Łukasz Szeląg: Projekt CPK jest konieczny, by "posklejać" Polskę
W Kurierze w samo południe Jaśmina Nowak rozmawia z przedsiębiorcą Łukaszem Szelągiem, prezesem Fundacji na Rzecz Rozwoju Polski Zachodniej we Wrocławiu o projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Może nie nowy, bo o tym dyskutujemy od 30 lat co najmniej, że powinien powstać, żebyśmy mieli sprawną komunikację. Ja myślę, że po 45 roku racją stanu jest to, żebyśmy mieli sprawne połączenie z Wrocławia, ze Szczecina czy z Zielonej Góry, właśnie z Warszawą czy z centralną Polską. bo jest to ściana, która dopiero teraz będzie się rozwijać gospodarczo. Do tej pory był rozwój Poznania, Łodzi, Gdańska, Krakowa, Katowic, a teraz przychodzi właśnie czas na jeszcze dynamiczniejszy rozwój Wrocławia, Zgorzelca, Zielonej Góry, Szczecina, Goleniowa czy Kołobrzegu leżącego nad morzem. No właśnie, dlatego specjalnie trochę tak przekornie zapytałam o podróż, bo Pomorze Zachodnie, Szczecin konkretnie jest chyba najgorzej skomunikowanym obecnie miejscem z Warszawą.
Na pewno te pociągi przez ostatnie lata jeździły zdecydowanie za długo. To było od 6 nawet do 8, do 9 godzin. I to była tylko i wyłącznie kwestia, no nie wiem... bo na pewno był taki komunikat, że chodzi o jakiś remont torów. Ten remont torów trwa już chyba z 10 lat. Nic się nie zmienia. Trwa dłużej niż zakładano, co najmniej dwukrotnie, bo po drodze był COVID, wzrosnące koszty pracy. Natomiast ja myślę, że błędem było to poprzedniego rządu, że nikt nie podjął odważnej decyzji, żeby wybudować po prostu nową nitkę połączenia pomiędzy Poznaniem, Gorzowem, a Szczecinem. To między innymi gdzieś tam po drodze zabiegał senator Napieralski, żeby postąpić w tym kierunku. Ta propozycja nie została przyjęta. Wydano duże pieniądze na modernizację linii kolejowej.
W tym czasie by było można wybudować nową sieć połączenia, bo mamy doświadczenie z modernizacji trasy Warszawa-Gdańsk, która była długa, droga, spowodowała utratę pasażerów, ładunków, towarów i jak spojrzymy na to przedsięwzięcie całościowo, to niech by wyszło wybudować centralną magistralę kolejową z Warszawy przez Płoc do Gdańska, niż modernizować tą linię, która została zmodernizowana. I to nie tylko sprawa tego ruchu lądowego PKP. Mamy też połączenia, mamy lotnisko Goleniów, blisko Szczecina, połączenia lotnicze, ale te połączenia są bardzo drogie. Są średnio dwa razy droższe niż z innych miast do Warszawy. Dlaczego? Nie wiem, może wynika to z pozycji monopolistycznej jednego operatora lotu. Oczekiwania po tych wyborach są duże biznesu, że tych samolotów będzie więcej na trasie Warszawa-Szczecin.
Bo jeżeli ostatni samolot z Warszawy do Szczecina leci o godzinie około 20, a do Wrocławia o 22.40, no to trudno, że tak zwana konkurencyjność regionu wrocławskiego jest wyższa niż Szczecina. Myślę, że to trzeba pozmieniać tutaj. Chcę tylko powiedzieć, że analizy ekonomiczne wskazują na to, że jak będzie nawet latać część samolotów na dobę z Warszawy do Szczecina plus do tego Rzeszów, Kraków, Lublin czy Warmia i Mazury, to po pierwsze lotnisko w Goleniowie nie będzie przynosić strada, po drugie liczba pasażerów wzrośnie kilkukrotnie. No właśnie, wydaje się, że Szczecin jest jednak takim miejscem na mapie polskim, przynajmniej pod kątem no gospodarczym, które powinno być w rozkwicie i powinno nam zależeć na tej dobrej komunikacji, no bo mamy z jednej strony Odrę, i zaraz do tego przejdziemy, która jest ważną odnogą portu kontenerowego w Świnoujściu.
