Alicja Dzisiewicz – Studio Wilno – 05.02.2026 r.
Mickiewicz jak chleb, łączy kultury, a literatura zamienia mit w żywy dialog. O Środach Literackich jako przestrzeni prawdziwej rozmowy.
Movie Wilno. Państwo już wiecie, jeżeli słuchacie Radia Wnet, o tym, że Wilno to miasto, które nieustannie prowadzi rozmowy z własną przyszłością i też czyni to w sposób zaskakująco aktualny. W dzisiejszym naszym programie i naszym gościem jest pani Alicja Dzisiewicz, która jest kustoszem Muzeum Adama Mickiewicza przy Uniwersytecie Wileńskim oraz organizatorką śródliterackich, jednego z najważniejszych cykli Spotkań kulturalnych w mieście.
Oczywiście większość to Litwini, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińczycy, ale mamy też mniejszości liczne i są osoby, które mieszkają tam, we trzy osoby z różnych krajów, które przybyły tu na załatwiania różnych spraw albo na mieszkanie. W czasach Mickiewicza było podobnie. Adam Mickiewicz też jest taką osobą, do której przyznaje się wiele narodów. Białorusini, Litwini, Polacy, Żydzi, Tatarzy przyznają się do Mickiewicza, mówią nasz poeta i dla każdego z tych narodów można przyznać rację, dlatego że uważam, że Adam Mickiewicz to nie sama mąka. Adam Mickiewicz to taki chleb, czyli Coś co zostało stworzone jako miks różnych kultur, różnych tradycji i różnych narodów.
No właśnie, Pani wspomniała o tym, że chlebem jest Mickiewicz, czy tak dobrze można ująć. I czy ten chleb właśnie łączy, on łączy, prowadzi do dialogu, czy jednak czasami bywają takie napięcia, które jednak nie dają możliwości połączenia tych wszystkich kultur, tych wszystkich ludzi, którzy są z różnych środowisk. Jak z tej wieży Babel czasami mówimy w innych językach, Ale no jakoś się chyba porozumiewamy. Proszę Państwa, stosunek do Mickiewicza dzisiaj trochę już przypomina żart. Często się zdarza, że docierają do nas informacje, że gdzieś w Irlandii dalekiej albo w Norwegii Litwin pobył się z Polakiem.
Dlaczego? Dlatego, że się pokłócili. Oto kim naprawdę był z narodowości Ada Mickiewicz. Dzisiaj te wspomnienia, te migaweczki przypominają nieco żart, ale oczywiście chodzi o wielowiekową, można chyba tak powiedzieć, rozmowę, dialog, spór o przynależność narodową Mickiewicza. Dziś jednak Ada Mickiewicz jest postacią, która jest wielce aktualna, dlatego że mieszkając w XIX wieku mówił o tych rzeczach ważnych, Dla wielu słuchaczy w Polsce Wilno pozostaje miejscem znanym głównie z literatury i szkolnych lektur.
Alicja Dzisiewicz. Tutaj w mojej głowie taki pojawia się cytat Adama Mickiewicza. Kraj lat dziecinnych, on zawsze zostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie. Czy Wilno wciąż funkcjonuje w polskiej wyobraźni jako taka przestrzeń sentymentalna, niemal idealizowana? Tutaj trochę pani wspomniała o tym, że jednak trochę tak.
A może dziś Mickiewicz potrzebuje takiego bardziej dojrzałego spojrzenia na to miasto, wolnego od mitu, ale pewnego zrozumienia dla jego złożonej tożsamości. No bo te szkolne lektury to jednak pozostają tam świadomości, że Mickiewicz to był taki, no tak pisał Litwo, ojczyzna moja i tyle. Wilno dziś chyba się modernizuje i jeżeli niektórzy wracają tu, by znaleźć Mickiewicza, to niektórzy przyjeżdżają tutaj, żeby w restauracji smacznie zjeść. Wiadomo, kuchnia litewska jest świetna, jest wspaniala, jest tocząca oczywiście, ale można zgrzeszyć i podczas jakiejś wycieczki zjeść w jednej albo w drugiej restauracji oczywiście.
