Alarm wokół cyberpolicji. PiS ujawnia: 40 proc. wakatów
– 40 proc. to jest prawie połowa – alarmuje Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik PiS, mówiąc o wakatach w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości. Polityk ostrzega, że braki kadrowe mogą utrudniać walkę z niebezpiecznymi zjawiskami w sieci. Wskazuje też na konieczność zmian w szkołach i lepszej ochrony najmłodszych.
Razem z nami jest wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Króżojewski. Dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze. Witam wszystkich słuchaczy. W drodze, ale sprawa jest ważna, to proszę o komentarz. Jak to się stało? Jaki jest plan? Co może się kryć za tym przyspieszeniem wniosku? To jest sposób Donalda Tuska na dwie rzeczy. Jednak to jest odwracanie uwagi od problemów bieżących, problemów przede wszystkim z rosnącymi kosztami życia, z fatalną sytuacją budżetową, z perspektywą przekroczenia progów ostrożnościowych, co będzie się oczywiście wiązało z drastyczną podwyżką podatków, ograniczeniem programów społecznych, zatrzymaniem waloryzacji emerytur i rent i zamrożeniem płac w budżetówce.
Do tej sprawy na Platformie X odniósł Jarosław Kaczyński 20 minut temu pisząc tak. Od rana tysiące rodziców się zastanawia, czy wysłać swoje dzieci do szkoły lub przedszkola. Jedne szkoły są zamykane, inne prowadzą zajęcia. Nie ma żadnej koordynacji ani odgórnych zarządzeń dotyczących tego, co robić, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie istnieje ryzyko lub zagrożenie. Chaos. Zamiast politycznej wojny, dzisiaj potrzebne są decyzje i dobre zarządzanie polską edukacją. Rząd Tuska ma wszelkie narzędzia, aby działać. W poniedziałek dzieci muszą wrócić do szkół i przedszkoli, a rodzice muszą mieć poczucie, że ich dzieci są Alarm wokół cyberpolicji.
Właśnie w tym przypadku na pana prezydenta Karola Nawrockiego, ale wielokrotnie widzieliśmy, że robił to samo, atakując przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Używanie tego argumentu dotyczącego weta w sprawie ustawy DNC jest całkowicie bezpodstawne. Idąc tokiem rozumowania Donalda Tuska. Donald Tusk mówi, że gdyby była ustawa o DSA, gdyby pan prezydent ją podpisał, to do tej tragedii pod Wyszkowem mogłoby nie dojść. Ale ustawa DSA faktycznie pozwala blokować poszczególne treści. Zresztą one mogą być blokowane na podstawie w tej chwili obowiązujących przepisów. Natomiast żeby cokolwiek zablokować, Należy najpierw taką treść w internecie zlokalizować, prawda? Czyli idąc tym tokiem rozumowania Donalda Tuska, oni mieli świadomość tego, że ten challenge w internecie gdzieś jest umieszczony, gdzieś jest publikowany i tworzy się jakaś społeczność wokół tego, a mimo tego nie podjęli żadnych działań, bo tak jak mówi Donald Tusk, nie mogli tego zablokować.
Próba przerzucania odpowiedzialności za to, co się stało na weto związane z polską implementacją DSA jest kompletnie bezzasadne, bo próba ograniczania mediów społecznościowych dla osób najmłodszych nie może wiązać się z radykalną ograniczaniem wolności słowa w internecie, a do tego sprowadza się polska implementacja DSA, szczególnie w tym pierwszym przypadku, który został zawetowany przez pana prezydenta Karola Nawrockiego, ponieważ urzędnik wybrany przez Tuska, czyli prezesu Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jednoosobowo miał w tamtej wersji wskazywać treści, które były z internetu, były usuwane. I nie chodzi tylko o takie treści, które bezspornie należałoby usuwać, jak na przykład pornografię dziecięcą czy przemoc, ale również o treści związane na przykład z satyrą polityczną, które zostały zdefiniowane jako treści, które godzą w rzetelność debaty publicznej.
Bardzo dobrze, że policja zatrzymuje wszystkich tych, którzy wrzucają filmy z różnego rodzaju prowokacjami czy groźbami. Tak trzeba oczywiście robić, natomiast ja mam nadzieję, że to nie jest akcyjność. W słowach Donalda Tuska wyczuwam ten toj na akcyjności w momencie, kiedy powie, że w każdej szkole będzie policja. To jest po prostu niewykonalne i nie ma sensu głosić takiej propagandy. Policja powinna wykonywać swoje zadania. My wczoraj zwracaliśmy uwagę również na jeden aspekt całej tej sprawy, Mianowicie w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości powołaliśmy taką wyspecjalizowaną komórkę w strukturach Komendy Głównej Policji, czyli Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które powinno zajmować się właśnie śledzeniem między innymi tego rodzaju treści jak Challenge, które mogą się gdzieś pojawiać w internecie i które mogą stanowić próby namawiania dzieci do robienia rzeczy niebezpiecznych czy wręcz do takich tragedii, do których doszło wczoraj.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktorzy podzielają się z wicerzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości, Mateuszem Króżojewskim, kwestiami politycznymi i sytuacją w kraju.
Króżojewski analizuje strategię Koalicji Obywatelskiej, skupiając się na walki z przeciwnikami politycznymi i zabezpieczeniu Trybunału Konstytucyjnego.
Króżojewski komentuje ataki w szkołach, podkreślając brak koordynacji i dobre zarządzanie w systemie edukacji.
Króżojewski analizuje politykę rządu Tuska, skupiając się na atakach na prezydenta i strategii kampanii wyborczej.
Króżojewski omawia zagrożenia w szkołach, w tym wpływ algorytmów na zachowania uczniów.
Króżojewski omawia problemy z psychiatrią dziecięcą i propozycje dotyczące ograniczenia korzystania z mediów społecznościowych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
– 40 proc. to jest prawie połowa – alarmuje Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik PiS, mówiąc o wakatach w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości. Polityk ostrzega, że braki kadrowe mogą utrudniać walkę z niebezpiecznymi zjawiskami w sieci. Wskazuje też na konieczność zmian w szkołach i lepszej ochrony najmłodszych.