Hildegarda z Bingen i skóra
Dziś w audycji Hildegarda z Bingen i skóra - rozmowy o pięknie i zdrowiu z przyjaciółmi Hildegardy: panem Michałem Swobodą, terapeutą z Gietrzwałdu, panem Maciejem Żyrkowskim z manufaktury kosmetycznej Bosfera oraz panią Kariną Kąpałą = znawczynią i praktykiem hildegardowych sposobów na piękną i zdrowa skórę.
Medycyna Hildegardy z Bingen. Elżbieta Roman, zapraszam. Witam Państwa bardzo serdecznie. To jest czas na medycynę Hildegardy z Bingen. Witam Hildegardowców w Polsce i na świecie i wszystkich tych, którzy pierwszy raz do nas dzisiaj dołączyli, bo zawsze są osoby nowe, spragnione tej wiedzy albo po prostu zaciekawione najbardziej niezwykłą, średniowieczną kobietą. I taka duża grupa zaciekawionych, pasjonujących się Hildegardą, jej dziełem, jej medycyną jest właśnie z nami tutaj w folwarku Łochów, bo witam Państwa z folwarku Łochów niedaleko Warszawy, gdzie w pięknym wnętrzu galerii Leny Grochowskiej dzisiaj jest studio Radio Wnet.
A ze mną goście i można powiedzieć znani już Państwu, nie tylko goście, bo jest Pani doktor Małgorzata Stępińska, która trzyma trochę mikrofon zrezygnowana, ale zmęczona po prostu, zmęczona. Dobry wieczór Państwu. O, już teraz jest Pani doktor z nami, Pani doktor Małgorzata Stępińska i jest z nami Pani Karina Kąpała, fascynatka, pasjonatka dzieła Hildegardy. I właśnie Pani Karina zabrała nas dzisiaj na wspaniały spacer zielarski. Dobry wieczór. Dobry wieczór Państwu. Bardzo miło mi znowu tutaj być. To jest bardzo miłe z wielką wzajemnością, bo na spacer zielarski wybrali się chyba wszyscy.
Kosztowali, właśnie kosztowali białe kwiatki jasnoty białej, czyli głuchej pokrzywy. Smaczne. Bardzo miododajne i tak smaczne. I właśnie wyczytałam niedawno w starej książce, że kiedyś dzieci chętnie się posilały właśnie kwiatuszkami, może jak nie było cukierków. Kwiatuszkami. Do dzisiaj kandyzowane fiołki są przysmakiem na przykład we Francji, a to są te właśnie hildegardowe fiołeczki, Które są wielkim przysmakiem znanym naprawdę od dziesiątków lat we Francji. Ale kwiaty, kwiaty jadalne, kwiaty, które można znaleźć teraz na łąkach jest ich sporo. A jeszcze, ponieważ dzisiaj taki temat, który będzie gdzieś się przewijał w naszej audycji Hildegarda i piękna skóra.
Dobry wieczór. To jest wielka radość, że tu jesteś z nami. Jakby Gietrzwałd tu zawitał do nas i nie tylko Hildegarda, ale Hildegarda i Gietrzwałd razem. A to pięknie powiedziałaś. Witam wszystkich też z Gietrzwałdu i wszystkich Gietrzwałdzianów, którzy mnie słuchają. Chyba takie duże zgromadzenie było w sobotę w Gietrzwałdzie, bo moi znajomi tam jechali, którzy niedaleko w Józefowie mieszkają, więc coś tam się działo. No ja tak powiem, że tam dzieje się co weekend, nawet już w tygodniu dużo. Ten zeszły weekend był tak bardziej poświęcony zawierzeniu się takim grupom zawodowym jak nauczyciele, lekarze i jeszcze paru innych takich zawodów było tam reprezentowanych.
Ponieważ my tutaj dzisiaj chcemy trochę mówić o Hildegardze i piękno, i piękna skóra, i piękny wygląd człowieka. I czy temat soków z tym jest również powiązany? Soki, o których Ty się znasz, ale teraz nie oczekuję odpowiedzi, ponieważ teraz, proszę Państwa, czas dla naszych gości na zebranie sił i oddechu, a my posłuchamy naszego hymnu, spiewanego przez Marka Grechuta, czyli Dni, których nie znamy. Ważne są dni, których nie znamy, bo patrzymy w przyszłość i ta przyszłość chcemy, żeby była dobra i żeby była lepsza i żebyśmy mieli wspaniałe spotkania, wspaniałe podróże i wspaniałe zdrowie, no i wspaniałą skórę.
