Matczuk: Tusk chce wykorzystać strach do ograniczenia wolności słowa
Donald Tusk wykorzystuje niepokój wywołany atakami w szkołach do forsowania przepisów dotyczących internetu – ocenia Piotr Matczuk, komentator polityczny Telewizji Republika, w audycji „Taktyka Polityki”. – Kiedy jest strach, ludzie są w stanie zrezygnować z części wolności na rzecz bezpieczeństwa – ostrzega.
Tak? No bo tam nie ma tak, że... Jakaś część się udało trafić. Jakaś część powiedziała, że tak, więc... Tylko jednak mniejsza. Taka tam było kilkanaście procent. Tusk działa w logice wyborów teraz. Musimy to przyjąć i musimy też patrzeć stricte na te jego działania właśnie przez ten pryzmat. On działa tylko i wyłącznie w logice wyborów, które są za rok. I będzie robił wszystko... Jeżeli wybrali, a wybrali, bo mówimy o tym od tygodni, że wybrali taktykę, Atakowania Nawrockiego, i to Nawrocki jest główną siłą opozycyjną w narracji Tuska, tak? Jest nawet większą siłą opozycyjną niż Konfederacja, niż PiS, niż... Tak, nie wszyscy razem żyją. Więc i wszystko będzie podporządkowane tej narracji, nawet taka tragedia. I tu jest cynizm Donalda Tuska, że on rządząc, mając odpowiedzialność, bo dzisiaj na donaldzie Tusku spoczywa odpowiedzialność schwytania wszystkich tych ludzi zapewnienia bezpieczeństwa, tak?
I moim zdaniem ryzykowna gra, bo duża część z tych wyborców może powiedzieć, wcale mi się to nie uśmiecha. Powtarzamy to zresztą w każdej audycji, jak mówimy o sondażach, o takich decyzjach wyborczych. Wyborca jeszcze ma tą decyzję zostania w domu. Której nie uznaję jako głosowania na Kaczyńskiego czy Brauna, tylko po prostu odpuścił, został w domu. Łatwiej to jest wytłumaczyć. Nie poszedłem, bo mnie Tusk zmęczył już. Tusk zresztą spotkał się z tym w roku 15. Duża część wyborców odpłynęła. No wtedy to była Ewa Kopa, no Tusk był ten, ale jego formacja. No odpłynęła, bo już było coś za dużo. Bo już wtedy było OFE, było parę rzeczy, gdzie ten wyborca powiedział, dla mnie to jest za dużo, tak? No i jeszcze duży wynik PiS-u spowodował, że on stracił władzę. Ryzykowna gra Tuska, ale widać, że on w to idzie. On uznał, że stawiamy na to i gramy.
Od tej konferencji PiSu, która była tak sobie oglądana. No właśnie, właśnie. Więc tutaj trochę zaniedbał to. Nie można takich rzeczy, które twój elektorat uważa za kontrowersyjne, rzucić i to zostawić. No bo ten elektorat sam sobie dopowie pewne rzeczy. Tak się z wyborcami nie komunikuje. No dobrze, to już na koniec opozycja PiS, to może zostawmy to na kiedyś, bo tam się jakoś mało co dzieje. Znaczy ja, tak jak mówiłem, no dzieje się, starają się robić, tylko nie wykorzystują dalej atutów, które ma ta partia. Oni, widać tam, że tam jest taka chęć robienia, codziennie jest konferencja, coś, szarpią się, ale nie są wykorzystane atuty tej partii. Ta partia miała, ja powtarzam to zresztą zawsze, ona ma know-how robienia kampanii. PiS zawsze w kampaniach był świetny. Umiał to robić, tak? Wykorzystywać full swoich narzędzi. Całość wyciskać z tego wszystko.
A teraz tego nie widzimy. Że jednak jest jakaś chęć robienia, wchodzenia w tematy, ale nie wykorzystują wszystkich narzędzi jakie mają. Ale z dużą partią są, mają duże struktury, mają dużo posłów. Ciągle jeszcze. I było to robione. Oczywiście czasy się zmieniły, ale kiedyś był 15 rok i było jak PiS rzucał temat. To w weekend po rzuceniu tematu posłowie z ulotkami w sprawie tego tematu byli na bazarkach, na takich. Ogromna siła bypasująca media. Ogromny zasób tej partii takiego właśnie komunikowania bezpośrednio z wyborcą. Dzisiaj to leży wszystko. Nie podnosi się tych narzędzi. Ja myślę, że centralne planowanie. W polityce się planuje centralnie. Wymusza się działania, one idą z góry. Na dół, te zadania się rozdziela i myślę, że tutaj coś szwankuje, że się nie wykorzystuje całego tego potencjału.
No nie ma, jest tylko koalicja i PiS ma taki potencjał szerokiej partii i Platforma zdaje się dużą część wykorzystuje, a PiS nie. Nie było nas dwa tygodnie, Grzegorz Braun ostatni temat, taśmy z Hindusami i Nord Stream 2 i AFD, wspólna konferencja. Strategia? Tak, strategia to też odważna, biorąc pod uwagę elektorat i to jakie wątpliwości się przy tym pojawiają. Ja uważam, że w sprawie Hindusów to bardziej szkodliwa jest sama taśma niż temat Hindusów. Ale tam nic takiego nie pada znowuż. Bo tam Bartek Graczak był na studio, moim zdaniem trochę podkręcił tą taśmę, tam trochę nie padło to co on powiedział, ale co sam fakt nagrania. Brown jest antysystemowcem dla swoich wyborców.
No może w tamtym świadku to tam żyje, no bo oni dostali straszny łomot, to rzeczywiście. No przegrani tam zbierają te zabawki. No przegrany jest przede wszystkim Czerzasty i trochę Grzegorz Braun, bo jego klimat, licząc, że nie ma bohaciaka... No ale jak popatrzysz po prawej stronie, to wielu ludzi w PiSu też mówi, że wynik PiSu był słaby, że ten... Przegrani poliżą sobie rany i oczywiście to w ich środowiskach będzie jakiś temat. No PiS też nie jest wygrającym, to jest jasne, ale... Ale już publicznie, we wtorek po pierwszej turze, już to nie był temat. To nie było. To wszyscy patrzą, poza tym Gibała prowadzi i teraz też tak będzie. No będzie, no rzeczywiście, będzie taka dyskusja. Platforma przegrała, stracili, bo ten, bo ten Miszalski zrządził fatalnie, wygrał Gibała, no trudno, idziemy dalej. To nie będzie miało takiego... Wybory regionalne mają krótkie takie znaczenie dla państwowej całej polityki.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Donald Tusk wykorzystuje niepokój wywołany atakami w szkołach do forsowania przepisów dotyczących internetu – ocenia Piotr Matczuk, komentator polityczny Telewizji Republika, w audycji „Taktyka Polityki”. – Kiedy jest strach, ludzie są w stanie zrezygnować z części wolności na rzecz bezpieczeństwa – ostrzega.