21.08.2026 Letnia czilera - Żaneta Kulawczyk i Paweł Obrycki
Czas na ostatnie wspomnienia z Olsztyn Green Festivalu. Usłyszycie rozmowy z Helą, zespołem Lor i Dawidem Mędrzakiem z grupy Sonbird
Tak, będziemy podsumowywać Olsztyn Green Festival, czyli poprzedni weekend tutaj na plaży miejskiej w Olsztynie. Usłyszycie przede wszystkim trzy rozmowy. Z Helą, z grupą Lor, a także z wokalistą grupy Sonbird. No a to oczywiście będziemy przeplatać też muzyką nie tylko tych akurat artystów, ale też na przykład artystów, którzy po prostu wystąpili. Zgadza się i my życzymy Wam tak dobrego czasu, jaki my mieliśmy na tegorocznym Olsztyn Green Festivalu. No a teraz usłyszymy już za sekundeczkę grupę Sonbird, wspomnianą, z której wokalistą rozmawiał Paweł Obrycki. Właśnie posłuchajcie utworu Mimo to.
Cześć, z tej strony Dawid z zespołu Sonbird. I jesteśmy tuż po koncercie na Olsztyn Green Festivalu. Powiedz na początek, jak wam się tutaj grało? Jak ta sceneria? Czy w podobnej scenerii już zdarzało wam się występować? Zdarzało się. Graliśmy już raz na Olsztyn Green Festivalu. To był 2021 rok. Natomiast Tutaj jakby jest taka miejscowość niedaleko naszego rodzinnego żywca Goczałkowice Zdrój i tam też graliśmy przy takich, powiedzmy, mikrojeziorkach, natomiast tam scena była wręcz na wodzie i to było dość zabawne, bo kiedyś śpiewałem i ruszyłem się na tej scenie, to czułem jak mikrofon, wiesz, faluje i uderza mnie trochę po buzi, więc no miejsce jest niewątpliwie piękne, mieliśmy okazję troszkę tutaj się pokręcić, mieliśmy okazję popływać na łódkach i naprawdę jest to wyjątkowa część Polski. A czy słońce dzisiaj nie spaliło? Spaliło zdecydowanie, to bardzo dziękuję za to pytanie.
Ostatni raz taką konfrontację słoneczną miałem w 2018 roku na OFF Festiwalu, gdzie mikrofon parzył, a buty kleiły się do sceny. Dzisiaj było naprawdę wymagająco, ale cieszyliśmy się sceną, cieszyliśmy się muzyką, cieszyliśmy się tym, że pomimo jakby tej pogody i tego skwaru, ludzie byli z nami, śpiewali nasze piosenki, więc czułbym się źle, gdybyśmy ich zawiedli w jakikolwiek sposób. No właśnie, jak ta wasza obecna setlista koncertowa? Zaprezentowaliście te najnowsze utwory z tegorocznej płyty. Tak, dzisiaj oczywiście zagraliśmy część z nich, większą część, no bo oczywiście płyta świetnie jest przez nas grana i będzie przez nas grana jeszcze długo, natomiast oczywiście nie mogło zabraknąć piosenek takich jak Hell, takich jak Niepoważny, gdzie tak naprawdę wiemy, że dużo ludzi na nie czeka i my zresztą też tak na szczerze lubimy je grać, lubimy tę wspólną zabawę, no bo tak naprawdę koncert to jest coś, co pozwala nam dzielić się energią i to jest chyba najważniejsze.
I nie zabrakło tych piosenek znanych z naszej anteny, co też zaraz nasi słuchacze sprawdzą i usłyszą. A jeżeli chodzi o samo miasto Olsztyn, jakie budzi skojarzenia? Dla nas to są gigantyczne, gigantyczne skojarzenia, bo w pewnym momencie naszej muzycznej drogi dość regularnie bywaliśmy w Olsztynie. I jedną z większych akcji, którą wykonaliśmy tutaj, to było sprzątanie parku. Niestety nie pamiętam nazwy parku, ale dużo fanów z nami wykonało tę czynność. Pojawili się też właśnie tutaj artyści z waszych stron, właśnie Stach Bukowski na przykład, którego gorąco pozdrawiamy. No i nasz bardzo, bardzo dobry kolega, Wojtek przeprowadził się kiedyś tutaj do Olsztyna, bardzo mocno działał z kulturą, więc też braliśmy w tym udział. I niewątpliwie Olsztyn jest dla nas takim miejscem, do którego lubimy wracać. Wczoraj właśnie wyruszyliśmy z Warszawy, przyjechaliśmy na miejsce i mieliśmy takie, ej stary, przecież my tu spaliśmy, ej stary, pamiętasz to?
