27.05.2026 Szantowisko - Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz
Płyńcie, płyńcie
We wrześniu, moi mili, moja pamięć mnie nie myli, w serce złamałem matce swej. Wypłynąłem z szyprem niprem, o czterech masztach kliprem, na południe czy w północ, kto to wie. A wicher zaczął wiać, a nas w kołyskę brać, i porwał nas diabelski sztorm. Popłat piorun trafił tego statku. Ragamuffin jeszcze chwila i szyb pójdzie na dno. Kotwicę już wciągamy i apsel jest stawiany. Pilot znosząc rękę zrobił gest. Pożegnaliśmy holownik, ruszam w podróż, wiatr mam schodni, na busoli igła kręci się.
A wicher zaczął wiać, a nas w kołyskę brać i porwał nas diabelski sztorm. W pokłot piorun trafił tego statku Ragamuffin, jeszcze chwila i szyb pójdzie na dno. A teraz wieje bryza, dziadek kicha łupie w krzyża, łopot żagla nerwy szargał nam. Przez tydzień lina w rękach, płynąć pod wiatr to mordęga, owe życie ciągle z morzem gram. A wicher zaczął wiać, a nas kołyskę brać i porwał nas diabelski sztorm. Okład piorun trawił tego statku, Ragamuffin jeszcze chwila i szczyt pójdzie na dno.
Uderzył wiatr od dziobu i want już nie ma obu, Bezan, sztaksel, żagiel jak krew w piach. Więc trzeba zmienić drogę, ruszyliśmy na tower, by tam w porcie obłapić piwa dzban. A wicher zaczął wiać, a nas w kołyskę brać i porwał nas diabelski sztorm. W pokład piorun trafił tego statku Ragamuffin, jeszcze chwila i ship pójdzie na dno. A wicher zaczął wiać, a nas w kołyskę brać, I porwał nas diabelski sztol.
W pokład piorun trafił tego statku Ragamuffin, Jeszcze chwila i szyb pójdzie na dno. A wicher zaczął wiać, a nas w kołyskę brać, I porwał nas diabelski sztol. Piotr Kowalewicz.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do rozmowy i omówienie Kortowiady.
Rozmowa o Kortowiadzie i protestach studentów przeciwko komercjalizacji.
Opis koncertów i imprez w Kołobrzegu, Bartoszyce, Węgorzewie i innych miejscach.
Podsumowanie i plany na przyszłość, w tym koncerty w Mazurach.
Opowieść o zespole Nagle z Krakowa i ich muzyce, prośba o wysłanie nagrany materiałów.
Kontynuacja rozmowy i podziękowania słuchaczom.
Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz rozmawiają o zespole Banana Boat i planują na koniec klasyczny kącik z szantami.
Piotr Kowalewicz śpiewa klasyczne szanty o morzu i podróżach.
Piotr Kowalewicz kontynuuje śpiewanie szantów i recytuje o morzu i jego zagadkach.
Podsumowanie rozmowy i zapowiedzi kolejnego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Płyńcie, płyńcie