Mamy wielki zakład w Policach, no mamy też stocznie oczywiście, z których Szczecin... Szczecin słynie i jak to się dzieje, że te wszystkie rzeczy, ich potencjał został w ostatnich latach, a może nawet dziesięcioleciach, bo w takich chyba kategoriach trzeba to oceniać, został po prostu zakopany? Trzeba powiedzieć, że Pomorze Zachodnie stoi przed zupełnie nowym wyzwaniem, czyli rozbudowa portu Szczecin-Świnoujście o terminach kontenerowych i zupełnie nowa branża gospodarcza, która się rozwija, czyli energetyka wiatrowa, zarówno na lądzie, jak i na morzu. Wcześniejszy zapatrywania na to, że Gdańsk będzie głównym ośrodkiem odeszły już, bo tam jest za ciasno i nie ma miejsca na tak duży przemysł i Szczecin-Koszalin właśnie będzie tym miejscem, gdzie będzie zyskiwał ten gospodarczo.
I myślę, że tutaj zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i Ministerstwo odpowiadające za gospodarkę powinno siąść do wspólnego stołu i spojrzeć na Szczecin inaczej. Nie tylko jako miejsce, że samolot lata, ale ma latać po to, żebyśmy na tej zachodniej ścianie się rozwijali, bo trzeba powiedzieć, że taki port lotniczy czy port morski ma wpływ na gospodarkę w promieniu 200-250 kilometrów oddziaływanie i stąd potrzebujemy sprawnej komunikacji. Jak szczecinianie obserwują działania teraz już obecnego rządu, mamy też ostatnie wypowiedzi ministra Laska na kampusie, który cały czas mówi o tym, że trzeba spojrzeć realnie na ten projekt, że jest to projekt, który będzie kanibalizował mniejsze lotniska.
we współpracy może z portem po niemieckiej stronie, w Szwed nawet, żebyśmy mogli rozwijać tę część zachodnią Polski i wpływać też na rozwój nie tylko części zachodniej Polski, ale też wschodniej części Niemiec, bo dzisiaj nie mamy granic, ta gospodarka jest połączona, wiele firm ze sobą współpracuje. Wielu przedsiębiorców z Polski ma biznes po zachodniej stronie naszej granicy, jak i niemiecki ma po tej. I tych granic takich już nie ma na dole. One są mentalnie u ministrów w Warszawie i w rządzie federalnym Niemiec. No właśnie, ale czy faktycznie one są tylko mentalnie na tym poziomie politycznym, czy może jednak jest tak, że... No na przykład Niemcy jako silniejszy zdecydowanie ośrodek gospodarczy, zwyczajnie po co oni mają rewitować swoje myślenie na temat Polski jako partnera, skoro my możemy być takim mniejszym, słabszym, nawet nie współpracownikiem, a pracownikiem.
Czy to nie jest tak, że my tak naprawdę musielibyśmy zmienić też tak... Kompleksowo swoją postawę, musielibyśmy sobie tych kompleksów spróbować po pierwsze się pozbyć, po drugie powiedzieć, że mamy takie zasoby i chcemy być partnerem i wtedy ta zmiana byłaby realna, no bo z takiego biznesowego, nawet politycznego punktu widzenia, no Niemcom nie opłaca się z nami kooperować, jeżeli mogą myśleć jeszcze o Szczecinie, o okolicach Szczecina, trochę jak o swojej strefie wpływów. I są w stanie tak to przeprowadzać, że my jednak na przykład tworzymy park po stronie Szczecina, gdzieś tam do Rzeczu Odry, który mógłby też zarabiać, jeżeli mielibyśmy sprawną żeglugę śródlądową. W tym samym czasie Niemcy inwestują po swojej stronie. Tak, bo Niemcy dokończyli rozbudowę nowej windy dla barek tuż niedaleko Szczecina za pieniądze unijne.
Cały czas też wzmacniają brzegi na kanałach, gdzie pływają barki. Musimy powiedzieć jedną rzecz. Polskie firmy, które zajmują się transportem wodnym, też świadczą usługi po niemieckiej stronie. Nawet jesteśmy jednym z ważniejszych graczy w systemie niemiecko-holenderskim i wykorzystujemy tę szansę z zagranicznych krajów, które mamy. Wszyscy mówią o tym, że transport rzekom należy do jednych z bardziej ekologicznych. Ja myślę, że też w dobie, kiedy jesteśmy w dyskusji o przemianach w zakresie transportu na niskoemisyjne, możemy stworzyć zupełnie nowoczesną flotę niskoemisyjnego transportu, zarówno barkowego, jak i statkowego, opartego na wodorze, czy innych źródłach energii.
bo będą tutaj źródła energii wiatrowej, spowoduje, że część przemysłu w sposób naturalny przeniesie się w okolice Koszalina, Słupska, Wałcza. I najlepsze jest to, że już w 1946 roku taki nowy centralny okręg przemysłowy projektował były minister Kwiatkowski z czasów przedwojennych jako miejsce bezpieczeństwa. I myślę, że po pierwsze powinniśmy spojrzeć na to, co było wcześniej już planowane, A jeżeli pani mówi o wpływie niemieckiej gospodarki na zachodniej stronie Polski, jakby nie patrzeć, te tereny zostały przyłączone do Polski po 1945 roku i w pewien sposób naturalne jest, że dla zachodniej Polski współpraca gospodarcza z Niemcami będzie musiała się rozwijać.
