Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Dziennikarz Maciej Rusiński o zastrzeleniu Renee Nicole Good

13.01.2026 ·22 min 35 s

Korespondent polskich mediów w USA Maciej Rusiński mówi, że odkładając na bok wątki sentymentalne trzeba stwierdzić, że służby mają prawo użyć broni przeciwko osobom, które chcą je przejechać autem.

Z czego to wynika? Widać to jakiś element organizacji, oczywiście Zakładamy, że wchodzi tu w grę pewna polityczna radykalizacja. Na pewno chyba własne wierzenia i nienawiść, czy już taka moc zakorzeniona w pewnej części społeczeństwa. Wrogość polityczna, nienawiść do Trumpa w jakiejkolwiek formie, czyli również do jego administracji. No ale pojawiają się z drugiej strony takie przekazy i narracja, że jednak to była mama trójki dzieci, obywatelka Stanów Zjednoczonych, że to blokowanie drogi, o którym Pan mówi, nie były aż tak...

umożliwiającej przyjęcie jej jako nowego stanu. Możemy przeczytać taki projekt, jednak chyba szanse na jego uchwalenie są znikome. Panie redaktorze, no i co się mówi o tej sprawie Grenlandii? Skąd teraz pomysł akurat taki zrodził się w głowie i w administracji Donalda Trumpa? Jak najbardziej. Jeszcze tylko szybko dokończę kwestię tego zdarzenia w Minneapolis, bo myślałem, że jest to bardzo długa dyskusja, bardzo zawiła, ale szybko tylko jedno zdaniowe dokończenie. Nie zapominajmy, jakim ogromnym problemem była niekontrolowana migracja przez Sherlata Bidena i to się odczuwa w Stanach Zjednoczonych.

Był to problem, który dotknął każdej dziedziny życia. Mamy w związku z tym ogromną falę przestępczości i to, że te służby wyszły, to w zasadzie mandat społeczny Donalda Trumpa. To była jedna z głównych kwestii, dzięki której był wybrany. Wspomnę jeszcze raz, optyka tego jest diametralnie inna niż to jest przedstawiane w mainstreamie prasowym, nawet też amerykańskim, ale widzę, że przekrzywienie tego obrazu przelewa się również na scenę zagraniczną. Żeby wrócić do sprawy Grenlandii, to sama kwestia Grenlandii nie jest czymś nowym. Trump zapowiadał to już dużo wcześniej. Nawet pamiętamy jego inauguracyjne przemówienie, kiedy mówił, że Ameryka powiększy swoje terytorium.

No ale strategicznie jest tutaj wiele słuszności trzeba przyznać Trumpowi co do kwestii Grenlandii. Sam pomysł czy samo skoncentrowanie uwagi na oznaczeniu Grenlandii to też nie jest już tylko Trump. Nawet to prezydent Truman zaraz po II wojnie światowej mówił o tym i kilku prezydentów w latach powojennych czy w tych latach od II wojny światowej do teraz raz po raz jakby przebąkiwało o tym problemie. No ale w istocie dzisiaj mamy zupełnie też inny świat. Tak jak przykładowo ta doktryna Monroe zawsze istniała w pojęciu Stanów Zjednoczonych, ale na przykład od 20 lat po prostu trzeba było jej mocniej bronić, bo mieliśmy tutaj rzeczywiste zakusy.

To, że w tej chwili Trump przeszedł do tego. Trump jest chyba jedną z najbardziej intensywnie pracujących administracji. Nie powinno też dziwić, że w końcu przeszedł do tematu. Sama ta operacja pojmania Maduro i jeszcze wcześniejsza operacja uderzenia na instalację ubogacania uranu w Iranie, w istocie mocnego uderzenia w ich program nuklearny. To przebudowało pewien globalny porządek, globalną projekcję czy układ sił,

jak na Bliskim Wschodzie, jak i na zachodniej półkuli. Ale czy to jest duży konflikt, panie redaktorze? Bo z jednej strony mamy właśnie republikanów, z drugiej strony są demokraci, którzy przygotowują z kolei rezolucję zabraniającą ataku na Grenlandię. Będzie tutaj jakiś konsensus, czy Donald Trump nie będzie się oglądał na demokratów, tylko będzie jednak wykonywał to, co ma zaplanowane, czyli w tej sytuacji nawet interwencja zbrojna na Grenlandię chyba wchodzi w grę. Więc kilka rzeczy. Nie widać tutaj jakiegoś ostrego konfliktu między, przynajmniej na tym etapie, nie widać ostrego konfliktu między demokratami a republikanami.

Chociaż trzeba brać pod uwagę, że wszystko, co w istocie robi Trump, jest jakby w jakiś sposób detronizowane, deprecjonowane czy zwalczane przez demokratów. To już jest taki jakby odruch... podstawowy odruch demokratów, że cokolwiek Donald Trump zrobi jest próba ataku tego, czy krytyka tego jest uzasadniona, czy nie. Na pewno w politycznej narracji coś takiego się pojawi. Będzie jakaś próba handlaczenia się z Trumpem, czy... krytykowała, krytykowała niego za coś, mówił, że w naszej polityce zostaną zjednoczone. Choć teraz tego nie widać, demokraci wyraźnie mają inne punkty zaczepienia.

Ale żeby wrócić do Grenlandii. Myślę, że na tę chwilę użycie siły jest pewnym takim trochę tradycyjnym podkręcaniem napięcia przez Donald Trumpa. Trochę jego taka taktyka, trudno ją może nazwać negocjacyjną, ale coś, co on często stosuje, pewne takie włożenia kija w mrowisko, które później jakby obniży pewną wrażliwość adwersarza do tematu. Nie myślę, że na razie... Powiem tak, w takim dyskusyjnym odbiorze, w dyskusyjnym odbiegu nie ma tutaj takiego założenia jakiejś wojskowej operacji, chociaż oficjali administracji Trumpa wcale tego nie usuwają z dyskusji, wręcz stosują to.

Tak, żeby podbić pewne napięcie negocjacyjne, tak bym to określił. Chociaż zobaczymy, co będzie, bo trudno w tej chwili gdybać. Zależy, jaka będzie oferta Stanów Zjednoczonych, jakie będą dyskusje. Te dyskusje w kolejnych tygodniach są jakieś przewidziane, z tego co wiemy. Jeżeli chodzi o pewne tezy Donalda Trumpa, o których mówi, on mówił o nich w dość dosadnych, prostych słowach, bo Trump ma też taką... w taką jakby właściwość, że on nie używa jakichś kurnelotnych, pustych sloganów.

Niektóre ich operacje wojskowe czy ćwiczenia wojskowe są koordynowane z Rosją. Rosja oczywiście te zakusy ma, choć Rosja ma ręce związane z wojną na Ukrainie w sensie, że są zasobowe, że ta wojna na Ukrainie z Rosją bardzo sporo kosztuje. Oczywiście chciałaby Rosja dążyć do pewnej projekcji swojej siły, Ta projekcja została bardzo mocno nadszarpnięta właśnie ostatnimi działaniami Trumpa, czy to w Iranie, czy to w Ameryce Południowej. Ale Rosja próbuje, co próbuje. Rosja ostatnio swoje zasoby oczywiście poświęci na... pewne takie, powiedzmy, że tak nazwę to, terytorialnie podbojowe operacje. Druga rzecz, o której Trump wspomina, że... Mamy minutkę dosłownie jeszcze.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.