Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Czego się spodziewać po spotkaniu Trump-Putin? Komentuje Tomasz Grzywaczewski

13.08.2025 ·29 min 57 s

Korespondent omawia spotkanie na linii Putin-Trump, sytuację osób bezdomnych w Waszyngtonie a także działania Instytutu Pileckiego. Rozmawia Wojciech Jankowski. 

Spotkanie pomiędzy prezydentem Donaldem Trumpem, a dyktatorem i zbłędniarzem wojennym Władymirem Putinem na Alasce. No i ciekaw jestem, ty nazwałeś go dyktatorem i zbrodniarzem wojennym, no ale polityka Stanów Zjednoczonych jest taka, że po pierwsze nie uznaje tych określeń, a również nie uznaje tego, że Międzynarodowy Trybunał Karny poszukuje Gaspadina Putina, a po drugie sam Donald Trump poza momentami, kiedy troszeczkę się wycofuje, to zazwyczaj częściej z atencją mówi o Putinie niż tymi słowy co ty. Tak, to znaczy ja nie jestem politykiem i nie jestem dyplomatą, więc mogę pozwolić sobie na to, żeby nazywać rzeczy takimi, jakimi są.

A chyba nikt nie ma wątpliwości, że Władimir Putin jest dyktatorem, bo swoją władzę sprawuje w sposób autorytarny i właściwie zbudował w tym momencie władz i system dyktatury. kwazy tajtarny, zresztą przy poparciu dużej części swoich rodaków. Ja tutaj od razu powiem, że nie uważam, żeby Władimir Putin ciemiężył masy Rosjan. Na przeczucie część, tak, jest jakaś dziedba Rosjan, którzy się z Władimirem Putinem nie zgadzają, chociaż wielu z nich już po prostu opuściło. Rosję, czy to ze strachu przed represjami, czy to po prostu jak na jesieni 2022 roku ze strachu przed tym, że zostaną wcielni do armii rosyjskiej i wysłani na front ukraiński. To po pierwsze. Po drugie, tak, no jednak Polska, jestem Polakiem, Polska uznaje jurysdykcję Międzynarodowego Trybunału Karnego, który...

postawił bardzo konkretne zarzuty Władimirowi Putinowi, poszukuje go listem gończym w związku z deportacjami, nielegalnymi deportacjami, porwaniami dzieci z okupowanych terytorium ukraińskich, a do tego jeszcze dodajemy jeden fakt, że przecież Polska też i Polacy... wspierają Ukrainę w dokumentowaniu tych zbrodni. Niestety ostatnio jest to blokowane, ale pamiętajmy, że... No właśnie już nie wspierają nasza obecna szanowna ekipa. Chyba doszła do wniosku, że ta praca nie jest potrzebna. Przepraszam, że wchodzę w słowo, bo chyba wiem, że myślimy tak samo akurat o tej sprawie. Tak, myślę, że tak i to może... Wiem, że rozmawiamy o Ameryce, ale tylko tutaj myślę, że warto jest wspomnieć, skoro mamy na to miejsce. Przy Instytucie Pileckiego, fantastycznej instytucji, której celem było dokument...

Oczywiście amerykańska dyplomacja musi być w tym zakresie zdecydowanie bardziej powściągliwa. I to jest moim zdaniem zrozumiałe. Również takie, również zrozumiałe jest to, że no niestety nawet z takimi ludźmi, którzy w takim wymiarze etycznym, moralnym czy po prostu ludzkim są obrzydliwi jak Władimir Putin, no po prostu na poziomie politycznym trzeba rozmawiać. Pytanie natomiast, czy te rozmowy przyniosą jakiekolwiek efekty i czy ich faktycznym celem będzie zmuszenie rosyjskiego dyktatora do zaprzestania tej barbarzyńskiej inwazji. W tym momencie tak naprawdę my do końca nie wiemy, jak będą wyglądały te negocjacje pokojowe, nie wiemy, jaką dokładnie ofertę ma... przedstawić Donald Trump Władimirowi Putinowi i vice versa.

czy wewnętrzny proces polityczny prowadzący do zmiany konstytucji Ukrainy w stronę federalizacji naszego wschodniego sąsiada. Czyli de facto mamy powtórzenie żądań rosyjskich jeszcze z zeszłego roku. To chyba nawet pojawiło się w którymś z oficjalnych oświadczeń strony Kremla, że stanowisko... administracji rosyjskiej Władimira Putina pozostaje bez zmian od ubiegłego roku. No to jest dyktat, który miałby być przedstawiony Ukrainie. Ukraina nie dość, że traci kontrolę nad Donbasem, co jest o tyle istotne, że już nawet abstrahując oczywiście od wymiaru ludzkiego, od dania Ukraińców pod okupację rosyjskich bandytów, to problem pewnie na tym, że Donbas ma istotne znaczenie strategiczne. Z uwagi na ukształtowanie terenu na Donbasie dużo rzek, tereny bagniste, głęboki jary.

