Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Semana Santa w Galerii Obserwacja – Cała naprzód 24.03.2026 r.

24.03.2026 ·40 min 15 s

Odwiedzamy Galerię Obserwacja, gdzie od 26 marca można oglądać wystawę fotograficzną Semana Santa –  artstyczny zapis procesji Wielkiego Tygodnia w Hiszpanii. W audycji wypowiadają się: Waldemar Zdrojewski (fotograf), Karolina Lizurej (kuratorka wystawy) i Paweł Wiśniewski. 

Także potem się już tych ludzi obserwuje, te dzieci, te matki. Na tych zdjęciach wydaje mi się, że trochę, że tak powiem, pokazałem, jak to wygląda. Tutaj możemy pana Pawła zapytać, bo uczestniczył w tym, widział to, a potem oglądał zdjęcia. Czy udało się Waldemarowi to pokazać, to oddać? Tak, tak, udało się. Myśmy też razem robili prezentację w bibliotekach warszawskich, które poza taką formułą pokazywania książek na Mokotowie w Warszawie pełnią też rolę taką edukacyjną, że pokazują też dużo fotografii i zapraszają twórców do Opinii na ten temat, ale może warto sobie powiedzieć przede wszystkim, bo sam termin tak brzmi bardzo turystycznie, że to co Waldek zrobił, to de facto trzeba powiedzieć, że to naprawdę zasługuje na taką poważną rozmowę, którą

Często słyszymy w Radio Wnet, a nie na fotografie z przewodnika turystycznego, bo sama nazwa to de facto Święty Tydzień. To też trochę mocniej brzmi niż w języku polskim, kiedy mówimy o Wielkim Tygodniu, chociaż wszyscy rozumiemy, o co chodzi, ale ta świętość wychodzi w pewnym sensie na ulicę. I to jest ważne, aby powrócić, myślę, do samych początków, skąd to się wszystko wzięło. Czyli opowiedzieć trochę o historii, o samej genezie, o samych fundamentach Semana Santa, Figurach, o których Waldek wspominał, niesionych przez miasto, ale także o samych procesjach, czy też o bractwach, które te procesje organizują.

Tak jak w Biblii jest napisane, i to co zawsze Jan Paweł II przypominał, jeden drugiego brzemiona nosić. No i stąd są te bractwa. Dbają o godny pochówek swoich członków, po prostu. Prowadzą księgi pamięci, organizują wspólną modlitwę za duszę. Dopiero z czasem odkryły, że takie publiczne wyznanie wiary ma ogromną moc. Moc, której nie ma, modlitwa za zamkniętymi drzwiami. I tutaj przełomem jest właśnie wiek XVI i Margis de Tarifa wraca z pielgrzymki do Ziemi Świętej. My to też znamy, jak myślimy o Kalwarii Zebrzydowskiej, to jest identyczny model, tylko u nas się to przerodził właśnie w tym, powiedziałbym, wielkim kompleksie Ziemi Świętej, która została zaimplementowana do Polski.

A tam ta Marquis de Tarifa wprowadza do Hiszpanii ideę Drogi Krzyżowej, czyli czternastostopniowej jakby takiej narracji o podróży Jezusa od samego procesu aż do złożenia w grobie. Te stacje Drogi Krzyżowej stają się kośćcem całej procesji. Nagle możliwe jest uczynienie z ulicy Gwarnej Kalwarii. Czy procesja jest jakby odtworzeniem tej drogi, takim dosłownym, fizycznym i ucieleśnionym? Tak sobie zresztą też, jak patrzymy, postrzegamy Hiszpanię, prawda? Że ona jest taka zawsze bardzo ekspresyjna, no bo ona musi to, gdzieś to wszystko pokazać.

Nawiozałbym może jeszcze trochę do estetyki Semana Santa, bo Powiedzieliśmy sobie, że średniowiecze, że rozkwit XVI wiek, ale barok de facto, czyli XVII wiek, takie złocone ołtarze na platformach i wszystkim się wydaje, że to jest, że to być może jest dzisiejsza estetyka. Nie, to nie jest dzisiejsza estetyka. Oni niosą na tych platformach autentyczne Dzieła sztuki, czyli wyrzeźbiony Chrystus z koroną ścierni Matka Boża ze łzami ze szkła. To jest pomysł właśnie XVII wieku, czyli dziedzictwo baroku, czyli największy moment w historii w ogóle sztuki sakralnej. Kiedy ta Sewilla jest potęgą, no jest potęgą, ponieważ przez port w Sewilli

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.