Krzysztof Rak: Polska powinna prowadzić politykę wielu kierunków
Krzysztof Rak, odnosząc się do własnej książki o polityce Józefa Piłsudskiego, podkreślił, że także dziś Polska powinna unikać myślenia zero-jedynkowego w polityce zagranicznej. W jego ocenie błędem byłoby ustawianie się wyłącznie po jednej stronie – albo amerykańskiej, albo europejskiej.„Powinniśmy stosować politykę wieloopcyjną, wielowariantową. Najkrócej mówiąc, nie powinniśmy być proamerykańscy i antyeuropejscy, czy antyniemieccy, i nie powinniśmy być proeuropejscy, proniemieccy i antyamerykańscy, tylko powinniśmy być proamerykańscy, proniemieccy, proeuropejscy”.Gość Radia Wnet zaznaczył, że Polska – jako państwo średnie, a nie mocarstwo – powinna szukać maksymalnie szerokiego pola manewru. Tylko taka polityka, jego zdaniem, daje szansę na realną podmiotowość.
Ja też używam takiego ludowego stwierdzenia. Ni pies, ni wydra coś na kształt świdra. I to jest cały problem naszej polityki zagranicznej. Zresztą tutaj opisałem właśnie, co zrobić, żeby państwo małe bądź średnie Robiło politykę podmiotową. Nie kłóćmy się, jaka Polska jest, tylko kłóćmy się o to, jaką Polska powinna robić politykę i zgódźmy się co do tego, że powinna robić politykę podmiotową, czyli powinna mieć wpływ na to, co się dzieje. No dobrze, dzisiaj jest taki dzień, że we wszystkich pytam o ten Iran i o to, co Polska powinna robić. Najpierw pytałem Pawła Lisieckiego, potem Macieja Korzyszka, to teraz ciebie, drogi doktorze, zapytam. Już co robimy? Ty już tutaj Gomułką, to ja już... Leninem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krzysztof Rak, odnosząc się do własnej książki o polityce Józefa Piłsudskiego, podkreślił, że także dziś Polska powinna unikać myślenia zero-jedynkowego w polityce zagranicznej. W jego ocenie błędem byłoby ustawianie się wyłącznie po jednej stronie – albo amerykańskiej, albo europejskiej.
„Powinniśmy stosować politykę wieloopcyjną, wielowariantową. Najkrócej mówiąc, nie powinniśmy być proamerykańscy i antyeuropejscy, czy antyniemieccy, i nie powinniśmy być proeuropejscy, proniemieccy i antyamerykańscy, tylko powinniśmy być proamerykańscy, proniemieccy, proeuropejscy”.Gość Radia Wnet zaznaczył, że Polska – jako państwo średnie, a nie mocarstwo – powinna szukać maksymalnie szerokiego pola manewru. Tylko taka polityka, jego zdaniem, daje szansę na realną podmiotowość.