Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Piotr Trudnowski: Rok bez wyborów to początek gry o 2027.

02.01.2026 ·18 min 42 s

 Rok 2026 – pozbawiony ogólnopolskich wyborów – wcale nie oznacza politycznej ciszy. Jak przekonywał w Radiu Wnet Piotr Trudnowski, będzie to czas intensywnych przygotowań do wyborów parlamentarnych w 2027 roku oraz sporów o przyszłe konfiguracje polityczne.„Bardzo dużo będziemy rozmawiali o tym, w jakich konfiguracjach różne formacje pójdą do wyborów w roku 27” – zapowiadał publicysta. Jego zdaniem po stronie liberalno-lewicowej powróci dyskusja o jednej liście, znana sprzed wyborów w 2023 roku. „Znów zobaczymy spór, czy wszystkie formacje dzisiejszego rządu powinny startować samodzielnie, czy razem”.Po prawej stronie sceny politycznej – jak wskazywał Trudnowski – napięcia będą jeszcze większe. „Będzie bardzo gorąca dyskusja o pakcie senackim i o tym, czy i na jakich zasadach PiS oraz Konfederacja wyobrażają sobie współpracę z formacją Grzegorza Brauna” – mówił. Jak dodał, dla wyborców mogą to być tematy zastępcze, bo niewiele miejsca zostanie na realną debatę programową.Szczególną uwagę publicysta zwracał na zmieniający się sposób prowadzenia polityki. Jego zdaniem jednym z najważniejszych doświadczeń 2025 roku był powrót długich, konfrontacyjnych debat. „Polakom spodobały się długie, pogłębione dyskusje programowe. Chcieliby oglądać ich więcej” – zauważył, powołując się na badania opinii publicznej.Trudnowski przypominał, że to właśnie takie formaty – debaty Krzysztofa Bosaka z Adrianem Zandbergiem czy Mateusza Morawieckiego z Katarzyną Pełczyńską – przyciągały uwagę odbiorców. „Jeśli PiS chciałby odzyskać inicjatywę sondażową, to odpowiedzią mogłaby być seria debat programowych, pokazujących różne wizje prawicy” – oceniał.W tym kontekście rozmowa zeszła na polityczną odbudowę Mateusza Morawieckiego, którą Trudnowski uznał za jedno z najbardziej zaskakujących wydarzeń 2025 roku. „To była odbudowa wynikająca z gotowości do debat i rozmów poza własną bańką” – mówił. Jak podkreślał, były premier, wcześniej uznawany za „chłopca do bicia”, dzięki konfrontacjom stał się znów realnym graczem wewnątrz PiS.Publicysta odnosił się także do wyborów prezydenckich 2025 roku i kampanii Karola Nawrockiego. „Dopiero gdy pojawił się w dwu- czy trzygodzinnych rozmowach, pokazał swoje prawdziwe oblicze. To był pierwszy moment zwrotny kampanii” – oceniał Trudnowski. Jego zdaniem to doświadczenie potwierdziło, że w epoce nadmiaru marketingu wyborcy szukają autentyczności.Wbrew popularnej opinii Trudnowski nie przeceniał roli TikToka i krótkich form wideo. „Rolki są od zarządzania algorytmem – żeby się wyświetlać i przypominać. Ich realny wpływ na zmianę poglądów jest marginalny” – przekonywał. Jak dodał, decydujący głos należał w 2025 roku do wyborców niezdecydowanych, podejmujących decyzję na ostatniej prostej. „To długie formaty trafiają do tych, którzy naprawdę się wahają”.Na zakończenie Trudnowski podkreślał, że rok 2026 będzie czasem testów: zarówno dla formacji rządzących, jak i dla opozycji. „W krótkich formatach można dowiedzieć się, że polityk istnieje. Ale poglądy zmienia się po długiej rozmowie” – podsumował.

Ja szczerze mówiąc byłem bardzo ciekaw w tym 25 roku, jak sobie w tych konfrontacjach, nieprzyzwyczajony przecież, nienauczony, bez doświadczenia poradzi Karol Nawrocki. I okazało się dokładnie odwrotnie niż można było się spodziewać. Dopóki Karol Nawrocki występował na tych pierwszych wiecach, kiedy występował w sympatyzujących z nim mediach, to wszyscy mówili, jakiś drewniany ten nasz kandydat, a dopiero kiedy pojawił się właśnie w tej dwu czy trzygodzinnej rozmowie po raz pierwszy, pokazał swoje oblicze i to był chyba taki pierwszy moment zwrotny tej kampanii. Te debaty, te długie formaty to jest chyba ten sposób poznawania polityki, który w tych czasach nadmiaru wyrażyserowania, marketingu, zaplanowanych, zredagowanych, zmontowanych rolek na TikToku, prawda?

To jest to, co obserwujemy w Polsce. No tutaj kluczowa była przecież kampania Rafała Trzaskowskiego, który swój wizerunek w czasie tej kampanii próbował obrócić o 180%. stopni patriotyzm gospodarczy, małe miasta, wsparcie poza warszawskich ośrodków, prawa mężczyzn, no czego by nie wziąć, tam Rafał Trzaskowski próbował się przedstawić jako co najmniej umiarkowany konserwatysta, no ale cóż, wyborcy kiedy zobaczyli te nowe szaty liberalnego prezydenta, no to stwierdzili, że jest nagi i zagłosowali na konkurenta, zagłosowali na Karola Nawrockiego. W polityce europejskiej chociażby polityka azylowa, ale polityka azylowa to jedno, takie dwa ważne momenty miały miejsce w tym roku.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.