Polska nie jest gotowa na masowy atak dronów? Dworczyk ostro o systemie obrony i programie SAN
Polska nie jest dziś przygotowana na zmasowany atak dronów podobny do tych, z którymi codziennie mierzy się Ukraina – ocenia Michał Dworczyk. Europoseł PiS i były szef KPRM ostro skrytykował też wart 14 miliardów złotych program SAN, który ma budować polską obronę antydronową. – Trzy piąte tego programu będzie skuteczne wobec mniej niż 10 proc. dronów – mówi.
I mamy możliwość ingerowania w realizację tej upożyczki przez Komisję Europejską. To jest związane z warunkowością, która jest wpisana w ten program. Czyli mamy możliwość ingerowania przez zewnętrzny organ, jakim jest Komisja Europejska w wewnętrzne polskie sprawy. Już to trenowaliśmy przy okazji KPO. Wydaje mi się, że nie powinniśmy do tego rodzaju sytuacji dopuszczać. Więc to jest pierwsza przesłanka, czy pierwszy bardzo poważny problem natury politycznej. I drugi problem natury już stricte merytorycznej dotyczy ograniczeń tego programu. Mianowicie bardzo krótki horyzont realizacji i konieczności wydatkowania gigantycznych pieniędzy ponad 43 miliardów euro.
Specyfika funkcjonowania przemysłu zbrojeniowego jest taka, że wszystkie procesy inwestycyjne i produkcyjne trwają. W tak krótkim czasie, czyli w ciągu tych kilku lat, tych czterech lat, w których musimy Nie da się zbudować nowych przedsiębiorstw, nowych startupów, rozbudować już istniejących linii, a w konsekwencji polski przemysł zbrojeniowy zyska o wiele mniej niż mógłby zyskać, gdyby ten program był zbudowany. wydłużony w czasie. To znaczy nie powstaną nowe, małe i średnie firmy zbrojeniowe, które będą zasilać siły zbrojne RP, które będą budowały nasz potencjał obronny, a widzimy, wyciągając wnioski z Ukrainy, jak ważne jest właśnie rozproszenie produkcji, jak ważne są dostawy z tego typu przedsiębiorstw zbrojeniowych.
Dopiero właśnie taki zastrzyk finansowy pozwoliłby rozwinąć skrzydła tym małym, średnim i drobnym przedsiębiorcom, polskim inżynierom, a tego wszystkiego nie będzie, dlatego że zostaną podpisane umowy z istniejącymi już dużymi przedsiębiorstwami, które działają wolno, produkują bardzo drogo i tak to się niestety skończy, więc to jest niewykorzystana szansa. To jakie ma plusy SEIF? Bo powiedział pan, że ma więcej minusów, ale są też plusy. Jakie są plusy SEIF? Oczywiście, że są plusy, no bo plusem trzeba określić, czy ja określam, każdą możliwość dofinansowania zakupu uzbrojenia i środków bojowych dla polskich sił zbrojnych.
My jesteśmy w czasie największej transformacji od czasów II wojny światowej praktycznie w polskich siłach zbrojnych. Przezbrajamy zarówno artylerię Wojska Polskiego, Tak naprawdę prowadzimy olbrzymią operację zapoczątkowaną jeszcze przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Dobrze, że ona w dużej mierze jest kontynuowana przez resort kierowany przez premiera Kośniaka-Kamysza, ale jesteśmy w momencie przejściowym i tak naprawdę tych potrzeb jest bez liku. Praktycznie w każdej domenie, w każdym rodzaju uzbrojenia i środków bojowych mamy braki, które trzeba uzupełnić. więc każde pieniądze, które się pojawiają, będą wykorzystane i z nich trzeba się cieszyć. Natomiast ta radość jest bardzo ograniczona albo nawet przeradza się momentami w smutek, kiedy widzimy, jak pieniądze są wydane w sposób nieefektywny.
Nieefektywny to znaczy, że za te same pieniądze można byłoby kupić dużo więcej albo stworzyć możliwość produkcji na terenie Polski, albo w ogóle przeprowadzić badania i rozwój produktów, które byłyby całkowicie polskie, miały nasz IP i byśmy mogli je potem, tak jak pani przed chwilą powiedziała, eksportować, a nie tylko wykorzystywać kraju. W kraju tych wszystkich szans niestety przy realizacji programu SAFE nie wykorzystamy. Ale jeżeli mówimy o tych pozytywnych stronach, bo rozumiem takie było pytanie, no to sam fakt dofinansowania możliwości zakupu uzbrojenia i sprzętu należy oceniać pozytywnie. Natomiast sposób i efektywność wykonania należy skrytykować. I tych negatywnych ocen jest na tyle dużo, że cały program SAFE musi otrzymać ocenę negatywną.
Jesteśmy jako Polska największym krajem wschodniej flanki i jedynym krajem wschodniej flanki, który graniczy z Rosją. który nie przywrócił obowiązkowego szkolenia wojskowego. Dlaczego obowiązkowe szkolenie wojskowe jest tak ważne? Dlatego, że ono buduje rezerwę, czyli nie przygotowuje żołnierzy zawodowych, tylko żołnierzy, którzy na wypadek wojny zostają powoływani, wcielani do sił zbrojnych i realizują różnego rodzaju działania. Dlaczego to jest tak istotne? Dlatego, że od wieków funkcjonuje ta sama zasada. Wojny wygrywają nie armie zawodowe, a rezerwy. Widać to było w ubiegłych stuleciach, widać to również dzisiaj na wojnie, która toczy się u naszego sąsiada na Ukrainie. Tam Ukraińcy w pierwszej fazie wojny zmobilizowali blisko pół miliona przeszkolonych rezerwistów.
