Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Marek Sawicki: W obliczu zagrożenia potrafimy mówić jednym głosem

11.09.2025 ·32 min 41 s

Marszałek senior Marek Sawicki (PSL) ocenia, że reakcja polskich polityków na wtargnięcie dronów na teren Polski pokazała, że potrafimy jeszcze współdziałać i podejmować szybkie decyzje.

To nie jest pierwsza prowokacja. To jest jedna z wielu prowokacji, które są od co najmniej trzech lat wobec państw NATO stosowane. To są kraje nadbałtyckie, to jest wcześniej Rumunia, to jest także wielokrotnie testowana już Polska, więc ta skala, która miała miejsce wczoraj być może trochę zaskakuje, ale też trzeba sobie jasno powiedzieć, że zarówno Białorusini, jak i Ukraińcy poinformowali Polskę o tym, że Drony mają trajektorię zachodnią i że najprawdopodobniej wlecą w przestrzeń powietrzną polskiej, więc polskie służby były na to przygotowane, były na to gotowe. Zaskoczenie, że nie tylko polskie wojsko brało w tym udział, ale także wojska sojusznicze jest kompletnie nieuzasadnione, dlatego że

W tej chwili Polskie Niebo patrolują F-35 holenderskie i ich zadaniem natowskim jest udzielanie pomocy i patrolowanie tej wschodniej flanki NATO, więc siłą rzeczy brały w tym udział także dwa samoloty rozpoznawcze, więc to wszystko było w trakcie. Powiadomiony był pan prezydent, powiadomiony był minister obrony narodowej, premier, więc to współdziałanie w nocy pomiędzy najważniejszymi osobami w państwie też miało miejsce. Więc widać wyraźnie, że w obliczu zagrożenia... Jeszcze potrafimy współdziałać, porozumieć się i mówić jednym głosem, ale także podejmować decyzje, bo przypomnę, że do tej pory brak było decyzji w zakresie zestrzeliwania obiektów w przestrzeni powietrznej Polski.

W tej chwili już jest rzeczą jasną, że kolejne obiekty, jeśli w naszą przestrzeń wtargną, to będą zestrzeliwane i to jest jasny sygnał dla Rosji, jasny sygnał dla Putina. że to testowanie jego praktycznie dobiega końca. Jakie będą dalsze reakcje? No musi o tym decydować i Polska i także nasi sojusznicy w ramach NATO. Artykuł 4 wczoraj został uruchomiony. Czy zostanie uruchomiony artykuł 5? To będzie zależało. od poziomu agresji ze strony Rosji. Natomiast wiemy doskonale, że te wszystkie zabiegi, nadzieje na zakończenie wojny w Ukrainie są płonne. Ja mówiłem to w roku 22, że czeka nas wojna co najmniej pięcioletnia, jak nie dłuższa.

Czy tak samo myśli, czy wie o tym, czy coś zostało w tym kierunku zrobione? Myślę, że tak samo myślę, natomiast Polskie Wojsko, tak jak i każda struktura, ma określony poziom inercji. Zanim się, że tak powiem, ustawi na określonej trajektorii, musi upłynąć trochę czasu. Wojskowi mają to do siebie, że każdy z nich dba głównie o swoją specjalizację, o swoją specjalność w wojsku i głównie zabiega o to, żeby środki szły na obszary, za które on odpowiada. Ja ze zdumieniem słucham wypowiedzi pana generała Komornickiego, który jest głównym komentatorem. Dzisiaj i TVN-u i Polsatu, wczoraj przecież i w jednej i drugiej stacji przemawiał rano co najmniej po 45 minut.

Przecież przypomnijmy sobie, w 1922 roku atak na Ukrainę rozpoczął się od manewrów Zapad 22. i uderzenia wojsk rosyjskich od Białorusi, tak naprawdę w szyku defiladowym, trasą warszawską na Kijów. A teraz mamy za naszą wschodnią granicą zapad 25. Jutro tak zaczynają się te manewry. Dzisiaj już od kilku dni są te przygotowania i niewykluczone, że w ramach tych manewrów ktoś tam ze strony rosyjskiej postanowił przetestować reakcję NATO, reakcję Polski. Naprawdę żyjemy w czasach bardzo niebezpiecznych i niepewnych.