Zdjęcia i montaż To był utwór przedwczoraj autorstwa girlsbandu Lor, z którym również miałam przyjemność rozmawiać przy okazji Olsztyn Green Festivalu. Już za chwilę usłyszycie wywiad z Julią Skibą, Pauliną Sumerą i Jagodą Kudlińską właśnie z Loru. Zacznijmy od tego, jak podoba się wam w stolicy Warmii i Mazur w Olsztynie, w której nie jesteście pierwszy raz. Olsztyn i w ogóle Olsztyn Green Festival to jest nasz nowy ulubiony festiwal od paru lat, od zasadzie odkąd się pojawiłyśmy po raz pierwszy.
Nas przede wszystkim bardzo zachwyca w ogóle obecność zbiornika wodnego, na którym jeszcze można pływać rowerkiem wodnym, na którym jeszcze można pływać łódeczką i nie jest to jakieś trudne do osiągnięcia, więc to jest spełnienie naszych marzeń. Jeszcze to jest festiwal z taką muzyką. To jest nasze marzenie, to jest na pewno w topce, o ile nie top jeden. Ja się oczywiście zgadzam, potwierdzam wszystkie słowa. Uważam, że to jest jedno z obecnie najlepszych miasteczek festiwalowych, jakie mają do zafundowania nam festiwale polskie. Zagrałyście piękny koncert w Olsztynie. Co zaprezentowałyście naszej publiczności? Robimy dla festiwalowych publiczności taki miks, trochę takie the best of, no nie wiem czy może best, ale nasze ulubione przynajmniej, takie, które nam się dobrze gra, bo no jednak w takich koncertach chodzi raczej o to, żeby po pierwsze nie zanudzić tych, którzy już znają, po drugie przyciągnąć nowych ludzi do siebie, więc trzeba jakoś z najlepszej strony się pokazać i muzycznie i też no żeby nam się dobrze grało, żebyśmy my się dobrze bawiły przede wszystkim.
Ja nieśmieszny żart i biorę się w garść. Powoli, aż będziemy nieznajomi. Ty nachalna myśl, Hela, w zasadzie tuż po koncercie na Olsztyn Green Festivalu, jak Ci się grało?
Bardzo dobrze mi się grało. Szczerze mówiąc, to był mój najdłuższy set chyba i zarówno mój realizator, jak i mój partner sceniczny, czyli Michał, z którym jestem na scenie, powiedzieli mi, że najbardziej solidny to był koncert, więc oby dalej w tę stronę. A jak w ogóle grało Ci się, jeżeli chodzi tutaj o taką scenerię? Miałaś okazję w takiej akurat pięknej, jeziornej scenerii już grać? Nie miałam i jestem strasznie zła na siebie, bo postanowiliśmy wrócić wcześniej do Warszawy i już dzisiaj wieczorem wracamy. A jest potworna szkoda, bo po pierwsze jest piękna pogoda, a po drugie no granie na tle jeziora. Nawet teraz jak rozmawiamy i po prostu fale obijają się o piasek, to jest w ogóle jakieś najpiękniejsze miejsce, w jakim byłam w moim życiu. Naprawdę wspaniale tu jest i mam nadzieję, że będę miała okazję jeszcze tu zagrać, bo nie ma chyba drugiego takiego festiwalu, szczerze mówiąc.
Nawet malowałam się dzisiaj z widokiem na jezioro. No w ogóle fantastycznie. Czyli jednak chyba trzeba albo zmienić plany, albo pomyśleć następnym razem o dłuższym pobycie. Zdecydowanie. Mam nadzieję, że będzie następny raz i wtedy zostaję na cały festiwal. A czy słońce nie spaliło dzisiaj? Nie, ja bardzo lubię słoneczko. A jeżeli chodzi o twoją twórczość i właśnie zaprezentowanie jej publiczności, jak w ogóle odbiór? To jest pytanie do publiczności chyba bardziej niż do mnie. Ja zawsze się staram zrobić tak, żeby wszyscy się dobrze bawili, więc co nie dośpiewam, to dogadam i mam nadzieję, że się podobało. A jakie masz plany wydawnicze? Czy szykuje się może jakaś epka? Może większy longplay? Chyba może nawet coś większego, ale to jeszcze chwilkę, a w międzyczasie na pewno jeszcze parę singli. Ale tak, mam już od wytwórni deadline na płytę czy tam epkę, zobaczymy jeszcze co to będzie, no bo to długości tak naprawdę zależy.
