Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Historia telewizji w PRL - Nieregularnik literacki - 19.10.2025 r.

20.10.2025 ·59 min 57 s

Jaką rolę w PRL-u odgrywał Komitet do spraw Radia i Telewizji? Czym charakteryzowali się jego kolejni prezesi? Czy na działalność tej instytucji wpływały tajne służby Polski Ludowej?

Dzień dobry, kłania się radiosłuchaczkom i radiosłuchaczom Tomasz Zaper, a mam honor dzisiaj gościć na antenie panią Monikę Luft. Dzień dobry, zaszczyt i przyjemność. Dziękuję za zaproszenie. Przyjemność po stronie mojej i radiosłuchaczy. Okazją do spotkania jest najnowsza publikacja pani Moniki, zatytułowana Oko prezesa telewizja PRL od Sokorskiego do Drawicza. Ale zanim zapytam tą książkę, to chciałbym może tak zacząć, że to jest jakby dopełnia pewien tryptyk, który pani popełniła poprzez analizę handlu końmi arabskimi w Polsce i rynek dzieł sztuki też, że w procesie słusznie minionej.

To chyba jest dopełnienie takiej trylogii swoistej, trylogii reporterskiej, reportersko-kryminalnej, reportersko-społecznej, reportersko-politycznej nawet. Nie da się ukryć, że jest to trzecia książka z takiego minicyklu, który wyszedł w pewnym sensie samoistnie, bo to nie to, że ja od razu sobie planowałam, że to tak będzie. Natomiast jak już raz zaczęłam zajmować się tematami PRL-owskimi, to nie mogłam się od nich oderwać i uznałam, że to jest taka kopalnia różnych nieopisanych jeszcze do tej pory zdarzeń, fenomenów, postaci, że naprawdę warto się temu poświęcić. Jeżeli takie tematy mam, jeżeli jestem gotowa się z nimi zmierzyć, no to uznałam, że jest to wyzwanie.

I rzeczywiście pierwsza książka, Arabska Awantura, która wyszła w 2021 roku, poświęcona była nie tyle koniom, ile ludziom związanym z hodowlą koni arabskich na przestrzeni, no i tutaj to będzie trochę szaleństwo, ale na przestrzeni 200 lat. Dlatego, że uznałam, że jest to temat na tyle mało znany i na tyle niszowy, że należy poszerzyć spojrzenie na całą tę kwestię. Ale od razu powiem, że rzeczywiście główną treścią książki i najwięcej miejsca poświęciłam właśnie... czyli stadninom koni arabskich, państwowym stadninom koni arabskich w PRL-u i co tam się wtedy działo, to właściwie białe karty, które odsłaniałam, więc to była ta pierwsza książka.

Druga książka, Pejzaż z Przemytnikiem, wyszła w 2023. I tutaj kolejne dwa lata, już właśnie po ukazaniu się arabskiej awantury, poświęciłam na badanie wielkiej afery z lat 70., która była znana pod takim hasłem proces złotogłowych. Hasło oczywiście pokazywało tylko część całej sprawy. Generalnie chodziło o wielki przemyt antyków i dzieł sztuki, który trwał aż 20 lat. Proces się odbywał w latach 70., ale cała książka dotyczy tamtej właśnie dziesiątki bohaterów, bo 10 osób zasiadło na ławie oskarżonych. Więc to była taka historia bardzo też rozbudowana, dotycząca już wyłącznie PRL-u i pewnych zjawisk, które wtedy miały miejsce.

I muszę powiedzieć, że to był po pierwsze wstrząs. Być może dla mnie przede wszystkim, bo jednak później przez jakiś czas związana byłam z telewizją w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. No i wstrząs i gniew. Pewien gniew, który muszę przyznać powodował. No bo mówię, no jesteśmy tyle lat po upadku komunizmu. Jesteśmy tyle lat, żyjemy w wolnej Polsce. No i nagle zdarza się coś, co przecież było absolutnie, no miało nigdy, nigdy, nigdy więcej nie mieć miejsca, czyli właśnie siłowe przejmowanie instytucji. No i muszę powiedzieć, że ten gniew spowodował, że stwierdziłam, że właśnie tym tematem zajmę się. No i przez następne miesiące i jak się okazało przez następne lata, no bo mamy rok 2025, telewizja znowu i cały czas jest na ustach wszystkich, no ale ja zajęłam się właśnie tą telewizją z czasów PRL.

W środowisku, z którym ideowo związany był Drawicz, taka optyka, bardzo zresztą wygodna, nie należałaby najmniej do rzadkości. Przeciwnie, była regułą. Ale trudno nie zastanawiać się, jaki stosunek miałby Drawicz do personalnych korekt w TVP, gdyby nie doświadczenie uwikłania. Powróćmy więc do nadzwyczajnie empatycznej polityki kadrowej prezesa. Pomimo jego miłosiernej postawy, Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL uznało za stosowne złożyć protest. Według owej organizacji działania Drawicza przypominać miały okryte złą sławą weryfikacje dziennikarzy z 1982 roku,

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.