27.05.2026 Szantowisko - Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz
Płyńcie, płyńcie
Tak, oczywiście. Przemierzałeś kampus uniwersytecki? Nie, poszedłem wzdłuż ulicy Warszawskiej, nie wchodziłem na kampus, bo wiem, że dzisiaj tu jest ogromne zamieszanie. No zaczyna się powoli. Kortowiada, ale jakaś pogoda jakby nie na Kortowiadę, nie? Zupełnie nie. Chociaż zimno jest. Chłodno jest, ale nie pada. Jeszcze nie pada. I chyba nie będzie. I chyba nie. Ja natomiast przemierzałem na swych gierach. I co zobaczyłeś? No Kortowiada. Opowiadaj. Proszę pana, nie wiem, czy to jest... Młodzież teraz nie pije alkoholu. Nie? Nie. A to ja nie wiem, co widziałem w takim razie. Może widziałeś nie studentów? Może nie studentów. Może miasto i okoliczne wioski i miejscowości przyjechały już. Wiesz, że jest protest studentów przeciwko komercjalizacji kortowiady?
Ja nawet gdy nie była skomercjalizowaną, byłem chyba za czasów mojej studenckiej kariery, jakże owocnej, może za dwa razy. A nie, ja byłem stałym uczestnikiem Kortowiady. Jeszcze za czasów, gdy nie było uniwersytetu. I potem jak był uniwersytet i potem jeszcze tak, i jeszcze jak tutaj koncerty szantowe na łączce się odbywały. Pamiętam. Tak, tak. Zresztą na naszej drugiej płycie jest zdjęcie z Kortowiady. Cudownie. Wewnętrznie okładki, gdzie jest tak dużo publiczności i ta publiczność rozszalała na naszym koncercie i to zdjęcie z Kortowiady jest na... Na wkładce naszej płyty. Może jeszcze kiedyś takie czasy wrócą, że pan i pański zespół zaśpiewacie przed tysiącami wiernych słuchaczy, studentów.
Piotrek, jak się spotkamy, to wiesz, porozmawiamy. I jeszcze dalej. Kortowiada bez deszczy to nie Kortowiada. Za moich czasów zawsze padało i ludzi z miasta nie było. No prawie. A kto to? To też Piotrek. I jeszcze do ciebie informacja. Skoncentruj się. W Brennej widzimy się z Mietkami i całą naszą rodziną, bo z chłopakami jedziemy. Już w środę jedziemy. Ale nam miło, że się zobaczymy. W ogóle to jest niesamowita ekipa, bo w zeszłym roku w Szczecinie na Żaglach byli. Tak, tak, tak. Widzimy się z przyjemnością. No właśnie, cudowna historia. Lokalsi, lokalny fanklub zawsze za wami. Słuchaj, kojarzysz ten band, który zaraz wybrzmi w naszej audycji?
Whisky in the Jar. Wiesz co, był plan, żeby Whisky in the Jar wybrzmiało, ale w wykonaniu Dublinersów. No i co? Nie zagramy, nie zagramy. A, bo w ogóle Dublinersów nie zagramy. Nie zagramy w ogóle Dublinersów, bo się powoli zbieramy do domu po prostu, ale jeszcze... Zanim zapadnie zmrok, żeby nas tutaj nie porwano na kortowiany. Hordy studentów, które przygotowują się do jutrzejszej parady wydziałów, która przejdzie ulicami Olsztyna. A Piotrek jeszcze napisał, następnym razem przywiozę wyroby do radia dla ciebie i Piotra. Rezerwujemy i żeby nie było skompo. Jesteśmy wielbicielami handmade'ów. Wszelakich. Wszelakich, oczywiście, że tak. No dobra, zostało zapowiedziane, że my do domu, żeby nas spędzić.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe wprowadzenie do rozmowy i omówienie Kortowiady.
Rozmowa o Kortowiadzie i protestach studentów przeciwko komercjalizacji.
Opis koncertów i imprez w Kołobrzegu, Bartoszyce, Węgorzewie i innych miejscach.
Podsumowanie i plany na przyszłość, w tym koncerty w Mazurach.
Opowieść o zespole Nagle z Krakowa i ich muzyce, prośba o wysłanie nagrany materiałów.
Kontynuacja rozmowy i podziękowania słuchaczom.
Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz rozmawiają o zespole Banana Boat i planują na koniec klasyczny kącik z szantami.
Piotr Kowalewicz śpiewa klasyczne szanty o morzu i podróżach.
Piotr Kowalewicz kontynuuje śpiewanie szantów i recytuje o morzu i jego zagadkach.
Podsumowanie rozmowy i zapowiedzi kolejnego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Płyńcie, płyńcie