Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się nie zepnie”
Podczas debaty o polityce klimatycznej Unii Europejskiej eksperci i politycy zgodzili się w jednym: obecny kurs prowadzi do utraty konkurencyjności, wzrostu kosztów energii i osłabienia rolnictwa.
Samodzielnie obrać swojej drogi opartej o bezpieczeństwo energetyczne i politykę energetyczną, bo jesteśmy cały czas do czegoś przymuszeni, bo jeżeli nie zrobimy tego czy tego, to poniesiemy konsekwencje, zapłacimy karę, będziemy zagłodzeni finansowo i tak dalej. I tak dalej. Więc odrzućmy tą ideologię dbania o klimat, bo cała Polityka Klimatyczna UE z dbaniem o klimat nie ma absolutnie nic wspólnego. To jest ostra gra interesów i zacznijmy wreszcie w tej ostrej grze grać w oparciu o nasz interes narodowy. I to powinno przyświecać politykom, którzy siedzą w Sejmie, którzy siedzą w rządzie, którzy siedzą w Parlamencie Europejskim.
A w didaskaliach jest teren wrażliwy, jest teren Natura 2000, czyli teren podmokły, ten, który ma być dzierżawiony i teraz ma być rozliczany ślad wodny. To się pięknie układa, że nawet nie będziemy mogli chłodzić, bo to by naruszyło Tereny wrażliwe. Gdzie indziej to jest zapisane w definicjach. Słuchajcie, to jest koronkowa robota. Tego się nie robi z dnia na dzień. To kwartał po kwartale wprowadza się kolejne zapisy. Co więcej, ja tu dzisiaj byłem w Sejmie i jeszcze raz jednej z posłanek przekazałem tę informację. Niestety też za czasów PiSu przegłosowano, ustawiałeś artykuł 47a, zmieniony 47a, który mówił, że przy strategicznych ocenach oddziaływanych na środowisko nie trzeba ich robić dla czystych planów finansowych typu budżet państwa, ale też dla spraw, które są związane z bezpieczeństwem, obroną cywilną, wojskiem.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Podczas debaty o polityce klimatycznej Unii Europejskiej eksperci i politycy zgodzili się w jednym: obecny kurs prowadzi do utraty konkurencyjności, wzrostu kosztów energii i osłabienia rolnictwa.