22.09.2025 Stany nieokreślone - prof. Krzysztof Szatrawski
Tym razem zaczynamy od postpunkowego minimalizmu w wersji Lou Reeda z Johnem Calem, a później John Cale i klasyk minimal music Terry Riley, a później niespodziewany zwrot do Johnnego Hartmana z Johnem Coltranem i rozwinięty kącik doo-wopowy z Frankiem Zappą i The Bobs, Everlast zaśpiewa White Trash Beautiful, Frank Zappa zagra piękne solo, przez chwilę posłuchamy muzyki Dweezila Zappy i w końcu wylądujemy miękko z ostatnią płytą zespołu Kansas. Zapraszam!
I to jest bardzo ciekawe zjawisko. Otóż minimalizm, z minimalizmu wywodzi się punk, rock, muzyka punk ma swoje korzenie w minimalizmie, a pierwszy protopunkowy zespół, zespół, od którego tak naprawdę się to wszystko zaczęło, To był zespół Velvet Underground i velveci współpracowali dosyć poważnie z minimalistami, ale o tym zaraz. Najpierw dwóch członków tego zespołu, Lurit i John Cale z albumu wydanego, wspólnego albumu, który w duecie. nagrali. Lurit grał na gitarze i śpiewał. John Cale również śpiewał, grał na instrumentach klawiszowych i na altówce.
W 1990 ukazał się ich album wspólny pod tytułem Songs for Drella. Warto jeszcze wyjaśnić, kim jest ta Drella. Otóż Drella to pseudonim Andy'ego Warhola. Jest to połączenie dwóch słów. Cinderella i Dracula. Więc z płyty Songs for Drella piosenka pod tytułem Work, czyli o tym, jak Andy Warhol pracował. Śpiewa Lurit, jest to jego piosenka. And he was a Catholic, the ethic ran through his bones. He lived alone with his mother, collecting gossip and toys.
Andy mówił wiele rzeczy. Zostawię je w głowie. Czasami, kiedy nie mogę decydować, co powinienem zrobić, myślę, co Andy by powiedział. Prawdopodobnie powie, że myślisz za dużo. To dlatego, że jest praca, której nie chcesz robić. To praca. Najważniejsza rzecz to praca. To praca. Najważniejsza rzecz to praca. Lurit z Johnem Cale'em i Work. A teraz John Cale jeszcze raz, tym razem z Terrym Riley'em. Tutaj należałoby powiedzieć, kim był Terry, kim jest Terry Riley, bowiem jest to żyjący artysta.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tym razem zaczynamy od postpunkowego minimalizmu w wersji Lou Reeda z Johnem Calem, a później John Cale i klasyk minimal music Terry Riley, a później niespodziewany zwrot do Johnnego Hartmana z Johnem Coltranem i rozwinięty kącik doo-wopowy z Frankiem Zappą i The Bobs, Everlast zaśpiewa White Trash Beautiful, Frank Zappa zagra piękne solo, przez chwilę posłuchamy muzyki Dweezila Zappy i w końcu wylądujemy miękko z ostatnią płytą zespołu Kansas. Zapraszam!