Oczywiście do tego jest nam to potrzebne i żeby tej skóry nie truć, to najlepiej poznać, co Hildegarda radzi w temacie właśnie Piękna tego zewnętrznego, bo czy Hildegarda na przykład każe się pozbywać zmarszczek? Czy ktoś z moich gości chciałby odpowiedzieć na ten temat? Rzucam tutaj pytanie, przedstawiam. Pani doktor Małgorzata Stępieńska zdecydowanym ruchem wyciągnęła rękę po mikrofon. Nie, bo ja myślę, że Hildegarda była na tyle mądrą kobietą, że ona nie oczekiwała od kobiet, że będą się pozbywały zmarszczek. Jako że powinniśmy jednakowoż brać pod uwagę to, że czas upływa i że to pewne zmiany następują, ale myślę, że te osoby, które dobrze funkcjonują zdrowotnie, dobrej diety używają, to one się tak wolniej starzeją i lepiej wyglądają niż osoby, które tego nie robią, tak?
Więc ja myślę, że nie. Ja tylko tak w obronie Hildegardy na pewno ona nie kazała się pozbywać zmarszczek. Co myśli Pani Karina Kąpała na ten temat? Chciałam wtrącić taką jedną myśl właśnie Hildegardy, która zwracała uwagę na to, aby dbać wśród swoich mniszek, aby dbać o swój wygląd zewnętrzny. Mniszki wyglądały ponoć zjawiskowo podczas różnych świąt, gdy miały rozpuszczone włosy, diademy takie na, to znaczy jakaś chyba forma korony przypuszczam, że ten diadem to była taka opaska z jakimś tam kamieniem Większość mniszek pochodziła z domów arystokratycznych, szlacheckich i dlatego było to naturalne. Proszę Państwa, to nie jest tak, że mniszki wyruszały na jakieś łupieżce wyprawy, żeby zdobyć diademy.
Wprost przeciwnie, one miały je w swoich skrzyniach. Tak, ale właśnie patrząc przez pryzmat tego, że jednak były to mniszki, więc zakonnice, to niektórym nie mieściło się w głowach, że tak może być. A Hildegarda zwracała uwagę na to, aby dbać o swoją kobiecość, o swój wygląd zewnętrzny. Aczkolwiek o zmarszczkach nie słyszałam. Ale jest taki ciekawy krem z korzenia irysa, który właśnie ma służyć temu, aby dbać o odpowiednie nawilżenie skóry, o gładkość skóry, o zdrowy wygląd skóry. Jest taki przepis właśnie u Hildegardy na krem z korzenia irysa. Nawet robiłam go tej wiosny.
Mamy ten tłuszcz kozi, ile tego irysa trzeba tam tak... Jeden korzeń zetrzeć do jednego kremu, czy jak to wygląda? Jeden sporej wielkości korzeń, czyli powiedzmy, że ma 10-15 cm. To jest taki porządny korzeń. I tak właśnie, słuchajcie, tak właśnie... Powiedzmy, że 600 gram tłuszczu. Sporo. To dużo. Słoik tłuszczu, 300 mililitrów podejrzewam. Ja kupowałam takie trzy setki i to było mało, wiesz, bo to tak... Potem troszkę też jakby odparowuje taka warstwa. Tak właśnie robiła kremy Hildegarda.
Tak właśnie to wyglądało, proszę Państwa, w średniowieczu. Ale poza tym, jak robię maść, to ja robię ją dwa dni i to się nie robi. My mamy jeszcze trzy. Mamy jeszcze trzy. Czwartek, piątek i sobota. Proszę Państwa, wiele rzeczy możemy zrobić sami i te upiększające czy poprawiające sytuację skóry kremy, one inspirowane ziołami Hildegardy, Jej przepisami przywiózł do nas pan Maciej Żyrkowski, który przed laty z rodziną i z przyjaciółmi zaczął, wchodząc na lilaki, zrywając płatki róż, zbierając różne rośliny potrzebne do tego, właśnie szałwię między innymi, robiąc maceraty, zaczęli tworzyć przepiękne kremy do
Dla pań, które w naturalny sposób chcą odżywić skórę. Pan Maciej był naszym gościem, opowiadał nam o tym wszystkim. Teraz już podróżował do domu, ale obiecał, że będzie z nami, a więc za jakieś 5-7 minut dzwonimy do pana Maćka, czyli na Podkarpacie i parę takich kosmetycznych rad od pana Maćka dostaniemy w prezencie. A ja teraz jeszcze poproszę o mikrofon do pana Michała Swobody, ponieważ mówiliśmy już w dwóch audycjach i też wiele próśb jest od naszych słuchaczy, żeby ciągle ten temat soków Hildegardy i tego, co możemy zrobić z naszym organizmem, żeby poprawić, żeby wrócić do dobrostanu.
