Donald Tusk dopiął SAFE mimo weta prezydenta. „Elektorat widzi sprawczość”
Podpisanie umowy SAFE mimo prezydenckiego weta kończy jeden z najostrzejszych politycznych sporów ostatnich miesięcy, ale nie zamyka całej historii. Zdaniem Piotra Matczuka Donald Tusk pokazał własnemu elektoratowi sprawczość i polityczną siłę, a PiS dostał temat, który wyciągnął partię z marazmu i pozwolił wrócić do ofensywy.
Dopiero im bliżej jesteś wyboru, w tym robisz szczegółowsze badania, pytasz o konkretne tematy, o oddziaływanie społeczne, wtedy się dowiadujesz jako ten PR-owiec więcej i możesz krystalizować te stanowiska. Jeżeli jesteśmy w połowie kadencji, to ja bym się do narracji, takich już szczegółowych, do poszczególnych tematów nie przywiązywał, bo ona się może zmienić pod wpływem czytania badań po prostu. Panie redaktorze, ja myślę, że nie panować, bo się znamy. Inny temat. Sejf zamknijmy, idźmy dalej. Coś, co faktycznie mnie ciekawi i na co ja nie mam odpowiedzi, czyli decyzja Sowira Mencena, żeby uderzyć w generała Kukułę. Bardzo mnie to intryguje, bo naprawdę nie mam pojęcia, jaki będzie tego efekt. Są bardzo różne opinie. Wiele jest głosów, że słusznie Mencen obnażył prawdę polskiej armii.
Bo Męcen to powiedział do swojego elektoratu. I moim zdaniem jedyny błąd, jaki zrobił, to jest personalne uderzenie w generała Kukułę, bo to trochę rozmydliło to, co naprawdę chciał powiedzieć. Bo de facto Męcen mówi to od już dłuższego czasu. I on tego nie mówi tylko po to, żeby to powiedzieć. On ma w tym jasny cel i ja uważam, że bardzo skuteczny z jego punktu widzenia na podejście. On mówi, nie jesteśmy gotowi jako państwo do wojny. Nasza armia nie jest gotowa. Nasza armia jest w strasznym stanie. I on to mówi do młodego elektoratu swojego, który, ten elektorat, też go musimy zrozumieć. Codziennie słyszy jakieś rozmowy o poborze, o zasadniczej służbie wojskowej, o obowiązkach, które ci starsi panowie w telewizji i panie chcą nakładać właśnie na nich.
Przecież jak mówimy o zasadniczej służbie wojskowej, to mówimy o młodych chłopakach. Niektórzy też mówią o młodych dziewczynach, ale to jest właśnie opowieść o nich. Mencen wchodzi w tą dyskusję i mówi swojemu elektoratowi, zobaczcie, oni będą w waszym życiu decydować, nie mają o tym zielonego pojęcia, chcą was wsadzić na minę, bo nie jest państwo gotowe na te rzeczy, które wam oferują, a to chcą, żebyście wy to wykonywali. To trafia na podatny grunt. Tylko, że tu jest personalnie generał Kukuły. I to jest jedyny błąd. I to jest moim zdaniem jedyny błąd, bo gdyby zrobił tą opowieść... Nie, bo to się pojawiało i to jest jakby... To ja rozumiem, bo jak patrzę na reakcję elektoratu konfrontacji, to faktycznie on jest bardzo pacyfistyczny, tak? Czy on nie bardzo chce iść do wojsk? To nie chodzi o pacywizm.
No bo do tego, co mówię, Męcen dodał ten, moim zdaniem, niepotrzebny, personalny atak na konkretnego generała. Tam nawet nie padło coś takiego, że generalicja jest taka, siaka, owaka, tak? On zaatakował jedną, konkretną osobę, generała Kukułę. I moim zdaniem Bosak się z tym po prostu nie zgadza, bo widzi, że na tym polu można odnieść straty jakieś. Bo... Nie dyskutuje się teraz o tym, co Mencen mówił o armii. Wszyscy dyskutują o tym, że obraził generała, obraził głównodowodzącego polską armią. Mówi się tylko o tym sporze personalnym. I tutaj moim zdaniem Mencen przesadził. Chciał, żeby ta wypowiedź była kolorowa. Ale przesadził albo nie przesadził. Żeby się cytowała. Gdyby powiedział generalica, robił błąd, to pewnie byłaby jakaś dyskusja, ale nie dyskutowalibyśmy o tym tyle dni.
To nie było to tempo, nie była to temperatura. Teraz ruszył w trasę. Teraz ruszył. I musiał sobie przypomnieć. Dosypał do pieca tą wypowiedzią. No to może pod tym względem to był sukces, że on przywalił w kukułę, wszyscy to cytują. Są zszokowani trochę, no bo nikt do tej pory nie atakował szefa sztabu generalnego wprost. Medialnie pewnie teraz sukces w tym znaczeniu, jaki on chciał odnieść. Sukces, żeby być zacytowanym, żeby się przebić, żeby rozpocząć tą aktywność. Do tego ja uważam, że przekaz, który kieruje do młodych wyborców, zwłaszcza mężczyzn swoich, jest sukcesem. Ale pytanie, czy politycznie za miesiąc, dwa nie będzie z tym problemu. Że strzelający na lewo i prawo męcen, obrażający od kukuły po nie wiadomo kogo, stanie się dla części Konfederacji tej skupianej wobec Sosaka ciężarem. I oni powiedzą, dobra, to możemy, próbujemy innego rozwiązania.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktor i gość omawiają podpisanie umowy sejf i jej polityczne konsekwencje.
Analiza strategii opozycji w kampanii sejf i jej wpływu na wyborców.
Diskussja nad narracjami politycznymi opozycji i PiS w kontekście sejf.
Analiza wpływu decyzji sejf na kampanię wyborczą i strategie obu stron.
Analiza decyzji Sowira Mencena dotyczącej uderzenia w generała Kukułę i jej konsekwencji.
Diskussja nad reakcją elektoratu na decyzję Mencena i jej polityczne konsekwencje.
Analiza konfliktu między liderami Konfederacji w związku z decyzją Mencena.
Analiza strategii Mencena wobec Konfederacji i jej elektorału, podkreślenie kluczowych aspektów taktyki politycznej.
Porównanie strategii Mencena z Braunem, analiza rywalizacji na polu antysystemowym i szans na zyskanie nowych wyborców.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Podpisanie umowy SAFE mimo prezydenckiego weta kończy jeden z najostrzejszych politycznych sporów ostatnich miesięcy, ale nie zamyka całej historii. Zdaniem Piotra Matczuka Donald Tusk pokazał własnemu elektoratowi sprawczość i polityczną siłę, a PiS dostał temat, który wyciągnął partię z marazmu i pozwolił wrócić do ofensywy.