Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Tadeusz Różewicz i Bóg. Czy poeta rzeczywiście był ateistą?

09.10.2026 ·16 min 18 s · 6 rozdziałów

Tadeusz Różewicz przez lata pisał o Bogu, który milczy, opuszcza człowieka i pozostawia po sobie pustkę. Jego wiersze pełne są buntu, rozczarowania i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Czy jednak można na tej podstawie uznać poetę za ateistę? Józef Ruszar przekonuje, że jego duchowość była znacznie bardziej skomplikowana.

0:00 · Wstęp i przedstawienie gościa 1

Tadeusz Różewicz dzisiaj obchodziłby swoje urodziny. Urodził się dokładnie 9 października 1925 roku. Józef Ruszar jest moim gościem i państwa i będzie nam tę postać, a zwłaszcza jego twórczość, przybliżał. Dzień dobry. Witam na antenie Radia Wnet. Dzień dobry. Dobrze mnie słychać, bo ja mówię z Bukaresztu. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. A ten Bukareszt to fajnie, że pan tam jest. A dlaczego? A dlatego, że tu jest akurat konferencja slawistyczna, także jestem w doborowym gronie tu różnych także polonistów i z Polski i z samej Rumunii oczywiście, ale także z Bułgarii, z kilku okolicznych krajów.

0:52 · Ateizm Tadeusza Różewicza 5

No to bardzo ciekawie i bardzo dobrze pana słychać. Akurat nie w tym temacie, ale w temacie niezwykłej postaci, niezwykłego poety Tadeusza Różewicza się spotkaliśmy, żeby rozmawiać. Przed chwilą taka opowieść w związku z książką w dwóch tomach dawną Rzeczpospolitą o tym człowieku i jego duchowości. I to jest też postać Tadeusz Różewicz, że o tej duchowości warto i ciekawie opowiedzieć, bo jak się zagłębiamy W niektóre poezje, w niektóre teksty to ciężko nam myśleć, że to był człowiek, którego można byłoby określić ateistą, tak jak niektórzy go określali. No po pierwsze, kiedy mówimy o poezji Różewicza, to musimy zrobić najpierw jedno zastrzeżenie.

Tak, Różewicz to bardzo skomplikowana duchowość i powiedziałbym w różnych okresach życia bardzo różna. Najczęściej właśnie pani wspomniała o ateizmie, ja bym powiedział o tak zwanym ateizmie Tadeusza Różewicza, dlatego że to jego wejście, mocne wejście do polskiej literatury w latach czterdziestych To jest wejście młodego człowieka, który no nie tak dawno jeszcze był w lesie partyzantem, który walczył o wolną Polskę, a tu się okazało, że cała ta druga wojna światowa, cała ta hekatomba, cały ten także jego osobisty wysiłek

Także tragedia w jego życiu w czasie II wojny światowej to znaczy śmierć starszego brata, oficera Armii Krajowej, który został pod koniec już w 1944 roku Pod koniec II wojny światowej został złapany przez Niemców, no i torturowany, a potem zamordowany. Więc II wojna światowa dla Różewicza była naprawdę osobistą tragedią, a nie tylko tragedią narodową i państwową. I wtedy I wtedy w tych jego wierszach z tego pierwszego ważnego tomu, który się nazywał Niepokój, no widzimy taki potworny bunt, bunt przeciwko Bogu.

I rzeczywiście on trwał no ładnych parę lat, bo dopiero gdzieś w połowie lat pięćdziesiątych po pięćdziesiątym szóstym roku Zaczynamy widzieć Różewicza, który już nie tyle buntuje się przeciwko Bogu, co wyraża swój smutek z powodu zerwania więzi, zerwania więzi z Bogiem. Tych wierszy jest strasznie dużo. Od 56. roku do połowy lat 70. chyba Mamy takie wiersze, które... Może ja taki jeden wiersz zacytuję.

Bardzo proszę. Ojcze, ojcze nasz, czemu jak zły ojciec nocą, bez znaku śladu, bez słowa, czemuś mnie opuścił? Czemu ja opuściłem ciebie? W tym wierszu to jeszcze trzeba powiedzieć, że jest sprawa zniuansowana. Znaczy jest z jednej strony oskarżenie Boga, że to Bóg opuścił Różewicza, Ale też jest taki jeden wers, jedna linieczka, która by wskazywała na to, że to może było za obopólną winą, że się tak wyrażę.