I naszego organizmu, naszych narządów wewnętrznych. A jak to jest w przypadku skóry? Czy jest jakiś z tych soków, o których pisała Hildegarda, taki szczególnie odpowiedzialny za naszą skórę, za nasz wygląd i jednocześnie czy możemy coś z tym zrobić? Tak, ewidentnie sok z żywiołu Ziemi, tak zwany sok letni, który w organizmie płynie bezkanałowo. On płynie między skórą a mięśniami i ten sok jest odpowiedzialny za odtruwanie organizmu. On ma bezpośredni kontakt ze skórą i przy testowaniu właśnie tych soków ludzie z problemami skórnymi mają ten sok nie w porządku.
Miałem ostatnio takiego pacjenta, bo bardzo ciekawy, bo on miał dość tak, no bardzo takie trądzikowate nie tylko plecy, ale i twarz. I stwierdziliśmy, to znaczy stwierdziłem po badaniach, że tutaj w tej skórze problem był w zasadzie w tych najmniejszych żylnych naczyniach. Ogólnie miał słabe żyły i te żyły trzeba też widzieć właśnie w tej skórze. Po momencie jak te żyły już nie transportują tej krwi, no to ta krew się gdzieś tam zalega. I próbuje się już później przez skórę wydostać. Ja mu zaproponowałem, oczywiście Hildegarda ma tam taki najbardziej znany, zresztą najbardziej mocny taki środek, to jest dziki tymian.
To zioło można używać jako taką przyprawę do różnych tam potraw, szczególnie sałatek, zup i tak dalej. Hildegarda pisze, że ten tymian dziki najbardziej umie ukrwić skórę. Ale proste rzeczy. Hildegarda mówi o tak zwanym suchym szczotkowaniu. Więc mówię, słuchaj, musisz rano jak wstaniesz się poszczotkować tak konkretnie i wchodzisz pod zimny prysznic. I zaczynasz swój dzień zawsze tym rytuałem, że się szczotkujesz, no taki powiedzmy knajp, terapia knajpowa, że zaczyna się tą wodę polewać najpierw z prawej strony, z lewej strony, Po rękach, po nogach, po plecach, można nawet i po głowie sobie spuścić, później ciepłą wodą się umyć i na koniec znowu się zimną polać i w tym momencie ta skóra całkiem inaczej pracuje, jest lepiej dokrwiona i widać po jakimś czasie już efekty.
A propos kremu, no ja też używam już od chyba 20 lat, dziennie jeden i ten sam. To jest krem z jęczmienia, jęczmieniowy. Nie znam tych proporcji, teraz nie mogę powiedzieć, co tam dokładnie, w jakich proporcjach jest. Ja tu już kupuję takiego gotowca. Ale wiem, że ten krem właśnie bardzo nawilża i reguluje suchą skórę. Ja to po prostu uwielbiam, ten krem. To tak na wasym miłońcu. Hildegarda jeszcze mówi o tym, że ruch, powietrze, słońce, woda oczywiście, że to wszystko wpływa na kształt człowieka, na wygląd jego skóry, na ukrywienie, a co za tym idzie również na to piękno, do którego wszyscy tęsknimy i którym
To Szymon Christianus, który realizuje nasz program w studio w Warszawie przy krakowskim Przedmieściu przygotował, nie wiem czy całą czy fragment hildegardowej pieśni, ponieważ pieśni hildegardowe potrafią trwać bardzo długo, ale Pieśń Hildegardowa niech nam teraz zabrzmi, bo Hildegarda mówiła, że muzyka leczy i kazała grać się swoim mniszkom tam, gdzie były osoby z problemami zdrowotnymi, a więc posłuchajmy muzyki, która leczy i za chwilę gość przez telefon. Medycyna Hildegardy z Bingen i z nami gość. Czy już jest z nami pan Maciej Żyrkowski? Jest, dzień dobry. Witaj serdecznie nasz drogi gościu.