Ja mam wrażenie, że jednak tutaj nie będzie jakichś przełomowych decyzji, że tutaj raczej to będzie, że nawet taki syn popłynął ze strony Białego Domu, że Donald Trump chce osobiście spotkać się z Putinem, chce osobiście od niego pewne rzeczy usłyszeć, no bo jak wiemy dotychczas do takiego spotkania nie doszło. Mieliśmy rozmowy telefoniczne, mieliśmy rozmowy przez pośredników, między innymi przez Steve'a Witkoffa, ale że tutaj jakby Donald Trump chce się sam skonfrontować z Władimirem Keenem. Jak będzie w tej konfrontacji, zobaczymy. Dzisiaj mamy też spotkanie w Berlinie między Włodimirem Załęskim, europejskimi przywódcami. Tutaj z kolei ciekawe stanowisko Wielkiej Brytanii. Ze strony Downing Street popłynął taki sygnał, że europejscy przywódcy powinni wstrzymać się jednak, wśród państw Unii Europejskiej powinni jednak wstrzymać się z pewnego rodzaju takimi ostrymi...

Arktyką, Amerykanie podobno chcieli uniknąć spotkania w tej bazie wojskowej, chcieli to zrobić w innym miejscu, w Anchorage, ale nie było takich technicznych możliwości. Natomiast poza takimi już ciekawostkami trochę może geograficznymi, to pytanie, dlaczego właśnie tam, dlaczego nie na jakimś neutralnym gruncie, tutaj przecież... podały po pozycji któregoś z państw, na przykład Zatoki Perskiej. Jedni analitycy podkreślają, że to może być pewien sukces Władimira Putina, który nie tylko przełamuje izolację na arenie międzynarodowej, spotykając się z Trumpem, ale również mogąc swobodnie podróżować. no bo właśnie to, od czego rozpoczęliśmy naszą rozmowę, Stany Zjednoczone nie są stroną Traktatu Rzymskiego, w związku z tym nie uznają w jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Karnego, a pamiętajmy, że Władimir Putin nie może pojawić się w państwach, które tę jurysdykcję uznają, chociaż były wyjątki, poleciał na przykład do Kazachstanu, ale już problem pojawił się, kiedy miał lecieć na szczyt państw grupy BRICS do Południowej Afryki, więc można tu interpretować pewnego rodzaju sukces.

Z kolei inni komentatorzy pokazują, że to jednak... że jednak Władimir Putin musi przylecieć do Stanów Zjednoczonych, że tu jednak Donald Trump jest gospodarzem, a Władimir Putin występuje jednak w pewnym charakterze takiego petenta, który musi wsiąść w samolot i przylecieć do, czy pojawić się na terytorium swojego arcywroga, także to można interpretować już w różny sposób, również myślę, że w zależności od pewnego rodzaju sympatii czy preferencji politycznych. Dodajmy jeszcze, rozmawiamy z Tomaszem Grzywaczewskim, który jest w Nowym Jorku, to jest radio wnet. Dodajmy jeszcze, że rosyjscy tak zwani zetpatrioci pieją, blogerzy pieją z radości, bo Władimir Putin odwiedza Rosję, która jest historycznie na trzech kontynentach i odwiedza prastarą ziemię rosyjską, więc nie wiem, czy tu przy okazji nie jest mały taki PR-owski prezent, ale może to jest moja nadinterpretacja.

No wiadomo, po XIX wieku trudno było to przewidzieć, no ale jednak pechowa inwestycja. A Donald Trump potrafi w rozmowach z istotowymi przywódcami właśnie wrzucać takie drobne złośliwości. Przypomina mi się spotkanie z kanclerzem Niemiec, z Mercem, gdzie na wspomnienie Merca o... D-Day, czyli o inwazji amerykańskiej, po prostu o overload inwazji aliantów w Normandii w czasie wojny światowej, powiedział, że to chyba nie był najlepszy dzień. Donald Trump powiedział Merce'owi, że to chyba nie był najlepszy dzień dla Niemiec. Także Donald Trump ma taką umiejętność takich właśnie dosyć celnych, złośliwych bombotów, które sprzedaje światowym przywódcom. Pytanie, czy właśnie takiego sprzedaje Władimirowi Putinowi, no bo wiadomo, łatwiej może Merce'owi niż właśnie staremu KGB-ści. Ale to myślę, że byłoby ładne, gdyby

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.