Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Bohaterowie spod Monte Cassino - Jan Żychoń

19.05.2026 ·8 min

Pani Alicja Tracz przybliża historię mjr. Jana Henryka Żychonia, który był uznawany za Asa kontrwywiadu, zasłużył się m.in. przeprowadzeniem "Akcji Wózek". A prywatnie był wujem i jednocześnie ojcem chrzestnym taty naszej rozmówczyni. 

Bohaterowie spod Monte Cassino. Dlaczego jest Pani w kasino? Dzisiaj jest 18 maja. Dlatego, że jest to dzień, rocznica, 82. rocznica bitwy pod Monte Cassino, ale dla mnie osobiście jest to dzień śmierci członka mojej rodziny, brata mojej babci, majora Żychonia, Jana Henryka Żychonia. 18 maja zginął? Został ranny 17 maja, a 18 maja zginął. Poprowadził atak żołnierzy na Monte Cassino, który został opisany przez Melchiora Wejkowicza ze słowami takimi, zagrzewał żołnierzy do walki, jeszcze Polska nie zginęła i został ranny.

A gdy trafił do szpitala, zostało to udokumentowane, prosił lekarzy, żeby nie ratowali jego, ale ratowali innych. Jaka jest historia majora Żychonia i w jakiej relacji on jest do pani? Major Żychoń był oficerem wywiadu, jednym z najlepszych. Był twórcą słynnej akcji Wózek. Czym była słynna akcja buzy? Było to przejmowanie poczty niemieckiej w drodze do Królewca na terytorium Rzeczpospolitej i tam zbierał materiały dotyczące działalności wojsk niemieckich.

A relacja w stosunku do mnie, do naszej rodziny, Major był bratem mojej babci, ojcem chrzestnym mojego taty. Jak znalazł się tutaj, w kasino? Na własną prośbę został oddelegowany z Londynu na linię frontu, by walczyć o Polskę, o te ideały, którym zawsze był chyba, na pewno był wierny. I tutaj chciał wziąć udział w walkach o Polskę. Jak pani tę historię odkrywała? Czy to jest tak, że w domu ktoś opowiadał o majorze? Czy to jest dopiero jakaś wiedza, którą pani zaczęła już w tym wieku dojrzałym zdobywać?

To jest trudna historia, dlatego że generalnie moi dziadkowie niewiele mówili o czasach wojny, okupacji. Wiedziałam, że major był bratem babci i że był wysokiej rangi oficerem, ale tą wiedzę taką bardziej szczegółową o jego działalności zaczęłam gromadzić już wcześniej. W czasach, kiedy byłam osobą dorosłą, ale wiele osób innych, niezwiązanych z rodziną, kultywowało pamięć Majora i gromadziło te dokumenty dotyczące jego działalności jako zawodowego żołnierza, bo przecież brał udział w Legionach Piłsudskiego, był powstańcem śląskim, brał udział w obronie Lwowa.

Jego życiorys wystarcza na wiele scenariuszy. Tutaj spoczywa, rozumiem, na polskim cmentarzu? Tak, spoczywa pośród żołnierzami, którzy walczyli, razem z żołnierzami, którzy walczyli i zginęli pod Monte Cassino. Miał jakąś rodzinę? Major Żychoń umarł bezpotomnie, miał żonę i miał trzy siostry, które wszystkie przeżyły okupację i zostały w Polsce. Jakie były losy żony? Żona Majora nie wróciła nigdy z tego co wiem do Polski, zmarła na emigracji w Londynie. Jest też w relacji do Pani szczególnie, bo był ojcem chrzestnym Pani ojca.

Tak i muszę powiedzieć, gdy patrzę na zdjęcie mojego taty w mundurze wojskowym i w mundurze Majora, Majora Żychonia, po prostu widać, że są te same gene. Są bardzo podobni do siebie. Czym jest dla Pani Monte Cassino? Oczywiście dumą, ale również smutkiem z powodu poniesionej straty, że wielu młodych ludzi zginęło tutaj i zostały przerwane ich życiorysy, które mogły służyć Polsce jeszcze w inny sposób. Dziękuję bardzo. Dziękuję.

Bohaterowie spod Monte Cassino. To była rozmowa z panią Alicją Tracz, której bliskim spoczywa na polskim cmentarzu na Monte Cassino. Major Jan Henryk Żychoń jest znaną postacią historyczną, zresztą o której kilka książek i prac zostało napisanych, ale też przy grobie majora Żychonia już w trakcie uroczystości spotkaliśmy pewnego pana. Na polskim cmentarzu na Monte Cassino. Dlaczego pan tutaj dzisiaj się znalazł?

Czuwaj, Harcmicz George Maciejewski. Przyjechaliśmy z Poznania. 50 harcerek i harcerzy. Musimy przekazywać wiedzę historyczną kolejnemu pokoleniu. Dlatego staramy się opowiadać o osobach, które tutaj spoczywają i o tych, którzy przeżyli te działania wojenne. Dla nas to są bohaterowie, o których trzeba wspominać, uczyć młodzież, bo to oni będą nieśli potem tą wiedzę o tych sprawach, które tutaj się wydarzyły, o tych ludziach, którzy walczyli. To jest rzecz, którą my mamy obowiązek wykonać dla tego młodego pokolenia. Zatrzymał się pan przy nagrobku majora Jana Żychonia. Dlaczego?

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.