Jest pan usatysfakcjonowany reakcją krajów NATO na to, co się wydarzyło wczoraj w Rzeczpospolitej? Powiem tak, słowa są piękne, natomiast to, że, tak jak powiedziałem, holenderskie F-35 w tym uczestniczyły, to wynika to z harmonogramu, że tak powiem, rozmieszczenia wojsk NATO na flance wschodniej. Co będzie dalej, nie wiemy. Miejmy nadzieję, że nie będzie żadnej powtórki z roku 1939, że nie będzie tylko i wyłącznie narad zastanawiań się, pobrzękiwań szablą, ale bez jej użycia. Mamy też inne incydenty. które się zdarzyły, pożar czy podpalenie polskich cystern, orlenowskich cystern na Litwie, czy aresztowanie polskiego księdza na Białorusi.

No tak, ale to nie jest nic nowego. Te pożary nie tylko na Litwie, ale w Polsce miały miejsce. Jestem przekonany, że gro tych dużych pożarów, które miały miejsce w Polsce, włącznie z Marii Wilsko, jak już prokuratura, dowiodła, to były akty sabotażu i tu się trzeba tego spodziewać i musimy być na to wyczuleni, musimy być na to przygotowani. Natomiast jest pytanie, jak długo NATO może tolerować tego typu zachowania Putina, bo przyjmowany z wielkimi honorami na Alasce Putin za kilka dni pokazał, że odbudowuje w formacie BRICS-u porozumienie z Chinami, z Iranem i świętuje zwycięstwo II wojny światowej rzekomo przez Chiny, które niewiele w tym miały udziału.

Natomiast ja Chinę obserwuję, bo pierwszy raz w Chinach byłem w roku 98. Wtedy Pekin miał autostrady puste. Samochodów na tych autostradach nie było, ale były ogromne tabuny rowerów i na światach czerwonych te rowery się zatrzymywały. Potem, kiedy byłem następnym razem, dziesięć lat później... Na tych autostradach już były potężne bryki. Każdy Chińczyk, który jechał 10 lat wcześniej rowerem, przeszedł się w duży samochód i te autostrady zostały zakorkowane. Dzisiaj Pekin ma 7 obwodnic, gdzie autostrada chińska to jest autostrada, gdzie w jednym kierunku jest 6-7 pasów ruchu.

Gdzie mieszkańcy gmin wiejskich mówią, nie, my nie chcemy chlebni, my nie chcemy obory, my nie chcemy produkcji zwierzęcej, ba, my nie chcemy słyszeć ciągnika i kombajnu po 22 na polu. A są takie sytuacje i są takie okresy, gdzie tymi maszynami pracuje się 24 godziny na dobę, więc dzisiaj na wsi jest poważny dylemat. Jak wyznaczyć strefy produkcyjne rolne, żeby można było jeszcze nadal utrzymywać rolnictwo? No ale to jest tak, bezpieczeństwo żywnościowe, a poza tym rolnictwo, no to jest jedna z tych gałęzi polskiego przemysłu. Panie redaktorze, bezpieczeństwo żywnościowe właśnie to jest taki piękny slogan. Natomiast ja chcę wyraźnie podkreślić, że co najmniej od 30 lat, a już po wejściu do Unii Europejskiej definitywnie,

Są doświadczenia z rozmaitych państw. Donald Trump wycofał, powiedział wiatraki do widzenia. Firmy duńskie mają z tego powodu wielkie gospodarcze i ekonomiczne problemy. Po co my to robimy? Po co my wydajemy miliony złotych na to? Chciałbym mieć, panie redaktorze, problemy duńskie i holenderskie, jeśli chodzi o gospodarkę i energię. Chciałbym mieć takie problemy. Muszę panu powiedzieć. Natomiast chcę panu wyraźnie powiedzieć i jeszcze raz, bo nikt z polskich polityków tego nie mówi. Jeśli Państwu, drodzy słuchacze, wydaje się, że energia jądrowa, którą dostaniemy za 15, a w mojej ocenie nie wcześniej jak za 20 lat, będzie energią tanią i bezpieczną, to jesteście w błędzie.

A może powinien. Bardzo serdecznie dziękuję. Chociaż jeśli chodzi o energetykę, to nie ma zgody. Klubu Przyjaciół Metali Ziemrzatki. Audycja o godzinie 19 w każdy wtorek. Tam mamy wypracowaną strategię energetyczną. Biogazownie okej, natomiast jeśli chodzi o wiatraki, jeśli chodzi o energię odnawialną, takiej zgody fachowców, z którymi rozmawiamy, nie ma. Jesteście tak bezradni jak ja w sprawie biogazowni. Zgadzacie się z tym i nie jesteście w stanie nic zrobić. Zaprosimy pana marszałka kiedyś do tej audycji i zobaczymy, co wyjdzie z takiej dyskusji. Bardzo serdecznie dziękuję za wizytę. W poranku wnet nie zapytałem się o politykę, ale już trudno. następnym razem, panie marszałku.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.