Dziennikarz Maciej Rusiński o zastrzeleniu Renee Nicole Good
Korespondent polskich mediów w USA Maciej Rusiński mówi, że odkładając na bok wątki sentymentalne trzeba stwierdzić, że służby mają prawo użyć broni przeciwko osobom, które chcą je przejechać autem.
Drodzy Państwo, wracamy. Kilka dni temu obiegła media informacja o tym, co stało się w Stanach Zjednoczonych. W Minneapolis Nicole Goode została zastrzelona przez agenta federalnej służby. Mówimy oczywiście o Urzędzie do Spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł. Zanim zapytamy naszego gościa, jakie są reperkusje związane z tą sprawą, to na początek pytanie, Kim była Nicole Good? Jakie były jej działania? Jaka była przestrzeń jej działalności? O to zapytamy Macieja Rusińskiego, dziennikarza, publicysty na stałe, mieszkającego w Stanach Zjednoczonych. Dzień dobry, panie redaktorze. Witam serdecznie.
Dzień dobry, witam również naszych słuchaczy. Dzięki za zaproszenie. No więc kim była Nicole Good? Czym się zajmowała? Zanim zapytam o to, jakie reperkusje są związane z jej śmiercią. Już w tej chwili wiemy, że ta pani była pewnego rodzaju takim, można powiedzieć, stałym agitatorem. Częścią pewnej grupy, która pokazuje się... właściwie w wielu miejscach, gdzie działa ta służba ICE, czyli Immigration and Customs Enforcement. Już wiemy, że była to osoba dość mocno zradykalizowana.
może wpływające na pracę urzędników, żeby dopuszczać się aż tak mocnego działania, czyli użycia broni. I jak możemy przeczytać przynajmniej na niektórych portalach z opublikowanych nagrań wideo i relacji świadków oraz lokalnych urzędników, w tym burmistrza Minneapolis Jacoba Freya, Wynika, że samochód Good nie najeżdżał w sposób, który stanowiłby realne zagrożenie dla agentów, a ona po prostu sama chciała odjechać. Czy nie uważa Pan, że to działanie służb jest takie wstrząsające dla Amerykanów i że jednak pojawiają się takie obawy, co jeszcze może zrobić władza federalna?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Korespondent polskich mediów w USA Maciej Rusiński mówi, że odkładając na bok wątki sentymentalne trzeba stwierdzić, że służby mają prawo użyć broni przeciwko osobom, które chcą je przejechać autem.