Ona przejmuje właściwości tej roślinki czy kwiatków, z których jest zrobiona. I to jest podstawa naszych kosmetyków. My mamy bardzo też dużo właśnie ziółek czy substancji, które korzystają z doświadczenia Hildegardy. Może przytoczę na początek, Jola Cwiołka czy Skwawnika i one są podstawą, jakby bazą naszych kosmetyków. Jak wiecie, zazwyczaj kremy czy balsamy do ciała są na bazie wody i to znajdziemy najczęściej na pierwszym miejscu w składzie. Jeśli popatrzycie na nasze kosmetyki, to właśnie zamiast wody Mamy zazwyczaj określone hydrolaty, czyli one są bazą zamiast wody, dzięki temu ten kosmetyk czy ten krem, który używamy otrzymuje właściwości tych roślinek, z których hydrolaty są zrobione, ma bardziej subtelniejszą strukturę, lepsze działanie i są też dużo, dużo delikatniejsze w codziennym używaniu.
Wejdzie wrotycz, będzie wrotycz kwitnął bardzo długo, bo to jest roślinka, która ma kwiatki przez kilka miesięcy, więc będzie bardzo dużo świeżego materiału i też zajmiemy się wtedy destylacją hydrolatu z wrotyczą. Wrotycz, hydrolat z wrotyczu, krem wrotyczowy, kremy fiołkowe, oczywiście to są te takie najważniejsze hildegardowe, ale też ten krem idealny do twarzy, który jest takim, tak został przez was nazwany, idealny. To są wszystko specyfiki, które są bardzo mocno związane z Hildegardą. Ja teraz zadam pytanie tutaj naszym gościom w galerii. Panie Macieju, zapytam o ten wrotycz.
Jak to jest z tym wrotyczem u Hildegardy? Bo tutaj pan Maciej wykorzystuje hydrolat z wrotyczu do skóry, do kremu. Czy ten... Czy Hildegarda akurat takie wykorzystanie w rotyczu, który jest taką bardzo mocną rośliną, do skóry opisywała? Ja czegoś takiego nie znalazłem, ale to nie znaczy jeszcze, że nie możemy tam trochę coś poszukać, zobaczyć, pobadać. Wrotyczy jako maść jest bardzo dobra i ona w zasadzie, ta maść przechodzi, bo wszyscy się dziwią, że ja mówię, że to są organy wewnętrzne, a ludzie się dziwią dlaczego, przecież to jest maść.
Maść z wrotyczu maruna, taka hildegardowa. U Maruna właśnie na kobiece sprawy właśnie smaruje się też brzuch, także jak najbardziej jest to to, ale nie wiem, czy o tym samym mówił pan tutaj poprzednik wytwórca Maści. Pan Maciej Żyrkowski. Panie Macieju, no i jak to jest, bogactwo natury jest takie, że tutaj pojawiło się rozgraniczenie, wrotycz Maruna jest u Hildegardy, A więc jakaś konkretna odmiana wrotyczu, który ma bardzo mocne też działanie wewnętrzne, czyli przenika przez warstwy skóry. I tutaj wrze już dyskusja w galerii na temat tego, jak bardzo ciekawe jest działanie wrotyczu, bo wrotycz u Hildegardy też jest
Absolutnie nie. A czy pan wie, panie Macieju, co Hildegarda mówiła o migdałach? Migdały są bardzo ważne u Hildegardy i należy je zajadać. A to jest pierwszy cytat, który ja zapamiętałam z Hildegardy, więc pozwolę sobie tutaj go rzucić, drodzy słuchacze i drodzy goście, bo Hildegarda mniej więcej tak napisała, że jeżeli ktoś ma pusty mózg i brzydką twarz, To niech zjada codziennie garść migdałów, a odejdzie jak ręką odjął. Pusty mózg i brzydka twarz. Migdały. No proszę bardzo, zjadamy migdały, zajadamy migdały jako przekąskę. Są one pod ręką i nie tylko poprawiamy sobie stan mózgu, ale jeszcze
Więc tutaj kosmetyki, tak jak tutaj Pan, który był wczoraj, mówił, to są kosmetyki, które można zjeść. Ja na przykład w swojej pracy, pasjonaty masażu między innymi, też używam kosmetyków, które są jadalne, więc używam maceratów na oliwie z oliwek. Tutaj Hildegarda też pisze, że nawet sama oliwa z oliwek, nie do stosowania wewnątrz, tylko na zewnątrz, jest już lekarstwem. Wielu ludzi cierpi na skurcze różnego typu. Tutaj wystarczy tylko wsmarować samą oliwę z oliwek, tak pisze Hildegarda. A jeśli jeszcze się doda do maści czy właśnie do takiej oliwy, znaczy nie do oliwy, tylko do maści macerat z pączków róży,
Jest taki schemat taki typowy, Oczywiście, gdyby matki wiedziały, jak tu trzeba podejść, szczególnie teraz w okresie letnim, gdzie dziennie serwowane są dzieciom te truskawki, która Hildegarda oczywiście... Są trucizną absolutną. Właśnie. I te truskawki często się pojawiają na skórze w formie tych egzemów różnych. No ale dobra, tu trzeba czasami zacząć od wzmocnienia tych płuc. Tutaj oczywiście dziecko powinno sobie pić takie kozie mleko, które jest niesamowite na płuca. Ja mówię, że dzieci, które są przyzwyczajone do picia mleka koziego, to jest fajna sprawa.