No to fantastycznie to brzmi na poziomie oczywiście teorii, ale pytanie, które się oczywiście nasuwa wszystkim, myślę, naszym słuchaczom, to kto i gdzie, jak będzie szkolił, bo... To jest operacja, która oczywiście można się z nią zgodzić, że jest nam niezbędna i potrzebna, ale od lat tego nie robiliśmy. Nie mamy kadry, nie mamy infrastruktury. Trudno jest to wyobrażenie, jak to można sensownie przeprowadzić pana zdaniem. Jak można zorganizować takie szkolenia i kto będzie na przykład szkolił z obsługi dronów? Bo nie wiem jaka jest liczba funkcjonariuszy w wojsku czynnych, którzy potrafią sami obsługi dronów. Żołnierze. Żołnierze, przepraszam. No to jak to można zorganizować? Oczywiście, że to jest bardzo duże wyzwanie i to nie jest tak, że nawet gdyby jutro podjął ktoś decyzję odwieszamy, bo obowiązkowe szkolenie wojskowe jest zawieszone.
Jeżeli chodzi o finansowanie sił zbrojnych, emerytury mundurowe stanowią coraz większe obciążenie, coraz większy problem dla budżetu. Trzeba sobie przypomnieć, dlaczego zostały w ogóle emerytury mundurowe i świadczenia specjalne dla żołnierzy przygotowane. Dlatego, że ich służba jest na tyle uciążliwa, na tyle trudna, że w jakiś sposób państwo polskie postanowiło to zrekompensować. dając też szczególne przywileje. Dzisiaj czasy się zmieniły, rodzaje służby też się zmieniły. Dzisiaj niestety też bardzo spadła efektywność wykorzystania żołnierzy w siłach zbrojnych w takim znaczeniu, że bardzo wiele funkcji, które mogliby wypełniać
Więc możemy powiedzieć, że obchodzimy 10 lat projektu WOT. No i to jest dobry moment, żeby przeprowadzić taką pogłębioną ewaluację, podsumować wszystko, skomplementować te wszystkie rzeczy, które udały się dobrze, a było ich bardzo dużo i uważam, że to jest jeden z najlepszych projektów dotyczących obronności, jak i po 2020 roku. po 1989 roku miał miejsce. Natomiast też pokazać, gdzie są problemy. Tych problemów niestety jest bardzo dużo i tak naprawdę potrzebne są bardzo głębokie zmiany, żeby wojska obrony terytorialnej rzeczywiście stały się efektywnie wykorzystywaną lekką piechotą, a nie taką obroną cywilną w mundurach, bo niestety ostatnie lata
A Pana zdaniem już na koniec. W jakim miejscu, jeśli chodzi o to zabezpieczenie chociażby ataku antydronowego znajduje się Polska? W jakim jesteśmy stanie przygotowań do jakichkolwiek ataków? Przed nami jest niestety bardzo dużo wyzwań i my jesteśmy na masowy atak nie gotowi. Jeżeli chodzi o odpowiedź na pojedyncze naruszenie przestrzeni powietrznej naszego kraju, to oczywiście nie. możemy podejmować działania. Doświadczenie takie mieliśmy we wrześniu ubiegłego roku, chociaż tutaj też jest bardzo wiele znaków zapytania i no po prostu jest to przypadek bardzo dyskusyjny.
efektywny, no to zaczyna być znowu dyskusyjne. Być może część państwa słyszała o programie San, który został ogłoszony przez rząd. To jest program, który ma za 14 miliardów złotych zbudować obronę przeciw drogom dronom dalekiego zasięgu. Problem polega na tym, że w tym programie stworzono pięć rodzajów uzbrojenia, z którego mają być niszczone potencjalnie drony wlatujące w polską przestrzeń powietrzną. Trzy z tych pięciu rodzajów uzbrojenia to są lufy, więc 3 piąte to są lufy. Na Ukrainie dzisiaj, jeżeli chodzi o zestrzeliwanie z luf dronów dalekiego zasięgu, to jest poniżej 10% dronów.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dworczyk omawia plusy programu SAFE, takie jak finansowanie zakupu uzbrojenia, ale krytykuje jego nieefektywność i brak potencjału technologicznego.
Dworczyk omawia propozycję premiera Tuskowego dotyczącą obowiązkowych szkoleń wojskowych i argumentuje za ich koniecznością.
Dworczyk omawia trudności organizacji szkoleń wojskowych, podkreślając potrzebę skokowego rozwoju infrastruktury szkoleniowej.
Dworczyk krytykuje propozycje zmiany emerytur mundurowych, argumentując, że powinno być skoncentrowane na efektywności służby.
Dworczyk opisuje wrażenia po udziałzie w targach zbrojeniowych w Warszawie, podkreślając ich znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.
Dworczyk ocenia szanse Polski na zabezpieczenie się przed atakami dronowymi, podkreślając potrzebę dalszych działań.
Dworczyk analizuje system obrony przeciw drogom dronom, podkreślając brak efektywności programu SAN i brak gotowości Polski do zmagania się z masowym atakiem dronowym.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Polska nie jest dziś przygotowana na zmasowany atak dronów podobny do tych, z którymi codziennie mierzy się Ukraina – ocenia Michał Dworczyk. Europoseł PiS i były szef KPRM ostro skrytykował też wart 14 miliardów złotych program SAN, który ma budować polską obronę antydronową. – Trzy piąte tego programu będzie skuteczne wobec mniej niż 10 proc. dronów – mówi.