Czy w Pani pracy udaje się przewracać go jako człowieka z krwi i kości, z emocjami, wyborami i wątpliwościami, które mogą być bliskie także współczesnemu odbiorcy, nie tylko takiemu Mickiewiczowi z tych właśnie szkolnych książek, podręczników? Jak to się udaje, jeżeli się udaje? Pracuję w Muzeum Mickiewicza od 2002 roku, więc Mickiewicz stał się w moim wypadku praktycznie członkiem rodziny. Na różnych imprezach, przy różnych wydarzeniach Alicja Dzisiewicz.
O tym, czym się żywił, jak się ubierał, jak obcował, jak podróżował, jak się leczył, gdy chorował, jak przyjaźniał się, kochał, nienawidził, czyli wszystko, co ludzkie od zarania dziejów, od powstania ludzkości nie zmieniły się, zmieniają się. Zmienia się nasze otoczenie, proszę Państwa, ale sam człowiek zostaje absolutnie taki sam. Poczytajmy Kochanowskiego, sięgnijmy do Mickiewicza, sięgnijmy do współczesnych źródeł. Przeżycia, uczucia są absolutnie takie same i ten stopień napięcia tego uczucia nie zmienił się. Po prostu zmienia się otoczenie i to widzimy, gdy badamy na przykład Mickiewicza, tak jak ja jego badam.
Mickiewicz pisał słowa trzeba ważyć i nie liczyć. Czy to zdanie można dziś odczytać jako przystrogę także dla współczesnej debaty politycznej? I czy Mickiewicz może być dziś patronem kultury dialogu, a nie tylko narodowej poezji? O wadze słowa wiele jest różnych przysłów, że milczenie jest złotem, mówienie srebrem, to każdy z nas wie o tym, że nieostrożnie wypowiedziane słowo może zranić tak, że człowiek potem do końca życia do ciebie się nie odezwie, czyli słowo i jego waga, nie można tego Zlekceważyc. Dzisiaj słowa są oczywiście tak samo ważne jak w czasach Mickiewicza i tak chyba zastanawiam się, że niektóre słowa Mickiewicza dzisiaj wrócili i bardzo głośno brzmią.
Po prostu poczytajmy go, rozejrzymy się dookoła jak my żyjemy i przekonamy się, że czasy są takie jak były czasy Mickiewicza. Program Śródliterackich w tym roku jest wyjątkowo bogaty i różnorodny. Jak wygląda proces doboru prelegentów? Czy ważniejsze jest terenoma naukowa? Czy umiejętność opowiadania o przyszłości w sposób żywy i zrozumiały? Prelegentów szukamy w taki sposób. Szanowni Państwo, jeżeli ktoś ma ciekawy temat, to proszę napisać maila na adres internetowy Muzeum Adama Mickiewicza przy Uniwersytecie Wileńskim. Chętnie rozważymy możliwość zaproszenia Państwa do nas na prelekcje.
I tak na zakończenie jeszcze parę słów o Mickiewiczu może. Bardzo lubię szperać coś, co jest takie bardzo ciepłe, przytulne i takie niesłyszane o Mickiewiczu. Mam nadzieję, że Państwu się spodobają takie fragmencie. Każdy z nas sięga pamięcią najdalej do jakiegoś wydarzenia. Tym najwcześniejszym, najdawniejszym wspomnieniem Mickiewicza, Mickiewicza dziecka, było wspomnienie o tym, że jego mama miała suknię, która miała tren. A Adaś dziecko lubił na ten tren siadać i gdy mama szła, a on siedział na tym trenie, to on sobie wyobrażał, że płynie po ogromnym otwartym oceanie. Marzenie było piękne. Życzę państwu, żeby pańskie marzenia były równe pięknie.
Mówiła Alicja Dzisiewicz, kustosz z Muzeum Adama Mickiewicza przy Uniwersytecie Wileńskim. No i cóż państwo, Wilno uczy, że pamięć może być przestrzenią spotkania, a nie podziałem. Środy literackie przypominają, że rozmowa i słuchanie drugiego człowieka Studio Wilno.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sponsorem audycji jest sklep internetowy przysmaki.pl. Produkty żywnościowe wysokiej jakości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem audycji jest sklep internetowy przysmaki.pl. Produkty żywnościowe wysokiej jakości."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mickiewicz jak chleb, łączy kultury, a literatura zamienia mit w żywy dialog. O Środach Literackich jako przestrzeni prawdziwej rozmowy.