Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Próby uporządkowania sytuacji politycznej nad Sekwaną; Sebastien Lecornu nowym premierem. Komentuje Nathaniel Garstecka

10.09.2025 ·24 min 55 s

Następca Francois Bayrou został desygnowany już nazajutrz po dymisji poprzednika. Sebastian Lecornu ma 39 lat, do tej pory pełnił funkcję ministra obrony. To ostatnia karta, to jest ostatni atut w ręku Emanuela Macrona. Prezydent powierza misję stworzenia nowego rządu swojemu najwierniejszemu człowiekowimówi publicysta magazynu "Wszystko co najważniejsze" Nathaniel Garstecka w rozmowie z Mikołajem Murkocińskim.Czy to koniec V Republiki? Nathaniel Garstecka pozostaje sceptycznyVI Republika jest wymysłem Jean-Luca Mélenchona, lidera skrajnej lewicy. On sobie ma, że ustrój parlamentarny, czyli powrót do czwartej Republiki, gdzie prezydent miał bardzo mało władzy i rządził parlament. Wiemy, że taki ustrój właśnie prowadzi do niestabilności.  

Muszę tutaj rozwiać wszystkie nadzieje dotyczące tej tak zwanej koalicji Rentner. Zauważmy, że Emmanuel Macron zainicjował tę koalicję, kiedy Donald Trump rozpoczął swój urząd prezydencki. Kilka tygodni później on, Emmanuel Macron, zorganizował to z kilku powodów. Po pierwsze, na złoż zrobić Donaldowi Trumpowi, żeby mu przeszkadzać w jego wysiłkach prezydenta Ameryki w negocjacjach z Rosją, z Ukrainą w Europie Wschodniej.

Dalej żyją w takiej przekonaniu, że to jest daleko, to jest dalekie, to ich nie dotyczy, jest ta duża Rosja, ale Rosja to nie jest koniecznie wróg Francji, może być używana, powiedzmy, jako przeciwwaga przeciwko wpływom amerykańskim. Francja w tym dążeniu już za czasów De Gaulle'a już to było widać, takim dążeniu równowagi, w żadnym bloku nie być ani amerykańskim, ani radzieckim, utrzymywać taką zdrową, tak zwaną zdrową odległość. Więc tutaj Francja nie chce być całkowicie sojuszem Amerykanów do końca, więc zawsze... zawsze trochę z tą Rosją próbowała tam handlować, negocjować. Emmanuel Macron przecież, jak rozpoczął swoje urzędy w 2017 roku, mówił, że trzeba odbudować architekturę bezpieczeństwa Europy z Rosją.

Zapraszał Władimira Putina do Wersalu oraz na swoje miejsce wakacji na południu Francji w Forcie-Brégançon. Więc stosunki między obydwoma panami były na... porządnym poziomie. Kiedy wybuchła wojna w 22 roku na Ukrainie, Emmanuel Macron bardzo nie chciał szybko, za bardzo ambitnie, agresywnie do Władimira Pana. Próbował te mosty jednak... utrzymywać, nie zrywać za szybko. Biznes francuski nie ucieknie, nie zwinął się z Rosji bardzo szybko, bo władze Francji mówią, spokojnie, spokojnie, zobaczymy, może coś da się z tą Rosją zrobić. Dopiero po półtora roku, jak zauważył naprawdę, że z Rosją nie da się już rozmawiać, to wtedy dopiero Emmanuel Macron

pokazał mięśnie, stał się bardziej surowy, stanowczy i zaczęły być takie wypowiedzi typu Rosja jest zagrożeniem, Rosja jest wrogiem, trzeba się zbroić, trzeba pomagać Ukrainie i tak dalej. To dotyczy całej, wszystkich elit politycznych, mediów i intelektualnych francuskich, które mają jeszcze dalej taką tęsknotę za Rosją, te czasy sojuszu, czy Związku Radzieckiego. Więc bardzo ciężko im wejść w narrację tutaj naszej Europy Środkowej, kraje, które czują się, które są zagrożone historycznie przez Rosję. U Francuzów nie jest to łatwe. Chociaż na początku roku został, na początku, w pierwszej połowie roku 2025 został podpisany nowy traktat polsko-francuski w Nancy.

Czy to nie jest mu wypominane? Nie, bardzo mało, bo z jednej strony faktycznie Francja się wycofała. To nie było bezpośrednio wina sprawa ministra sił zbrojnych. Tutaj to mamy bardziej winę Emmanuela Macron, który w swoich stosunkach z krajami afrykańskimi dał się wygryźć przez Rosję. bo na terenie technicznie, wojskowo to Francuzi bardzo skutecznie wykonywali swoje policje, swoje misje. Ale tutaj chodziło o politykę. Więc tutaj nie jest to mu to wypowiedzenie. Z drugiej strony nie wszyscy we Francji patrzą na to negatywnie. Duża część prawicy, oczywiście lewica, która widziała obecność francuską jako element kolonializmu, to się cieszy, że

Gdyby nie imigracja, to drzetność byłaby na poziomie 1,5-1,6, bardzo nisko. Jest właśnie ten problem imigracji, który się zwiększa. To 300-400 tysięcy legalnych imigrantów rocznie wyjeżdża do Francji i są problemy kulturowe, społeczne, napięcia rosną. Jest kryzys tożsamości. Lewica ideowa, która dominuje w świecie medialnym, to spotyka się z coraz większym oporem narodu, więc mnożymy te kryzysy i rządzący dają wrażenie, że tych kryzysów nie widzą, więc wrastają głosowania na tak zwane skrajne opcje.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.