Krzysztof Rak: Polska powinna prowadzić politykę wielu kierunków
Krzysztof Rak, odnosząc się do własnej książki o polityce Józefa Piłsudskiego, podkreślił, że także dziś Polska powinna unikać myślenia zero-jedynkowego w polityce zagranicznej. W jego ocenie błędem byłoby ustawianie się wyłącznie po jednej stronie – albo amerykańskiej, albo europejskiej.„Powinniśmy stosować politykę wieloopcyjną, wielowariantową. Najkrócej mówiąc, nie powinniśmy być proamerykańscy i antyeuropejscy, czy antyniemieccy, i nie powinniśmy być proeuropejscy, proniemieccy i antyamerykańscy, tylko powinniśmy być proamerykańscy, proniemieccy, proeuropejscy”.Gość Radia Wnet zaznaczył, że Polska – jako państwo średnie, a nie mocarstwo – powinna szukać maksymalnie szerokiego pola manewru. Tylko taka polityka, jego zdaniem, daje szansę na realną podmiotowość.
Gdyby amerykańscy żołnierze nie zwiększali, a zmniejszali bezpieczeństwo, to Niemcy tak by bardzo nie broniły tego, żeby u nich stacjonować. Zgodzę się z tobą, ale tak podrzucę troszeczkę takiego kontrargument mały. Nie udało się nam wyeliminować tego, co jest dla nas jako kraju natowskiego i sojuszniczego głównym problemem, czyli aktu stanowiącego NATO-Rosja, który powoduje, że nasze członkostwo jest członkostwem drugiej kategorii w NATO. On rzeczywiście gdzieś tam wisi, ale faktycznie czy obowiązuje w momencie, kiedy Stany lokują ciężki sprzęt? Moim zdaniem nie. Ale cały czas formalnie jest to rotacyjnie. Formalnie nie została wypowiedziona ta umowa.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Krzysztof Rak, odnosząc się do własnej książki o polityce Józefa Piłsudskiego, podkreślił, że także dziś Polska powinna unikać myślenia zero-jedynkowego w polityce zagranicznej. W jego ocenie błędem byłoby ustawianie się wyłącznie po jednej stronie – albo amerykańskiej, albo europejskiej.
„Powinniśmy stosować politykę wieloopcyjną, wielowariantową. Najkrócej mówiąc, nie powinniśmy być proamerykańscy i antyeuropejscy, czy antyniemieccy, i nie powinniśmy być proeuropejscy, proniemieccy i antyamerykańscy, tylko powinniśmy być proamerykańscy, proniemieccy, proeuropejscy”.Gość Radia Wnet zaznaczył, że Polska – jako państwo średnie, a nie mocarstwo – powinna szukać maksymalnie szerokiego pola manewru. Tylko taka polityka, jego zdaniem, daje szansę na realną podmiotowość.