Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

15.08.2025 Beat Block - Michał Frysiak

18.08.2025 ·1 godz 0 min

Dziś poznacie historię amerykańskiego muzyka Moodymanna

atmosfery, pełnego field recordingu, samplingu, pełnego przede wszystkim też winylowych trzasków, ciepłego brzmienia i takiego, które w bardzo esencjonalny sposób oddaje całą kulturę muzyczną Detroit, tej czarnej społeczności, społeczności, która w bardzo prężny sposób tworzyła i tworzy muzykę, a właśnie Moody Man jest jednym wielkim patronem tej twórczości z Detroit. Za nami kosmiczny fangod George'a Clintona, czyli Parliament, Flashlight, a przed nami ogromna rewolucja, która spotkała Detroit w latach 80. Cybotron, utwór Clear.

Za nami Clear od Cybertronu, czyli duetu Juana Atkinsa i Ricka Davisa. Jeden z kamieni milowych, jeżeli chodzi o muzykę Detroit i też wyznaczył ten numer, a także całe takie brzmienie, kierunek dalszego rozwoju tej kultury muzycznej w Detroit. No i też na parkiety... Powoli zaczyna wkradać się nasz bohater dzisiejszej audycji, czyli Moody Man. Moody Man zakładając swój niezależny label w 1994 roku, czyli KDJ Records, wydawał takie małe płyty winylowe 12 calówki. na których właśnie różnego rodzaju twórczość swoją prezentował. No i taki pierwszy długogrający album Moodymana to Silent Introduction, który ukazał się u Carla Craiga w Planet E, czyli też kolejnej legendarnej postaci, jeżeli chodzi o scenę muzyki elektronicznej.

Utwór, który za nami, to chyba najbardziej przywoływany klasik Moody Mena. Prosta konstrukcja, a zarazem genialne połączenie strzępków z utworu I Want Your Love od Chick, zderzone z kołyszącym gruwem, takie mikropętle, no i przede wszystkim... urok winylowego szumu, ciepła, które właśnie jest bardzo charakterystyczne dla brzmienia Moodymana. Klucz też tkwi w tym, jak Moodyman obchodzi się z samplami, bo nie jest to właśnie taki namacalny mashup, ale właśnie wgryzanie się w hipnotyczne gruwy, digowanie takich bardzo... małych fragmentów, czy też takich fragmentów, które nawet gdybyśmy słuchali całego utworu, nie będą brzmiały jak jakiś highlight, ale właśnie wycięte przez Moodymana i wrzucone w pewnego rodzaju loop, generują naprawdę świetne doświadczenie, no i wpływają przede wszystkim na wyobraźnię słuchacza.

Przede wszystkim muzyka house'owa, muzyka house'owa, która właśnie żyje miastem Detroit. No i tutaj ważne jest też, jakich narzędzi używa Moodyman do swoich produkcji. Przede wszystkim samplerów, samplerów takich jak SP-1200 i to też właśnie charakteryzuje jego ciepłe brzmienie i też krótkie sample, których używa, zwłaszcza we swoich wcześniejszych produkcjach. produkcjach. Później ta muzyka jednak rozwija się trochę bardziej, jeżeli chodzi o kwestię tej długości sampli, czy też po prostu dogrywane instrumenty na żywo. No ale to wszystko, zwłaszcza w tych poprzednich i wcześniejszych utworach od Moody Mena pozostawia takie nietypowe przestery, nietypowy, nieregularny swing, który też możemy usłyszeć i co też cechuje innego artystę z tej sceny Detroit, czyli J Dilla, czyli ten feeling, ta naturalna charakterystyka muzyki jest w tym wszystkim

No i też w jego brzmieniu znajdziemy cały czas takie nieustanne podkreślanie afromekańskiego dziedzictwa kulturowego, jego lokalnej dumy, jaką jest właśnie muzyka z Detroit, no i właśnie ta estetyka. Ukształtowała reputację też Moody Man jako enigmy Detroit i lidera całej niezależnej sceny, bo chodzi tutaj nie tylko właśnie o tworzenie strictej muzyki, ale tak samo wydawanie jej, a to właśnie Moody Man w swoich wydawnictwach wiele lokalnej muzyki wydawał i wydaje po dziś dzień.

Dalszy rozwój kariery Moodymana to wciąż niezależna droga, która została podyktowana decyzją innych labeli, do których to wysyłał Moodyman swoje nagrania, ale żaden z labeli nie chciał wydać jego muzyki. Tak też powstał KDJ, który bardzo mocno wpłynął na rozwój sceny Detroit, a od 2002 roku Moodyman stworzył siostrzany label o nazwie Mahogany Music, który właśnie promował artystów z Detroit, No i mowa tutaj o takich artystach jak Amp Fiddler, czy też Monika Blair, a nawet też wydawnictwa związane z archiwalnymi nagraniami J. Dilley. Utwór, który za nami, czyli Shades of J, to właśnie kwintesencja metody produkcyjnej Moody Mena, no bo na papierze są tutaj tylko dwa sample z punku od Boba Jamesa, no i koncertowe,

ale w praktyce mamy tutaj bardzo żwawy groove, jeden z najbardziej żwawych groove'ów w ogóle w historii house'u. Tym sposobem przechodzimy do roku 2000 i kolejny utwór przed nami Don't You Want My Love od Moody Man'a.

ale tak samo jeżeli chodzi o społeczności na przykład skaterskie czy też rolkowe, bo również Soul Skate to taka impreza, nad którą patronat ma Moody Man i w Detroit właśnie taką rolkową imprezę organizuje. Kolejna rzecz to też symbol niezależności, tak ważny dla całej twórczości muzyki elektronicznej czy też muzyki, ta niezależność właśnie realizowana przez Moodymana daje przykład innym, jak warto inwestować w własne wydawnictwa, jak warto inwestować we własne zasady i jak ciężką, nieustanną pracą można właśnie takie sukcesy na własnych zasadach osiągnąć.

Po trzecie też ważne jest to, że ten wpływ na muzykę, który można wykreować swoją twórczością jest tutaj bardzo znaczący. No i też właśnie takie brudne, low-fiowe, zaszumione brzmienie, które możemy usłyszeć o Moody Mena. ale też taki bardzo emocjonalny sampling, który również później staje się niezwykle ważny w gatunkach takich jak lo-fi house, outsider house, czy też również chill wave, który w jakiś sposób mówi się, że zainspirowany właśnie przez Moodymana. No i wreszcie popkultura, również w jakiś sposób postać Moodymana

wynagrodziła, ponieważ w dodatku do Gieta Online Los Santos Tuners to właśnie Moody Man jest rezydentem w klubie The Music Locker. No i właśnie to w jakiś sposób też był taki zabieg, który miał promować detroitskich artystów. dla szerszej publiczności wobec całej stagnacji pandemicznej, która bardzo źle wpłynęła na też budżety, no i ogólnie na życie niezwykle ważnych dla całej kultury Detroit artystów muzycznych.

Oraz gościnnym udziałem producenta Pitch Black City, których również mamy tutaj w tych utworach. No i to jest dla mnie całe sedno fenomenu Moodymana, bo z najprostszych, czasem takich niedoskonałych elementów potrafią zbudować niesamowite emocje, które zostają ze mną na długo i mam nadzieję, że również zostaną one tutaj. z Wami również. Dziękuję Wam bardzo za dzisiejszą audycję. Słyszymy się już za tydzień o tej samej porze. Trzymajcie się i do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.