Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

23.03.2026 Mizofonia - Duch

24.03.2026 ·2 godz 0 min

Mizofonia poleca się na wieczór! Nie może być tak, że jest za ładnie - czasem trzeba powyciągać brudy z szafy (czy gdzie tam kto brudy trzyma...) i wejść w... Bagno! Gęste, powolne i mozolne brzmienia zawładną anteną w ten poniedziałkowy wieczór. Od Swans aż po Neurosis. Ciekawi? Zapraszam!

Nocne, dobre i klimatyczne. Przywitała nas grupa A Perfect Circle, The Package. Myślę, że warto nawet do takich banalnych klasyków wracać. A Perfect Circle to jest grupa, do której zresztą podobnie jak do grupy Caius wróciłem po bardzo, bardzo długiej przerwie. A propos grupy Caius, to ostatnio w serii Duchowe Polecanki na Mizofonicznym fanpage'u wrzuciłem Moją krótką recenzję jednej z płyt grupy Kajus i do wizyt na tym fanpage'u właśnie moi drodzy zachęcam. Od jakiegoś czasu też funkcjonuje grupa miłośników Mizofonii na Facebooku, można się zapisywać.

To rzecz jasna zespół Gorycz, czyli nasza czarna olsztyńska perła. To był mój drugi koncert Goryczy. Wcześniej miałem przyjemność posłuchać panów na premierowym koncercie odnośnie nowej płyty, doskonałej, skądinąd grupy The Fine. No bo The Fine i Gorycz mają tego samego Perkusista oczywiście pozdrawiamy. Wtedy jeszcze na Saporcie Datura, ale tutaj to Gorycz była gwiazdą wieczoru i za każdym razem, no mówię to tylko na podstawie dwóch koncertów. Ale myślę, że tak to już na stałe wygląda.

I wygooglujcie sobie, moi drodzy, sprawdźcie sobie w komputerze, jak wygląda okładka tej płyty, bo wygląda totalnie nie jak jej zawartość muzyczna. Grupa nazywa się Quiet Men, wcześniej nazywali się God Rod, ale przebrandowali się... W 2023 roku wydać swoją debiutancką płytę The Starving Lesson. I samym znakiem jakości powinno być to, że za mastering materiału odpowiadał Magnus Lindberg z zespołu Cult of Luna. Co również na pewno świadczy i podpiera fakt ten, że album brzmi absolutnie wyśmienicie.

Jeżeli jakiś zespół po bardzo długim czasie wraca, powraca, a nawet były przypuszczenia, że już nie powróci, to mówi się, że zespół przypomina o sobie płytą taką i taką, a w tym wypadku to płyta przypomina o zespole. Po dziesięciu latach wraca neurosis. We are torn wide open! The separation that burns our hearts is the root of all our disease! We've forgotten how to live, so we suffer! We've forgotten how to struggle, so we suffer!

We've forgotten how to die, so we suffer! We've forgotten we are wild, so we suffer! We exist in isolation, so we suffer! The dissonance is deafening! The dissonance is deafening! The dissonance is deafening!

Nocna Klasyka w Mizofonii. To szeroko otwieramy nasz kącik i naszą szufladkę z napisem Nocna Klasyka w Mizofonii. Gdzie w każdy poniedziałek tuż po 21.00 prezentuję fragmenty krążka, który bezwzględnie musi być konsumowany nocą, wieczorem albo po zmroku. Dziś w menu grupa, którą obiecywałem w zapowiedzi dzisiejszej audycji i Michael Gira i Słons pojawiali się już oczywiście w naszym cyklu Nocna Klasyka. Jak również w ogóle w Mizofonii, bo to jest grupa, do której mam ogromną słabość, ale jak mantrę powtarzam na antenie za każdym razem przy okazji tego, gdy łabędzie się pojawiają, że uwielbiam późne słońce, a szczególnie w ramach płyt, które tworzą swego rodzaju trójkąt, triadę, czyli oczywiście The Seer, To Be Kind i The Glowing Man.

I ta pierwsza płyta dzisiaj pojawi się w nocnej klasyce. Dzieło potężne, trudne, monumentalne, dzikie, mantryczne, wywołujące czasami dyskomfort podczas słuchania, ale to w końcu słons, więc naprawdę ciężko znaleźć i trzeba się natrudzić, aby znaleźć i zdefiniować przyjemność Zesłuchania nagrań tej właśnie grupy, która od wielu lat łączy wszystko to, co trudne, ale i piękne jednocześnie w muzyce gitarowej. The Seer to dwupłytowy album, który trwa prawie 119 minut. Soundtracks for the Blind jest chyba tylko potężniejszym albumem z tego co kojarzę, ale

Nie o tej płycie dzisiaj. Nocna klasyka w Mizofonii i dwunasty studyjny album grupy Swans, czyli The Seer. I utwór, który tę płytę, uwaga, zamyka. Apostate.

To była nocna klasyka w Mizofonii. Za nami seans ze Swans. Apostate, czyli finał płyty The Seer. To już za nami. No i trzeba przyznać, że potężna dawka mocno pokręconej muzyki. Ale jak zapowiadałem wcześniej, to nie będzie najcięższy moment naszego dzisiejszego spotkania. Chociaż to ciężkie granie raczej wolę zachować do Zakładu Patologii Dźwięku. Przypomnę, w czwartki od czasu do czasu słyszymy się między 22 a północą.

Somebody would empty my head I am so sad for the things that I've said This hopeless feeling that's living inside I'm just a lonely soul who's trying to find

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.