Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Nadchodzi fala zwolnień. „Solidarność” gotowa na protesty

30.03.2026 ·13 min 48 s

Solidarność ostrzega przed falą zwolnień w sektorach, które uważa za strategiczne: energetyce, górnictwie i hutnictwie. Bartłomiej Mickiewicz mówi też o kulisach braku dialogu z rządem i zapowiada wiosenną mobilizację w Warszawie. 

Czy państwo są zapraszani na obrady rządu? Czy państwo jako siła, która liczy, tak jak pan powiedział, pół miliona członków, są dopraszani jako konsultant chociażby do decyzji, które podejmuje obecnie władza? No właśnie, tu mamy jeden z głównych problemów, z którym się borykamy od dwóch lat. To już nawet nie chodzi o Solidarność i nie chodzi o to, że mamy pół miliona członków związku, ale ja bym też chciał zwrócić uwagę na to, Jakie zasługi dla tego kraju ma po prostu Solidarność? Ta Solidarność, która... Myślę, że wszyscy sobie zdają sprawę, że w tym kraju bardzo duże zmiany zaszły dzięki właśnie Solidarności. Ale jest Rada Dialogu Społecznego, panie redaktor, i to jest twór, w którym funkcjonujemy jako związki zawodowe, funkcjonujemy jako strona rządowa i strona pracodawców.

Są to rozmowy trudne, ja też mam zaszczyt być członkiem Rady Dialogu Społecznego, dlatego że bardzo często strona pracodawców ze stroną związkową ma dokładnie odwrotne interesy. Ale w tej chwili mamy do czynienia też ze stroną rządową i niestety od dwóch lat nie widziałem... Ani razu premiera Rzeczpospolitej Polskiej podczas obrata Dialogu Społecznego, a tam stronę związkową reprezentują wszystkie centrale związkowe, reprezentatywne centrale związkowe w Polsce. Ministrów Konstytucyjnych jak na lekarstwo. Dialogu nie ma praktycznie żadnego, więc sytuacja jest trudna. I dlatego od grudnia 2025 roku Solidarność ogłosiła akcję protestacyjną. Mamy w tej akcji trzy etapy. Pierwszy etap to są działania takie branżowe, regionalne.

To są działania takie, które pokazują te właśnie miejsca, o których wcześniej rozmawialiśmy. Zakłady pracy, branże, w których się dzieje coś złego. Bardzo się cieszę, bo uważam, że to był nasz duży sukces. Udało nam się zebrać bardzo dużą ilość grup społecznych, stowarzyszeń. 28 lutego w historycznej sali BHP w Gdańsku spotkaliśmy się wszyscy, którym na sercu leży dobro Polski. Ciekawostka, nie słyszałem o takiej sytuacji, żeby Związek Zawodowy wspólnie mówił z grupą pracodawców, a było tam Stowarzyszenie Czyste Powietrze, które zostało oszukane na tym słynnym programie, więc my nawet z pracodawcami jesteśmy w stanie się w pewnych kwestiach porozumieć. Trzecim etapem tych naszych działań będzie wiosenna, mam nadzieję, jak największa akcja protestacyjna w Warszawie.

My nie jesteśmy... My nie jesteśmy radykalnie nastawieni na to, że firmy mają po prostu działać. My chcemy dialogu, my chcemy restrukturyzować firmy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w każdej firmie czasem potrzebne są jakieś zmiany, ale te zmiany powinny być w dialogu. O tych zmianach powinno się rozmawiać z tymi, którzy tą pracę wykonują, a teraz niestety bardzo tego brakuje. Zapytałam pana, dlaczego pan wstąpił do Solidarności. Pan powiedział, że przed anteną, więc dlatego zacytuję pana przed chwilą, że pan po prostu ma taki charakter, że nie wytrzymuje pan, jak widzi pan, że coś jest złego, to należy z tym działać i walczyć. Czy młodzi ludzie zostają członkami Solidarności, czy to już jest relikt epoki, że się tak kolokwialnie wyrażę?

W związku z tym, że jestem zastępcą szefa Solidarności, mam nadzieję, że nie jest to relikt epoki i na pewno staramy się o to, żeby tym reliktem epoki nie był. Na pewno nie tracimy liczebności, a oczywiście jest tak, że ludzie odchodzą na emeryturę, więc ta fluktuacja, ta fluktuacja związkowa funkcjonuje. Nie jest to zadowalające, przynajmniej z mojej perspektywy, w sensie ilość osób, która się do Związku Zawodowego Solidarność zapisuje. Widzę tendencję Taką, że jest po prostu coraz trudniej, ale trudniej jest moim zdaniem ze względów takich ogólnospołecznych. Ludzie nie czują, ludzie są zatomizowani i edukacja i różnego rodzaju działalność społeczna moim zdaniem przez ostatnie kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt lat powoduje to, że ludzie

Natomiast, która grupa Pana zdaniem Solidarności jest teraz najsilniejsza? Czy to jest właśnie Śląsk, czy Gdańsk legendarny? Gdzie są te zakłady, które mają w siłę taką sprawczą jeszcze? No właśnie Pani redaktor, to ja mam tutaj inne podejście. Ja próbuję... Członkom i liderom Solidarności to podejście zaszczepić. Tu nie jest kwestia tego, która grupa jest najsilniejsza. Tu jest kwestia taka, że Solidarność jest jedyną, jednolitą organizacją społeczną w Polsce, tak wielką organizacją społeczną. Teraz te działania, o których wcześniej powiedziałem robimy pod takim hashtagiem Solidarność jest wszędzie, bo ona jest wszędzie i dla mnie to nie jest ważne, czy w tej chwili silniejsza, o ile można w ogóle tak powiedzieć, jest grupa górników, czy grupa hutników, czy to jest Gdańsk, czy to jest Śląsk.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.