Przegląd bliskowschodni: wizyta Benjamina Netanjahu w Waszyngtonie
Wbrew oczekiwaniom Donalda Trumpa, wizyta premiera Izraela w Białym Domu nie przyniosła przełomu w kwestii zawieszenia broni w Strefie Gazy.
Również dziękuję, miłego Państwa życzę dnia. Do zobaczenia, a my teraz po południu w net mamy Przegląd Blisko Wschodni. Czeka na Państwa już Mikołaj Murkociński, a my usłyszymy się po serwisie informacyjnym, po wiadomościach o godzinie 17, więc zapraszam Państwa za kilkanaście minut do popołudnia w net. A teraz w ramach popołudnia w net Mikołaj Murkociński i Przegląd Blisko Wschodni. Serwis Blisko Wschodni. Dzień dobry Państwu, przy mikrofonie Mikołaj Murkociński zaczynamy ten przegląd najważniejszych wydarzeń z Bliskiego Wschodu w ciągu ostatniego tygodnia. Jest w czym wybierać się proszę Państwa, ale skupimy się być może na tym co najważniejsze, a to co najważniejsze nie dzieje się na Bliskim Wschodzie, ale w Waszyngtonie, ponieważ tam od poniedziałku przebywał premier Izraela Benjamin Netanyahu.
Ta propozycja zakłada wstrzymanie ognia na 60 dni, czas w którym ma dojście do wypracowania szerszego planu pokojowego. Jest to propozycja również, która w dużej mierze oparta jest już na wcześniejszym zawieszeniu broni, które przypomnijmy zostało wynegocjowane w styczniu bieżącego roku. ale które następnie zostało zerwane w marcu przez stronę izraelską, gdy armia izraelska ponownie rozpoczęła bombardowania strefy gazy. Prezydent Donald Trump od samego początku jeszcze przed zjawieniem się w Białym Domu Benjamina Netanyahu wskazywał, że chce porozumienia jeszcze w tym tygodniu. I temu właśnie miały służyć dwa spotkania z premierem Izraela.
postanowił odłożyć swoją podróż, to również po spotkaniu z Benjaminem Nataniahu, ponieważ wszystko wskazuje także na to, że w samym Waszyngtonie nie udało się do tej pory przekonać premiera Izraela do pełnego poparcia i zaangażowania w inicjatywę katarską. Zresztą tutaj różne są źródła, różne źródła mówiące o tym, dlaczego do tego przełomu Nie doszło. Jeżeli chodzi o jedno ze źródeł palestyńskich, mówi ono o tym, że w Katarzy, gdzie toczą się te zasadnicze rozmowy, strona izraelska w zasadzie pozostaje bierna. Nie ma mandatu do tego, aby negocjować, aby podejmować jakieś zobowiązania i w zasadzie każdy punkt musi być negocjowany czy też konsultowany raczej z samym Benjaminem Netanyahu.
Natomiast to, co pozostaje zasadniczym problemem, to kwestia wycofania sił izraelskich ze strefy gazy w czasie tych 60 dni. Ale być może problemem zasadniczym tutaj jest w ogóle przyszłość tego, czym ma być państwo palestyńskie. Jeżeli w ogóle możemy mówić o państwie palestyńskim, na pewno według Benjamina Nataniahu nie może być mowy o tym, aby obok Izraela powstało takie suwerenne państwo. Posłuchajmy. Myślę, że palestyńscy powinni mieć wszystkie siły, aby urządzić siebie, ale żadne z nich powinny nas zagrozić. To oznacza, że pewne siły, tak jak ogólna bezpieczeństwo, zawsze zostaną w naszych rękach.
Więc ludzie nie będą mogli powiedzieć, że dajmy im kolejny kraj, który będzie platformą do zniszczenia Izraela. Zrobimy miłość z naszymi mieszkańcami palestyńskimi, którzy nie chcą nas zniszczyć. Zrobimy miłość, w której nasza bezpieczeństwo, prawosławna moc bezpieczeństwa, zawsze zostaje w naszych rękach. Ludzie mówią, że nie jest to kompletny kraj, nie jest to kraj, nie jest to to. Nie zależymy od tego. Nie zależymy od tego. Nie zależymy od tego. Nie zależymy od tego. Nie zależymy od tego. Nie zależymy od tego. I w tej wypowiedzi premier Benjamin Netanyahu podkreślił, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo Izraela i że wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem pozostaną w rękach Izraela i że państwo palestyńskie byłoby platformą do jakiekolwiek państwo palestyńskie byłoby platformą do ataków na Izrael, do tego aby Izrael zniszczyć.
Ponieważ według Benjamina Netanyahu to właśnie pokazał wydarzenia z 7 października 2023 roku, kiedy doszło do ataków Hamasu na terytorium izraelskie otaczające strefę Gazy. I wreszcie Benjamin Netanyahu podkreślił, że państwo Izrael będzie... chciało pokoju z tymi Palestyńczykami, którzy nie będą chcieli zniszczyć Izrael i państwa żydowskie. Natomiast pojawiło się również pytanie w trakcie takiej improwizowanej konferencji prasowej o to, co dalej z głośnym planem przeniesienia Palestyńczyków ze strefy gazy.
Posłuchajmy tego, co miał do powiedzenia. na ten temat Benjamin Netanyahu. Ale jeśli chcą wyjechać, to powinny być w stanie wyjechać. To nie powinno być więzienie, to powinno być otwarte miejsce i dać ludziom wolne wybory. Pracujemy z Unią Europejską bardzo blisko o znalezienie krajów, które zechcą zrozumieć to, co zawsze mówią, że chcą dać palestyńczykom lepsze przyszło. Myślę, że jesteśmy blisko w znalezieniu kilku krajów i myślę, że to będzie, znowu.
Można wybrać wolność. Palestyńczycy powinni to mieć. Mam nadzieję, że możemy to osiągnąć. I mieliśmy świetną współpracę ze względem Izraela, ze względem krajów. Świetną współpracę ze względem każdego z nich. Więc coś dobrego się stanie. I tutaj Benjamin Netanyahu podkreślił, że ma bardzo podobne spojrzenie na kwestię potencjalnego przesiedlenia Palestyńczyków ze strefy gazy, mówiąc, że podobnie jak Donald Trump wierzy w to, że jeżeli Palestyńczycy chcą opuścić strefę gazy, to powinni mieć wolność i powinni mieć możliwość, aby ten obszar opuścić. Natomiast Donald Trump na koniec podkreślił, że trwają dyskusje z różnymi krajami,
Czy Donaldowi Trumpowi uda się przekonać Benjamina Netanyahu, aby... wojnę w strefie gazy zakończyć, to się powinno okazać, a przede wszystkim to, czy tak jak Donald Trump zapowiadał, uda się uzyskać porozumienie i pokój w strefie gazy jeszcze w tym tygodniu. To wszystko, jeżeli chodzi o dzisiejszy serwis Blisko Wschodni. Zachęcam Państwa do tego, aby pozostać przy radioodbiornikach. Już za chwilę ciąg dalszy popołudnia w net. Łukasz Jankowski. Ja tymczasem się z Państwem żegnam. Nazywam się Mikołaj Murkociński i do usłyszenia. Serwis Blisko Wschodni.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wbrew oczekiwaniom Donalda Trumpa, wizyta premiera Izraela w Białym Domu nie przyniosła przełomu w kwestii zawieszenia broni w Strefie Gazy.