Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

29.01.2026 Piórnik - Michał Napiórkowski

30.01.2026 ·1 godz 0 min

Dzisiejsza audycja poświęcona jest Sly'owi Dunbarowi, jednemu z najbardziej wpływowych muzyków i producentów w historii muzyki reggae

Oczywiście musiał współpracować z Dan Barem, bo jakżeby inaczej. A Werta Reggae Out In The Street They Call It Murder Stało się punktem wyjścia do innego, współczesnego już hitu WELCOME TO JAM ROCK Damiana Marleya. Tak więc Sly Dunbar nawet jeżeli w jakimś przeboju nie grał, no to miał na niego ogromny wpływ jako perkusista tej pierwotnej wersji. To samo możemy powiedzieć chociażby o wielkim przeboju do BMTV z początku lat 80-tych Paz de Cuchi w wykonaniu Musical Youth. Być może słyszeliście ten utwór wielokrotnie w serialu Stranger Things. Oryginalnie został nagrany przez grupę The Mighty Diamonds. No i właśnie Paz de Cuchi było perkusyjnie stworzone przez Sly'a Dunbara.

Piosenka kojarzona przede wszystkim z Bobem Marleyem, ale jednak też utwór, który współtworzył Peter Tosh w tamtych czasach, gdy powstawała kompozycja Get Up, Stand Up. Jeden z członka tego tria The Wailers, tworzonego przez Boba Marleya, Petera Tosha i banego Wailera, banego Livingstone'a. Zresztą ten ostatni zaśpiewał w tym utworze już po rozpadzie oryginalnych The Wailers, no a na perkusji oczywiście Sly Dunbar, choć akurat na tej płycie Equal Rights bębni również ówczesny bębniarz Wailersów, czyli Carton Barret. No ale nie o nich dziś mówimy. W centrum przede wszystkim Sly Dunbar, wybitny jamaiczyk, którego śmierć wstrząsnęła fanami reggae, choć z drugiej strony fani reggae są już przyzwyczajeni do tego, że giganci muzyki odchodzą i tak naprawdę została ich już...

A już w 1972 roku, czyli w wieku 20 lat Sly Dunbar poznał wspominanego już dziś Robiego Shakespeare'a, który Zarekomendował go wiodącemu wówczas na Jamajce producentowi, banemu strajkelowi Lee. Sly więc dołączył do studyjnego zespołu The Agrovators, no i szybko wykazał się innowacyjnym podejściem do gry na perkusji, która charakteryzowała się odbieranymi wówczas jako zaskakujące przesunięciami akcentów, pauzami, synkopami, tym wszystkim z czym kojarzy się muzyka reggae W głównej mierze właśnie za sprawą geniuszu Sly'a Dunbara. Jego grę również słyszymy podczas wielu sesji w legendarnej czarnej arce, czyli Black Ark Lee Scratch Perego, czy w piosence punkie reggae party Boba Marleya.

Kończąc dzisiejsze spotkanie z muzyką reggae i wspominanie postaci Slaya Dunbara przypomnę, że i Polacy mieli swój skromny udział w gigantycznym, płytowym dorobku legendy jamańskiej perkusji. W 2015 roku w Tavgong Studio, studio rodziny Marleyów Nagrywała grupa Rasta Size, czyli Dawid Portarz, znany z Jaffina Muel, producent Krystian Kejdza-Walczak czy Mateusz Pośpieszalski. Tworzyli ten właśnie skład uzupełniony o jamajczyków, między innymi oczywiście Slaja Dunbara. Ale dziś nie sięgam na koniec po krążek day by day. Pożegnam się skromnym dziełem duetu Sly & Robbie, Joined Up. Takich utworów panowie nagrali setki, ale myślę, że dobrze oddaje on charakter twórczości, istotę współdziałania tych dwóch panów, z których tego pierwszego basistę Robbie'ego Szekspira żegnaliśmy pięć lat temu.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.