Natomiast... Musimy spojrzeć na CPK jako projekt, który po prostu w Polsce po 45 roku trzeba zrobić, żeby połączyć kraj, który był zalepiany z różnych części i z powodów nawet politycznych czy też patriotycznych, szybkie połączenie Szczecina czy Wrocławia ze wschodnią Polską jest potrzebne, niezbędne. Fajna jest deklaracja ministra infrastruktury o tym, że wstrzymajmy trochę już projekty drogowe, a przerzućmy się bardziej na rozwój kolei. To trzymam jako dobry prognostyk. ale nie będzie Centralnego Portu Komunikacyjnego Lotniczego bez dobrze skomunikowanej siatki połączeń kolejowych.
Natomiast za poprzedniego rządu, nie wiem czy pani pamięta, była wizja taka, że Szczecin będzie jedynym miastem obsługiwanym z portem lotniczym CPK poprzez samoloty, jako najszybsza forma transportu. I tutaj po raz kolejny apel, o którym była mowa wcześniej, Szczecin i Wrocław potrzebuje większej liczby samolotów czy pociągów na trasie Szczecin-Warszawa czy w innych kierunkach, żebyśmy czuli się, że jesteśmy jednym państwem i zintegrowani studenci, startupowcy mogli się przemieszczać wszędzie, ludzie do lekarzy mogli jeździć sprawnie, szybko, bo już nie raz było pokazane, że uruchomienie szybkiej komunikacji pomiędzy Warszawą a Lublinem po zakończeniu prac torowych
spowodowało znaczący wzrost samych pasażerów, nie mówiąc o pociągach towarowych na szlaku. A jeżeli ktoś mówi, że nie mamy projektów, to myślę, że się co najmniej myli, bo minister Engelhardt za czasów poprzedniej koalicji PO-PSL opracowywał już taką sieć szybkich połączeń łączących Warszawę ze Szczecinem i Wrocławiem i to zapewne gdzieś leży w którychś szafach. Jest tylko do odkopania po prostu. Także my projektów mamy, mamy świetnych fachowców w Polsce, którzy uczestniczyli w budowie różnych projektów infrastrukturalnych i ci ludzie dzisiaj są skłonni nawet po prostu przyjechać do Polski i pracować, tylko chcą mieć pewność, że to wszystko się będzie toczyło. CPK powinno być też takim miejscem, gdzie będziemy badać nowoczesne technologie, które nasi naukowcy wymyślają.
Może dać miejsca pracy ludziom, którzy będą odchodzić niebawem z elektrowni w tamtym zakątku z pracy. No bo węgiel się kończy, czas użytkowania elektrowni też się kończy. I tutaj rząd powinien wspierać tę płynną transformację. Tak, żebyśmy uniknęli błędów sprzed 30 lat po upadku PGR-ów czy innych jakichś dużych gospodarstw, firm, żeby bezrobocie znowuż nie poszło na 30-40% w regionach. A znamy to, przecież pani też pochodzi z małej miejscowości i zapewne nieraz była mowa o tym, jak było trudno w tych czasach transformacji. To prawda i to też są tematy, do których my na pewno będziemy wracać na antenie Radia Wnet.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa z Łukaszem Szelągiem o Centralnym Portu Komunikacyjnym (CPK) i potrzebie lepszego połączenia Pomorza Zachodniego z centralną Polską.
Analiza problemu transportu kolejowego między Pomorze Zachodnie a centralną Polską, w tym modernizacji linii kolejowej i propozycji nowej nitki połączenia.
Kwestia transportu lotniczego między Pomorze Zachodne a centralną Polską, w tym potencjał rozwoju lotniska w Goleniowie i wpływy rządowych decyzji.
Analiza gospodarczej roli Pomorza Zachodniego, w tym portu Szczecin-Świnoujście i rozbudowy branży energetyki wiatrowej.
Rozmowa o polityce i współpracy międzynarodowej, w tym wpływ Niemiec na zachodnią część Polski i potencjał nowoczesnych technologii transportowych.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy z Łukaszem Szelągiem, podziękowania za rozmowę i zaproszenie do odwiedzenia zachodniej Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W Kurierze w samo południe Jaśmina Nowak rozmawia z przedsiębiorcą Łukaszem Szelągiem, prezesem Fundacji na Rzecz Rozwoju Polski Zachodniej we Wrocławiu o projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego.