Kuczyński: Putin nie chce pokoju. Rosja szykuje się do dalszej eskalacji
Władimir Putin nie zamierza obecnie zamrażać wojny na Ukrainie – ocenia Grzegorz Kuczyński, dziennikarz i autor książek o Rosji. Jego zdaniem Kreml przygotowuje się do kolejnej mobilizacji i zwiększenia presji na Ukrainę, a równolegle eskaluje działania hybrydowe przeciwko państwom Zachodu.
I wracamy do Odysei Wyborczej. Teraz razem z nami Grzegorz Kuczyński, dziennikarz, redaktor, portal i.kpl. Dzień dobry, panie redaktorze. Witam, dzień dobry. Autor także książek o tym, jak funkcjonuje Rosja Władimira Putina i chyba o tej postaci ostatniej zacznijmy naszą rozmowę. Władimir Putin udał się w podróż po Azji na południe. Kyrgyzstan, to jeszcze nie południe, ale potem już wizyta w Indiach, to już południe jak najbardziej globalne. No i słowa, które usłyszał część analityków mówi, nie podobały się Putinowi to, co mówił Narendra Modi. Który mówił o pokoju, o potrzebie pokoju. Jak to jest i czego poza ropą i benzyną w Indiach szuka Władimir Putin?
To, że Modi mówił o pokoju to raczej nie powinno być żadnym zaskoczeniem dla Władimira Putina. Mógł tylko to powiedzieć. Więc wydaje mi się, że... Myślę, że nawet Putin nie liczył na to, że mu przywódca Indii nagle udzieli poparcia o wojnie prowadzonej z Ukrainą. Tutaj Indie prowadzą dość taką wyważoną politykę wobec tego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Oczywiście, tak jak pan redaktor wspomniał, przede wszystkim są dla Rosji ważne jako jeden Z dwóch głównych nabywców obok Chin rosyjskiej ropy, także w tej formie przetworzonej. No i co jest istotne, ta wizyta pokazuje, że Putin nie jest izolowany na świecie.
W kwestii importu rosyjskiego czarnego złota. Pojawiały się analizy, że sytuacja polityczna Putina nie jest łatwa. The Economist, chyba najczęściej cytowany, ale też inne zachodnioeuropejskie czy zachodnie media, nawet pojawia się cytat, że jak przegram, to mnie powieszczą. Nie wiem, czy prawdziwy, czy fałszywy, takie enuncjacje prasowe Raczej się nie sprawdzają, no ale panie redaktorze, autor książki tron we krwi, to trochę pan czasu strawił, żeby spróbować zrozumieć mechanizmy, które na Klernu działają. Jaka w tej chwili może być pozycja samego Władimira Putina i czy on faktycznie w ramach wojny na Ukrainie nie tylko walczy o tą czy inną miejscowość na Ukrainie, lepszy czy gorszy pokój i nabytki terytorialne dla Rosji, ale walczy o własne życie.
Powiem tak, moim zdaniem, wbrew tym porasowym enuncjancjom, tak naprawdę ta pozycja Władimira Putina w tej chwili jest niezagrożona, jest niezachwiana. Powiem tak, właśnie eskalacja retoryki, ale też działań wojennych w wojnie konwencjonalnej z Ukrainą, mam na myśli chociażby zmianę strategii uderzeń dronowo-rakietowych, Ale też eskalację w wojnie hybrydowej z Zachodem. Ta eskalacja plus bardzo ostra retoryka, która na przykład towarzyszyła temu wszystkiemu, co miało związek z wizytą szefa CIA w Moskwie. Ona wzmacnia tak naprawdę Putina.
Tutaj cała Rosja i elity rosyjskie są zdecydowani na tej wojnie. I tak naprawdę jedynym wyjściem dla Władimira Putina jest wprowadzenie tej wojny. Właśnie z jednej strony on chce osiągnąć takie swoje dzieło życia, prawda, czyli podbój Ukrainy w ten czy inny sposób, ale z drugiej strony okazało się, że ta wojna Pozwala rozwiązywać pewne wewnętrzne problemy w samej Rosji. Problem opozycji, problemy gospodarcze, no bo przecież jak prowadzimy wojnę, no to tutaj ludzie nie oczekujcie nie wiadomo czego od państwa i od wyników gospodarczych. No poza tym to umacnia samego Putina. Pozwoliło też przeprowadzić zmiany w jego najbliższym otoczeniu, umocnić jego władzę, więc mówiąc krótko,
Ja akurat ten cytat, który The Economist podał, powołując się rzekomo na jakieś źródło z Kremla, że Putin boi się, że jak przegra, tego powieszą, za bardzo nie wierzę. Jeśli nawet gdzieś w jego głowie jest taka obawa, bo na ogół w przypadku tego typu despotów takie obawy są i one czasami przyjmują paranoiczny wymiar, no to on by tego nie mówił współpracownikom. Chociaż sam okres pandemii dla Putina to był ciekawy czas, tak jak wielu przywódców, zwłaszcza tych, którzy dzierżą władzę dyktatorską. Panicznie się tego wirusa bało. Xi Jinping to już jest symboliczne, ale też Putin podobno miał ten okres spędzić w odwizorowanym bunkrze bez kontaktu poza dosłownie kilkoma współpracownikami.
Głównie miał wtedy czytać książki, przede wszystkim historyczne. No tak i wydaje mi się, być może szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego, dlaczego Putin zdecydował się na pełnoskalową wojnę z Ukrainą i skierowanie, ostateczne skierowanie Rosji na wojenną ścieżkę, mam na myśli nie tylko konflikt z Ukrainą, ale generalnie konflikt z Zachodnim, Ja nie mam wątpliwości, że niezależnie od tego, jak i kiedy konflikt z Ukrainą zostanie zamrożony, to Rosja będzie dalej agresywna i będzie dalej szukała pojemnych celów. Wydaje mi się, że należy wziąć pod uwagę ten okres pandemiczny, bo moim zdaniem ten czas właśnie, kiedy Putin odizolował się od świata zupełnie, pogrążył się w swoich rozmyślaniach, bardzo dużo czytał, wydaje mi się, że to był ten moment, kiedy on ostatecznie przeszedł taką ewolucję
Jednak dyktatora dość pragmatycznego, w pierwszym okresie rządu skupionego na zarabianiu pieniędzy dla siebie, dla swojego otoczenia, przeżył jakąś troszkę taką metafizyczną przemianę i stał się po prostu psychopatycznym wręcz dyktatorem, który grozi światu. Moim zdaniem putinowska Rosja jest dla świata groźniejsza niż Związek Sowiecki. Pod wieloma względami, chociażby dlatego, że jest dużo mniej przewidywalna i jest rządzona przez człowieka, który przez te lata izolacji przeszedł taką dziwną ewolucję i do tej pory, wydaje mi się, jest też jakoś odcinany od informacji, jak to rzeczywiście wygląda. Poza tym może po prostu
Ja wiem, że to jest takie już oklepane to porównywanie Putina do Hitlera, ale naprawdę to już jest człowiek, który wykazuje cechy swego rodzaju szaleństwa. To pytanie, czy to nie jest też taka prosta, uproszczona analiza objawy szaleństwa, ale była też deklaracja, która miała paść w rozmowie z Xi Jinpingiem, że ta rozmowa, czy ta wojna, w tej rozmowie padło takie zdanie, że wojna zakończy się w roku, czy miała paść w roku 29, tak jakby Tam też była jakaś taka rozbudowana, racjonalna kalkulacja, co, kiedy, po czym się wydarzy. Kiedy pan redaktor patrzy na aktualny stan zmagań wojennych, to widać, że Władimir Putin ma jakiś plan, że jego otoczenie ma jakiś plan, jak tą wojnę może i długo, ale jednak prowadzić z sukcesem dla Rosji, dla Kremla.
Wydaje mi się, że właśnie ta zima ma być W planach właśnie Putina i jego generałów taką najbardziej krytyczną dla Ukraińców. I po tej zimie ma nastąpić takie jakby decydujące uderzenie z użyciem kilkuset tysięcy nowo zmobilizowanych żołnierzy. Dlatego mówię, że 2027 rok może być decydujący, bo jeśli mimo wszystko, mimo tej ciężkiej zimy dla Ukraińców i mimo dużo większych sił rosyjskich na froncie nie uda się dokonać przełomu, To myślę, że w 2028 roku, może już pod koniec 2027 jednak jakieś rozmowy się zaczną. Niewykluczone, że też Władimir Putin czeka do czasu wyborów też w Stanach Zjednoczonych.
Chociażby używanie dronów, ponieważ akurat na linii frontu i przyfrontowej strefie tutaj walka jest wyrównana, a wręcz Ukraińcy mają przewagę w tzw. middle strike. Z użyciem dronów powiedzmy średniego zasięgu i to oni tutaj patrzy, paraliżują logistykę rosyjską no i spowalniają postępy rosyjskie. Także jeśli mówimy o sytuacji na froncie, tutaj daleko jest od osądzania teraz, że któraś ze stron jest w jakichś poważnych kłopotach. Tak nie jest. Oczywiście Rosjanie przede wszystkim skupili się teraz na pasie Fortec, tak zwanym pasie Fortec w obwodzie donieckim, ponieważ takim celem minimum Putina jest zajęcie tego Donbasu.
Ale to też oznacza, że na przykład na innych odcinkach Kupiańsk czy na przykład na trójstyku obwodów Dniepropietrowskiego, Zaporowskiego i Donieckiego To Ukraińcy czynią coraz większe postępy terytorialne, ale też na przykład na kierunku łymańskim, czyli na północ, bezpośrednio na północ od tego głównego jakby frontu walk, czyli tego rejonu Kramatorsk, Słowiańsk, Druszkiewka i Konstantyniwka. Także tutaj jest taka sytuacja dość wyrównana, natomiast kluczowe i to będzie widać, że Rosjanie będą rzucać coraz większe siły na tym kierunku, jest zajęcie tych wspomnianych przeze mnie czterech miast. Bo to będzie oznaczało zajęcie całego Donbasu. I przynajmniej zrealizowanie jednego z wielu tych celów, które przedstawił Władimir Putin w Orędziu tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
A to, co się pojawia wśród Osób w jakimś sensie mniej lub bardziej kibicujących Kremlowi i w Polsce i na zachodzie Europy, to tak jak ktoś uważnie obserwuje sygnały, które pochodzą z tego typu publikatorów, to mógł się zorientować, że jest jakieś wołanie o pokój, że pojawiła się narracja, że już wszystko jest gotowe, tylko Ukraina blokuje porozumienie, tak jakby w tej chwili Władomirowi Putinowi zależało właśnie na tym, aby jakiś pokój czy zawieszenie broni zrealizować. Takie ruchy da się zobaczyć, że Kreml uznał, że w tej chwili z jakichś powodów może eskalować wojnę, ale chciałby w bliskim horyzoncie czasowym jakieś odprężenie przeprowadzić.
Nie, absolutnie. Tutaj nie ma żadnego zamiaru po stronie rosyjskiej. Nie ma żadnego dążenia do tego, żeby w najbliższym czasie, nawet po jakiejś kilkumiesięcznej eskalacji doprowadzić do deeskalacji, czy wręcz do jakiegoś zamrożenia konfliktu. Nie ma żadnych sygnałów, żeby miało dojść w ogóle do nowych rozmów, chociażby takich trójstronnych, czyli Stany Zjednoczone, Rosja, Ukraina. Tak jak mówię, przez ostatnie minuty tutaj Władimir Putin zdecydował się absolutnie na eskalację. Ja rozumiem, że jeszcze kilka tygodni temu po tej fali ataków widowiskowych, ataków ukraińskich dronów na rafinerię czy na te magazyny Wildberries czy Ozonu, czyli tych dwóch głównych platform handlu internetowego, Czy też nie mniej spektakularnych uderzeniach na okręty rosyjskie.
Mogło się wydawać, bo był taki moment, taka była pauza, chwila ciszy ze strony Kremla, że może to zmusi Władimira Putina jednak do otwarcia się na rozmowy. Okazuje się, że wręcz przeciwnie. Władimir Putin decyduje się na eskalację i ta eskalacja w konflikcie z Ukrainą, zbliżająca się mobilizacja i późniejsze uderzenie, potężne uderzenie na Ukrainę plus właśnie ta zmiana sposobu atakowania z powietrza celów cywilnych też na Ukrainie, no to też się wiąże bardzo ściśle z eskalacją w konflikcie z Zachodem. Bo mamy eskalację w wojnie konwencjonalnej z Ukrainą, ale to jest powiązane z eskalacją w wojnie hybrydowej z Zachodem, no czego doświadczamy właściwie codziennie. A właśnie teraz w Polsce mamy uderzenia, skład z częściami podobno w Lublinie, to już ostatnie pytanie i oczywiście próba podpalenia nieudana, a sprawca niezłapany.
Aktów sabotażu, próg sabotażu na zakłady zbrojeniowe. I to były przecież Słowacja, Bułgaria, to były też Niemcy. Łącząc to generalnie z eskalacją wojny hybrydowej Władimira Putina z Zachodem, to jest jak najbardziej oczywiste, że to są działania służb rosyjskich i białoruskich. Póki co, jeśli w ogóle mówimy o tego typu aktach sabotażu czy próbach sabotażu, Przecież w ostatnich latach było mnóstwo takich sytuacji, próby monitorowania ruchu pociągów, podpalenia i tak dalej, i tak dalej. Ja sobie nie przypominam, żeby w toku czynności operacyjno-śledczych Czy służbom polskim, czy litewskim, czy jakimkolwiek innym europejskim udało się ustalić, że sprawcą jest ktoś powiązany z państwem ukraińskim, ze służbami ukraińskimi?
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grzegorz Kuczyński omawia podróże Putina do Azji i jego rozmowę z premiusem Indii Narendra Modim.
Kuczyński analizuje sytuację polityczną Putina i jego strategie wojenne.
Kuczyński omawia eskalację wojny i jej wpływ na pozycję Putina.
Kuczyński opisuje wpływ pandemii na Putina i jego ewolucję jako przywódcy.
Kuczyński analizuje plany Putina dotyczące wojny z Ukrainą i jego cele.
Kuczyński omawia zmiany w strategii Putina i jego plany dotyczące wojny z Ukrainą.
Kuczyński analizuje sytuację na froncie wojny z Ukrainą i efekty działań rosyjskich.
Kuczyński omawia zasoby wojskowe i infrastruktura Ukrainy podczas wojny z Rosją.
Kuczyński omawia narrację o pokoju i decyzję Putina na eskalację wojny.
Kuczyński analizuje eskalację wojny hybrydowej i jej wpływy na Polskę.
Kuczyński omawia akty sabotażu w Polsce i ich przyczyny.
Kuczyński podsumowuje swoje argumenty i dziękuje za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Władimir Putin nie zamierza obecnie zamrażać wojny na Ukrainie – ocenia Grzegorz Kuczyński, dziennikarz i autor książek o Rosji. Jego zdaniem Kreml przygotowuje się do kolejnej mobilizacji i zwiększenia presji na Ukrainę, a równolegle eskaluje działania hybrydowe przeciwko państwom Zachodu.