to spokojny generał fiński na emeryturze. Znaczy nie na emeryturze, bo jest europosłem, tylko już nie jest szefem wywiadu wojskowego.
I w tym kierunku należałoby zmierzać, żeby to niebezpieczeństwo od granic Polski i innych krajów oddalić. Ale to by wymagało współpracy z tymi innymi krajami. I na przykład, nie wiem czy Państwo wiedzą, bo to Marek Budzisz o tym opowiada często, mocno zdenerwowany, Istnieje taki sojusz dziesięciu państw, który się nazywa Sojusz Zjednoczonych Sił Ekspedycyjnych. I wchodzą w ten skład, to jest poza NATO, ale wchodzą kraje natowskie. Od Islandii, poczynając cała Skandynawia, wszystkie kraje Bałtów, jest Holandia, jest Wielka Brytania. Właśnie Konada się do tego zapisuje, a Polski w tym nie ma.
Więc, a to właśnie jest przygotowanie takich nie za dużych, ale szybkich oddziałów, które mogłyby wejść do akcji wtedy, kiedy któryś z krajów będzie zaatakowany. Właśnie one mogłyby ze wsparciem NATO albo z porozumieniem z NATO Bo to wszystko są kraje natowskie. Mogłyby taką akcję podjąć, tego strącanie rakiet i dronów jeszcze na terenie Ukrainy. Przypomnę, że prezydent Żołyński o tym mówił prawie, że na początku wojny. On się na to zgadzał, proponował. Wtedy myśmy uważali, że to jest wpisywanie Polski w wojnę, że to jest prowokowanie Rosjan. Jeżeli te rakiety i drony zaczną wreszcie, mam nadzieję, że nie, ale jeśli, lecieć na teren krajów Unii, a nie daj Boże tam wybuchać, no to wtedy się okaże, że to jest jedyne lekarstwo,
Strącać je jeszcze na terenie Ukrainy. Pytanie, jak inne kraje NATO, ale te kraje tego sojuszu ekspedycyjnego, w to by chciały wejść? Pytanie, czy rząd Tuska chce, bo pewnie nie. Także jest tak. Albo nie ma niebezpieczeństwa, to nie alarmujcie o tym, bo to nie ma sensu, póki się nie zdarzy, że te rakiety czy drony znowu przekroczą granicę Polski. Na razie nie przekraczają. Albo coś zróbmy, żeby one nie przekraczały. Trzeciego wyjścia nie ma, chociaż część tych tam brownowych Wyborców mówi, że ja od dawna chcę wciągnąć Polskę w wojnę.
Dobrze. Tylko weź pod uwagę, bo to nieźle zacząłeś. Co pomyślą Rosjanie, jeśli uzyskają efekt, że jeżeli straszą kraje natowskie, że coś wleci na ich teren, ale nie wlatuje, ale zmierza w tym kierunku, a potem sobie gdzieś skręca, nie wlatuje. Uzyskują efekt tego, że codziennie te kraje, ale myślę, że to Polska robi przede wszystkim, te kraje alarmują swoich mieszkańców tych terenów przygranicznych, budzą ich co nocy tymi wielokrotnymi SMS-ami i alarmami, bo to czasami też są syreny. A nic się nie dzieje. I jest pytanie wobec tego, jaki masz efekt po miesiącu, dwóch.
I rzeczywiście było to takie wystąpienie niezjadliwe jak na premiera Tuska. Czyli tam było trochę szpil, ale naprawdę... W opozycję. W opozycję, ale jak na standardy premiera Tuska w takich chwilach było to tak napisane, nawet posiliłbym się o słowo Prawie, że nieomal idące w kierunku konsyliacyjne. Niemożliwe. To też nie słyszałem. To posłuchaj sobie. Ja zaraz te fragmenty będę wycinał i tutaj wklejał. Natomiast to by pokazywało, że jest jakaś próba wyciszenia z Polską. Czy to się może Tuskowi politycznie opłacać, że on teraz wyciszy, chronimy granice, budujemy schrony, już mniej walimy w PiS. Jakie schrony budujemy?
To jest obiektywnie afera. Mianowicie, pan premier powiedział, że dostał raport CIA specjalny w sprawie tego, co Ruskie mogą zrobić nam wszystkim, znaczy całemu NATO i powiedział, że przeczytał, Potem było wiadomo, że pan Siemoniak, czyli jego osobisty szef, nadzorca, służb, widział się z szefem CIA Radcliffe'em. I czego się dowiedział, to powtórzył premierowi. Więc teraz pytanie. Czy CIA wyprodukowała jakiś raport i go dała między innymi premierowi, ale nie dała na przykład ministrowi obrony i wicepremierowi Kosiniakowi?
Są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. O tych możliwościach wspominano już od dłuższego czasu. Dzisiaj te informacje są już bardzo spójne i niestety przekonujące. Rosja najprawdopodobniej będzie nadal trzymała się tej strategii, której byliśmy także świadkami, a nawet ofiarami rok temu w czasie Nocy Dronów. Czyli te potencjalne możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy. Tak, aby paralizować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować stosowne przepisy natowskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich.
Mówiąc krótko, Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw lub kilku państw NATO na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski, dokonywać nawet zniszczeń i oficjalna narracja będzie taka, że jest to przypadek i że nie ma powodu, aby ktokolwiek myślał o jakiejś odpowiedzi ze strony NATO. I to chyba był najmocniejszy fragment tego wystąpienia, w tym sensie tylko... Nic nowego. No właśnie, nic nowego. Przecież o tym media mówią od dwóch tygodni co najmniej. I to jest właśnie to, jak chciałem to właśnie spuentować. To proszę państwa był ten najbardziej naładowany, że są te informacje, że Rosja może atakować dronami i rakietami państwa wspierające... Przecież już atakowała, no przecież wylądowała rakieta u nas na polu, nie?
Natomiast nieporządnie ta pani Lewicka się zachowała. Mianowicie z troską pytała, co przyniosło Przeszukanie u pana agenta byłego CBA, pana Chodzińskiego i czy gdyby coś znaleziono, to może dałoby się go skłonić do tego, żeby opowiedział, a ma dużo wiedzy na temat relacji CBA czy za czasów PiSu z politykami i tak dalej. Czyli pani dziennikarz Mainstreamu tworzy taką sytuację. Warto by tego gościa bez żadnych zarzutów przesłuchać, a przedtem go tam zrewidować i mieszkanie mu przeszukać.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dr. Józef Orzeł omawia wystąpienie premiera Tusk na mównicy sejmowej, skupiając się na sytuacji na Ukrainie i alarmach spowodowanych przez drony i rakiety.
Dr. Józef Orzeł kontynuuje debatę na temat alarmów dronów, podkreślając konsekwencje i strategie obronne.
Dr. Józef Orzeł analizuje strategię Rosji na Ukrainie, skupiając się na zniszczeniu gospodarki i logistyki Ukrainy oraz potencjalnych atakach dronów i rakiet.
Dr. Józef Orzeł przejmuje temat wyborów i koalicji politycznych, omawiając scenariusze po wyborach oraz rozmowy między politykami.
Prezydent Trump ogłosił postępy w kwestii utworzenia bazy Armii USA w Polsce, co jest historycznym krokiem dla polsko-amerykańskiego sojuszu.
Analiza sytuacji politycznej, w tym rywalizacji między partiami prawicy i ryzyka współpracy z Konfederacją, podkreślając brak paktu senackiego.
Hands up in the air zapraszam Was na sentymentalną podróż w czasie
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Hands up in the air zapraszam Was na sentymentalną podróż w czasie"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Donald Trump poinformował o znacznym postępie w kierunku ustanowienia stałej bazy armii USA w Polsce. Dr Józef Orzeł ocenia, że taka decyzja wzmocniłaby polsko-amerykańską współpracę wojskową, ale jednocześnie podkreśla, że sama obecność Amerykanów nie może zastąpić rozwoju własnych zdolności obronnych Polski.