I pracuję już w kierunku konkretnego celu. Z czym kojarzy Ci się Olsztyn? Czy w ogóle kiedykolwiek tutaj byłaś? Ja bardzo lubię Olsztyn. Olsztyn mi się kojarzy po pierwsze z odpoczynkiem i po drugie też z odpoczynkiem i w ogóle jest tutaj taki hotel gdzieś niedaleko, nie pamiętam jak się nazywa, ale przyjeżdżamy tutaj co roku z moją przyjaciółką i wypożyczamy rowery i jeździmy po prostu całe kilometry po tych pięknych wzgórzach i w ogóle no wspaniale tu jest. A jeżeli już jesteśmy trochę w temacie w zasadzie wakacji, środek sierpnia, to z czym kojarzy Ci się letnia czilera? Szczerze mówiąc, dzisiaj ją planuję uskutecznić, bo bierzemy zaraz łódkę i płyniemy sobie motorową na środek jeziora i w słoneczku i w takiej pięknej pogodzie i jeszcze z dobrą muzą za rogiem. To jest dla mnie ultimate letnia czilera. A jeżeli chodzi o muzę, to jaka u Ciebie jest na playliście, jeżeli chodzi o szczególnie lato, o słońce, właśnie ten okres wakacyjny?
Dzień dobry. Żadnego deszczu nie chcemy, nocowy, my chcemy lato. My chcemy słoneczko i takie Juro Summer. I czy ty wyczuwasz tutaj w tym utworze Róża takie właśnie bałkańskie lekko rytmy, które na Juro Summer u Zary Larsson też się pojawiały? Jak najbardziej. Ciekawa jestem, czy to inspiracja, czy po prostu tak się przypadkiem wink-wink złożyło. No nie wiemy, tego chyba się nie dowiemy. Ale Margaret mieliśmy okazję również zobaczyć podczas wyjątkowego projektu na Olsztyn Green Festiwalu. No tak, bo właśnie tydzień temu mogliśmy usłyszeć już w całości jej drugą epkę, która będzie tworzyć tak w zasadzie cały album jesienią, epkę Voice.
No i właśnie utwór Róża, a także utwór Prima Ballerina należą do tej epki. I Margaret postanowiła gdzieś na liście pięciu bodajże miast uwzględnić Olsztyn w takiej trasie bardzo specyficznej. Takie trochę karaoke nam zrobiła, a właściwie nawet nie trochę, tylko po prostu było to karaoke z Margaret, która na dachu kampera sobie siedziała, tudzież stała, tudzież wyginała się, no a wszyscy mogli patrząc na tekst wyświetlający się na telefonie razem z nią śpiewać zarówno te utwory, które przed chwilą usłyszeliście, jak i dość zaskakujące muzyczne wybory. Jakie to były na przykład? Na kolana na przykład. I na kolana, żeśmy z Pawłem śpiewali na cały głos.
Było w miarę nawet przyjemnie, pogoda w porządku, także chyba oceniamy cały ten nasz festiwal w porządku. Ja bym powiedziała przyjemne 8 na 10. No i bardzo dobrze. Mogliśmy usłyszeć też Kaję, mogliśmy usłyszeć Ofelię, ale zabrakło mi jednego z utworów w zasadzie Ofeli, który na koniec dla was zaserwujemy. Dokładnie tak, bo to już jest koniec dzisiejszej Letniej Chillery. Dziękuję wam bardzo serdecznie. Paweł Obrycki i Żaneta Kulawczyk. Do usłyszenia. Ruszamy dal, zakręciem otwieram drzwi, bo gini w nas, buzuje ze wszystkich sił.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o programie i uczestnicych gospodarzach.
Pominięcie Olsztyn Green Festivalu i prezentacja grupy Sonbird.
Koncert grupy Sonbird z pytaniem o doświadczenie i setlistę.
Wspomnienia i skojarzenia z miasta Olsztyn i koncertu.
Interwiu z Dawidem Mędrzakiem o letniej czilercie i muzyce.
Wywiad z grupy Lor o Olsztynie i ich koncert.
Koncert z Helą i dyskusja o muzycznej twórczości.
Interwiu z Żanetą Kulawczyk o muzycznych planach i inspiracjach.
Podsumowanie i zakończenie programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czas na ostatnie wspomnienia z Olsztyn Green Festivalu. Usłyszycie rozmowy z Helą, zespołem Lor i Dawidem Mędrzakiem z grupy Sonbird