5:56 · Analiza wierszy Różewicza 1

Mnie się przypomina taki cytat kurzu w pustej świątyni, czy w ogóle pustej świątyni, która pojawia się w tych wierszach w tej twórczości Tadeusza Różewicza, czy samotność po Bogu i bolesna pustka. Ta pusta świątynia to To smuci. To jest bardzo częsty obraz. To nie w jednym wierszu. Jest pusta świątynia, jest kościół, w którym nie ma Boga. Jest jedna bardzo interesująca historia związana z Kościołem Mariackim. Jest to wiersz, którego zresztą on nie wsadził do żadnego, nie włożył do żadnego swojego tomiku wierszy, to potem

7:02 · Wiersz o Kościele Mariackim 1

Tadeusz Drewnowski z rękopisów wyciągnął Tadeuszowi ten wiersz, mianowicie wiersz o Kościele Mariackim. Otóż on idzie rynkiem, to jest jeszcze wiersz z lat 40., kiedy Różewicz jest w Krakowie, studiuje historię sztuki, idzie rynkiem, I on też o tym opowiadał. Nie tylko jest taki wiersz, ale też opowiada, jak powstał ten wiersz. On jest na rynku, patrzy na Kościół Mariacki i widzi ruinę. Jak wiemy, Kraków nie został zburzony, prawda? Kościół Mariacki nie ucierpiał w czasie II wojny światowej.

10:23 · Zakoniec XX wieku i poezja 4

Głową tej komety był Różewicz, reszta to ogon. Tak, to bym przesadził, że reszta to ogon, bo jednak pamiętajmy o tym, że po pierwsze... Ale ogon jest ważny często na równowagi na przykład. Rówieśnikiem był Herbert, to jest jedna taka wielka kometa, która nad Polską przeleciała. Trzeba pamiętać o tym, że na emigracji też był nie tylko Miłosz, zresztą o którym się często mówi, ale też Kazimierz Wierzyński, który zmarł dopiero w 60. Także rzeczywiście druga połowa XX wieku to jest jakaś bania z poezją i trzeba powiedzieć, że to była taka bania z poezją, która została zauważona na całym świecie, bo Różewicz był wielkim poetą niemieckim, że się tak wyrażę, a w każdym razie niemieccy

Niemieccy czytelnicy i niemieccy poeci wzorowali się na Różewiczu. Zresztą tak samo jak na Herbercie. Na Herbercie z kolei się wzorowali też i anglosasi, a przede wszystkim Irlandczycy i Amerykanie. Przypomnijmy jeszcze Miłosza itd., więc ta wielka poezja rzeczywiście do nas przyszła w drugiej połowie XX wieku i było to kilka tych komet. Ja jeszcze tylko chciałem powiedzieć jedną rzecz, że a propos jeszcze tej religijności, pod koniec życia U Tadeusza Różewicza widzimy wiersze, które są już jawnie religijne i nie tylko w sensie buntu w stosunku do Boga, czy żalu po silnej więzi z Bogiem, ale także takie przebłyski powiedziałbym kontaktu i to kontaktu radosnego.

Złociste łzy, łzy przebaczenia, łzy łaski, łzy, które są zapowiedzią zmartwychwstania. I tego rodzaju senne wizje nawiedzają Różewicza, kiedy już jest poetą starym, a poetą starym to on był co najmniej 20 lat. Ale światło płynęło przeze mnie złociste. Tak, przez niego. Czyli to światło, bo też trzeba powiedzieć, że ta sztuka bizantyjska, wszystko jedno, czy mówimy o ikonach, czy mówimy o takich wspaniałych mozaikach, jak są w Rawennie, one używają dużo złota, bo to złoto symbolizuje boskość i światło, które przenika wierno.

I to jest zresztą bardzo piękny wiersz i myślę, że on też oddaje istotę takiej sztuki, zwłaszcza w tym wypadku bizantyjskiej, sztuki religijnej, która przenika całego człowieka. Czy Tadeusz Różewicz jest takim dowodem, takim doświadczeniem tego, że tego co może, nie wiem czy najpiękniejsze, ale na pewno niezwykle silne w człowieku, że bez względu na to co nas spotka, jak tragiczne i niezwykle smutne będą te doświadczenia, to mamy taką moc, taką boską moc podniesienia się ze wszystkiego? I na końcu nawet takiego drgnięcia, ale takiego uśmiechu po tym wszystkim i znalezienia jakiejś radości.

15:29 · Religijność w ostatnich latach 1

No, taka obietnica to jest obietnica religijna. Kiedy mówimy o wierszach, to mówimy nie tylko o tym, że jakiś poeta doświadczył tego rodzaju łaski, tego rodzaju Ale też i o tym, że potrafi z tego zrobić wiersz, potrafi z tego zrobić sztukę, taką sztukę, która jest w stanie przemawiać do nas samych. Powiedział Józef Ruszar. Bardzo serdecznie dziękuję za tę rozmowę. Bardzo serdecznie dziękuję także za przypomnienie tego poety, tego pisarza. Dzisiaj obchodziłby swoje 105. urodziny. Rozmawialiśmy o Tadeuszu Różewiczu. Bardzo dziękuję.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.