Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

„Droga do III wojny światowej” – Felsztinski o planach Trumpa i Putina

15.01.2026 ·21 min 15 s

Zdaniem Jurija Felsztinskiego Trump i Putin próbują zmusić Ukrainę do kapitulacji, co w jego ocenie otworzyłoby drogę do rosyjskiej agresji na Europę.Jurij Felsztinski – rosyjsko-amerykański historyk, politolog i publicysta, specjalizujący się w historii ZSRR, rosyjskich służbach specjalnych oraz współczesnej polityce Rosji. Autor wielu książek poświęconych Kremlowi i Władimirowi Putinowi, od lat krytyczny wobec rosyjskiego imperializmu. Wywiad z nim przeprowadził dziennikarz Radia Wnet, Mikołaj Murkociński.

Powinniśmy zacząć od 21 stycznia 2025 roku. Tego dnia Donald Trump został prezydentem. Przez cały rok 2025 Trump, a także Putin spędzili czas na próbach zmuszenia Ukrainy do kapitulacji. Jest to zarówno bardzo interesujące, jak i bardzo ważne, ponieważ rodzi się pytanie, dlaczego dla Trumpa tak istotne jest zmuszenie Ukrainy do kapitulacji?

Pierwszy projekt został napisany przez Putina w czerwcu 2024 roku i został opublikowany. Wszystkie pozostałe projekty przedstawione później przez Trumpa pochodzą więc dosłownie od Putina. Trump jest w zasadzie jedynie interpretatorem myśli Putina dotyczących tych planów pokojowych. Musimy jednak zrozumieć, że plany te nie mają nic wspólnego z pokojem, ponieważ w rzeczywistości prowadzą do III wojny światowej, dosłownie dlatego, że nie zapewniają Ukrainie pokoju.

Wprowadzą one do kapitulacji państwa ukraińskiego i armii ukraińskiej. Wszystkie te plany obejmują częściową lub całkowitą demobilizację armii ukraińskiej. To jest bardzo interesujące i bardzo ważne, ponieważ żaden z tych planów, ani jeden, nie przewiduje na przykład demobilizacji armii rosyjskiej. Powód jest oczywisty. Putin nie planuje demobilizacji armii rosyjskiej, tylko ukraińskiej, prawda? Tak. Putin planuje wykorzystać swoją armię do inwazji na Europę. W momencie, gdy Ukraina przestanie walczyć, Putin ruszy na Europę. To jest kluczowe, aby to zrozumieć i myślę, że obecnie jest to już powszechnie rozumiane przez europejskich polityków. To jest bardzo ważne do zrozumienia.

Jednak główną przestrzenią demokracji jest oczywiście Europa. Dlatego Trump był tak zainteresowany sprowokowaniem Putina do inwazji na Europę. Putin nie jest jednak w stanie zaatakować Europy, chyba że najpierw zajmie Ukrainę. Powiedział pan, że Rosja nie była w stanie przejąć Ukrainy przez cztery lata, ale wracając do mojego pierwszego pytania, gdy patrzymy na to, jak kształtuje się dziś polityka międzynarodowa, widzimy śmierć multilateralizmu.

którego ucieleśnieniem są Unia Europejska czy ONZ oraz wzrost znaczenia polityki opartej na sile. Czy nie uważa pan, że jest to w gruncie rzeczy wielkie zwycięstwo ideologiczne Rosji i Putina? Zobaczmy, co widzimy teraz. Widzimy oczywiście, że Europa zaczęła się wyrządzić. W każdym kraju budżety wojskowe wzrosły. W niektórych krajach, jak w Niemczech, wzrosły dramatycznie.

Sprawdźmy więc, co faktycznie widzimy. Widzimy, że Europa zaczęła się ponownie zbroić. Wszystkie budżety wojskowe w Europie są zwiększane, a w niektórych krajach, jak Niemcy, w sposób dramatyczny. Nowy kanclerz Niemiec, Merz, wypowiedział słynne zdanie – Niemcy powracają. Jeśli mówimy o osiągnięciach, oczywiście w cudzysłowie, polityki zagranicznej Putina, to trzeba wskazać co najmniej dwa. Neutralna Finlandia i neutralna Szwecja przystąpiły do NATO, a europejscy przywódcy oklaskiwali zapowiedź ponownego zbrojenia Niemiec. To wszystko byłoby niemożliwe bez wojny Putina przeciwko Ukrainie. Ale paradoksalnie próby Trumpa i Putina zmuszenia Ukrainy do kapitulacji oraz skłonienia Europy do zaakceptowania tej kapitulacji przyniosły efekt odwrotny.

Zarówno Trump, jak i Putin wiedzą więc, że czas działa przeciwko nim. Dziś Rosja jest w stanie jedynie bombardować Ukrainę z powietrza i robi to codziennie. To jest oczywiście bardzo trudne dla Ukraińców, ale wojny nie da się wygrać samymi nalotami. Jeśli chodzi o wojska lądowe, Rosja ich po prostu nie ma. We wrześniu 2025 roku ogłoszono rzekomo wielkie ćwiczenia wojskowe na Białorusi. Miało tam zostać skoncentrowanych około 100 tysięcy żołnierzy. Ponieważ podobne ćwiczenia w 2022 roku zakończyły się inwazją na Ukrainie, było jasne, że nie chodzi o ćwiczenia, lecz o przygotowania do nowej agresji, albo przeciwko Europie Wschodniej, albo ponownie w kierunku Kijowa. Ostatecznie jednak na Białoruś trafiło nie 100 tysięcy, lecz około 3 tysięcy żołnierzy.

Europejscy politycy zaczęli realnie doceniać poziom zagrożenia ze strony Rosji i wszyscy przygotowują się do wojny. To jest bardzo smutne, ale gdy rozmawia się z ludźmi w Europie Wschodniej, wszyscy spodziewają się rosyjskiej inwazji, a to oznacza, że wszyscy się przygotowują. Uważam, że Putin już tę bitwę przegrał. Oczywiście razem z Trumpem nadal liczy na cud, że Ukraina się zmęczy, że coś się wydarzy i Ukraina zgodzi się na kapitulację, ale to się nie stanie. Dla Ukrainy byłoby to samobójstwo, a nie znamy w historii świata przypadku, by po czterech latach skutecznego oporu i walki kraj dobrowolnie popełnił polityczne samobójstwo. Europa nie spieszy się z wywołaniem trzeciej wojny światowej, ale jednocześnie nie zapomni o Ukrainie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.