23.03.2026 Mizofonia - Duch
Mizofonia poleca się na wieczór! Nie może być tak, że jest za ładnie - czasem trzeba powyciągać brudy z szafy (czy gdzie tam kto brudy trzyma...) i wejść w... Bagno! Gęste, powolne i mozolne brzmienia zawładną anteną w ten poniedziałkowy wieczór. Od Swans aż po Neurosis. Ciekawi? Zapraszam!
Mamy niespełna osiem minut po godzinie dwudziestej. Jest poniedziałek, a to może oznaczać tylko i wyłącznie jedno. Czas na kolejną mizofonię w Radiu UWM FM na dziewięćdziesiąt pięć i dziewięć. Tę audycję z muzyką dobrą, nocną i klimatyczną możecie złapać w każdy poniedziałek między dwudziestą a dwudziestą drugą. Ja jestem Wasz radiowy Duch i gram dla Was do wspomnianej już dwudziestej drugiej. Witam serdecznie podczas naszego kolejnego wieczornego poniedziałkowego spotkania, jak co tydzień zanurzymy się wspólnie w muzyce. A dzisiaj, no nie będzie to momentami, delikatnie mówiąc, muzyka łatwa, lekka i przyjemna. Bo od czasu do czasu w Mizofonii sięgamy po ciężkie, rzężące gitary, ale to wszystko jest wciąż dalej, cały czas, nieustannie, już od paru ładnych lat
Nocne, dobre i klimatyczne. Przywitała nas grupa A Perfect Circle, The Package. Myślę, że warto nawet do takich banalnych klasyków wracać. A Perfect Circle to jest grupa, do której zresztą podobnie jak do grupy Caius wróciłem po bardzo, bardzo długiej przerwie. A propos grupy Caius, to ostatnio w serii Duchowe Polecanki na Mizofonicznym fanpage'u wrzuciłem Moją krótką recenzję jednej z płyt grupy Kajus i do wizyt na tym fanpage'u właśnie moi drodzy zachęcam. Od jakiegoś czasu też funkcjonuje grupa miłośników Mizofonii na Facebooku, można się zapisywać.
Quiet Man i utwór otwierający płytę, co najmniej niezwykły ich debiut i utwór Pressure to Borrow. Ciężko się zrobiło na 95.9, chociaż paradoksalnie to nie najcięższy utwór dzisiaj. O tym porozmawiamy w drugiej godzinie. Powiedział prowadzący i zaśmiał się de facto he he w duchu. Ale zostawmy te żarty już na bok. 33 minuty po godzinie 20, pół godziny audycji i już za nami to wciąż Mizofonia. Dzisiaj w nieco cięższym wydaniu, ale mam nadzieję, że wybaczycie mi. Na pewno nie zabraknie też nowości i taką nowością będzie to, co teraz wydarzy się na antenie.
Słuchacie Radia UWM FM. Uwierz. Uwierz. Uwierz w muzykę. I za nami sygnał, który obwieścił przekroczenie granicy godziny 21. Zatem zamknęliśmy pierwszą część i pierwszą godzinę Mizofonii i tym samym rozpoczynamy drugą i ostatnią. I tej właśnie audycji słuchacie w każdy poniedziałek między 20.00 a 22.00. Dwugodzinna dawka brzmień dobrych, nocnych i klimatycznych. Przy mikrofonie wciąż wasz radiowy duch, a skoro minęła 21.00...
Nocna Klasyka w Mizofonii. To szeroko otwieramy nasz kącik i naszą szufladkę z napisem Nocna Klasyka w Mizofonii. Gdzie w każdy poniedziałek tuż po 21.00 prezentuję fragmenty krążka, który bezwzględnie musi być konsumowany nocą, wieczorem albo po zmroku. Dziś w menu grupa, którą obiecywałem w zapowiedzi dzisiejszej audycji i Michael Gira i Słons pojawiali się już oczywiście w naszym cyklu Nocna Klasyka. Jak również w ogóle w Mizofonii, bo to jest grupa, do której mam ogromną słabość, ale jak mantrę powtarzam na antenie za każdym razem przy okazji tego, gdy łabędzie się pojawiają, że uwielbiam późne słońce, a szczególnie w ramach płyt, które tworzą swego rodzaju trójkąt, triadę, czyli oczywiście The Seer, To Be Kind i The Glowing Man.
Nie o tej płycie dzisiaj. Nocna klasyka w Mizofonii i dwunasty studyjny album grupy Swans, czyli The Seer. I utwór, który tę płytę, uwaga, zamyka. Apostate.
To była nocna klasyka w Mizofonii. Za nami seans ze Swans. Apostate, czyli finał płyty The Seer. To już za nami. No i trzeba przyznać, że potężna dawka mocno pokręconej muzyki. Ale jak zapowiadałem wcześniej, to nie będzie najcięższy moment naszego dzisiejszego spotkania. Chociaż to ciężkie granie raczej wolę zachować do Zakładu Patologii Dźwięku. Przypomnę, w czwartki od czasu do czasu słyszymy się między 22 a północą.
Dwie godziny metalowego grania. Patologiczna redakcja w składzie Kazimierz Walkwasa, Piotrek Bonar i moja skromna osoba. W tym tygodniu Piotrek przejmuje stery. Sam jestem ciekaw, co tam zgotuje nam. Ale w Mizofonii też od czasu do czasu metalowo raczę Was, bo to również spora część mojego muzycznego poletka. Ta grupa już pojawiała się na 95.9, co ciekawe w poniedziałki, ale gdzieś do tego wydawnictwa jeszcze nie sięgaliśmy. Płyta nosi tytuł Widowmaker i tak naprawdę to 40 minut jednego utworu podzielonego na trzy części, a ich autorem, autorami w zasadzie, jest bardzo tajemnicza grupa, która zowie się Dragged Into Sunlight.
Jak to powiedział były członek redakcji Radia UWM FM i serdeczny kolega, którego pozdrawiam, Włodzimierz. Hołostiakow na tej płycie tulle powiedział już wszystko. Enima i Hooker With A Penis to już za nami. Niewiele czasu już nam pozostało do końca audycji, ale jeszcze troszkę muzyki będziemy mogli wcisnąć. Nieco spokojniej, ale wiele brzmień, które dzisiaj pojawiły się na 95.9 w Mizofonii bez tego zespołu W zasadzie by nie istniały. Black Sabbath.
Książę ciemności, spoczywaj w pokoju. Ozzy Osbourne i Black Sabbath. Piece of Mind, fragment płyty 13. To już za nami. Będziemy się powoli żegnać. Moi drodzy, to była kolejna Mizofonia w Radio UWM FM na 95.9 poniedziałek od godziny 20.00 do 22.00. Na zakończenie poniekąd na dobranoc, ale też ten zespół z nazwy powinien was usypiać, raczej tak nie będzie, bo tu grupa Sleep i Holy Mountain dzisiaj tym utworem się z wami pożegnamy. Playlista z tego wydania Mizofonii już za chwilę ukaże się na mizofonicznym fanpage'u.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mizofonia poleca się na wieczór! Nie może być tak, że jest za ładnie - czasem trzeba powyciągać brudy z szafy (czy gdzie tam kto brudy trzyma...) i wejść w... Bagno! Gęste, powolne i mozolne brzmienia zawładną anteną w ten poniedziałkowy wieczór. Od Swans aż po Neurosis. Ciekawi? Zapraszam!