Gorsze jest z tymi dziećmi, które nie znają tego mleka, mają trochę problemy. Ale tu by trzeba zacząć właśnie od takich wzmocnienia płuc przez albo miodunkę, albo właśnie przez mleko kozie. Później orkisz to już podstawa odżywiania dziecka w tych takich już ciężkich przypadkach czy takich chronicznych. No i później oczywiście skóra. Hildegardy, bardzo fajny jest też środek, kąpiemy się w liściach jesionu. Nie jesiona, czekaj, czekaj. Nie jesion, to sprawy bólowe i reumatyczne, stawowe, to są wtedy liście jesion.
Próbujemy jeszcze w czasie audycji znaleźć tłumaczenie. Szczególnie przy uszczycach to jest niesamowity środek. Bardzo jest to ciekawe i dobra wiadomość, że wśród otaczających nas liści, drzew, roślin, korzeni, tam wszędzie znajdziemy wiele dobra, które należy wykorzystywać dla naszej skóry. Wtedy i skóra i wnętrze zdrowieją, a u Hildegardy znajdziemy Takie zdanie, że skóra jest zwierciadłem stylu życia, że na skórze widać jak człowiek żyje, jak się odżywia, jakie ma relacje, jak funkcjonuje w codzienności i to widać na skórze.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Elżbieta Roman wprowadza słuchaczy do medycyny Hildegardy z Bingen, przywitując gościa, doktor Małgorzatę Stępińską, i uczestników tygodnia postu.
Karina Kąpała prowadzi uczestników na spacer zielarski, pokazując rośliny lecznicze, takie jak krwawnik Achillea millefollis.
Dyskusja na temat pielęgnacji skóry, zmarszczek i wpływu zdrowia na wygląd. Pani doktor Małgorzata Stępińska i Pani Karina Kąpała omawiają naturalne metody opieki nad skórką.
Pani Karina Kąpała opisuje przepis Hildegardy na krem z korzenia irysa i robi praktyczne sugestie dotyczące jego przygotowania.
Pan Maciej Żyrkowski opowiada o kosmetykach opartych na ziołach i hydrolatach, podkreślając ich naturalność i korzystne właściwości dla skóry.
Szymon Christianus prezentuje pieśń Hildegardową, podkreślając jej leczniczą moc.
Rozmowa o hydrolatach ziołowych, ich produkcji i zastosowaniu w kosmetykach naturalnych, w tym kremie do oczu z wrotyczem i migdałami.
Instrukcje jak zrobić macerat z pączków róży do korzystania w opieku nad skórką, w tym kąpiel w liściach morwy.
Hildegarda opisuje korzyści płynące z użycia liści morwy w kąpielach i okładyach na chorą skórę.
Podsumowanie i życzenia na koniec programu, a także informacje o autorze i zaproszenie do ponownego słuchania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś w audycji Hildegarda z Bingen i skóra - rozmowy o pięknie i zdrowiu z przyjaciółmi Hildegardy: panem Michałem Swobodą, terapeutą z Gietrzwałdu, panem Maciejem Żyrkowskim z manufaktury kosmetycznej Bosfera oraz panią Kariną Kąpałą = znawczynią i praktykiem hildegardowych sposobów na piękną i zdrowa skórę.