13.10.2025 Mizofonia - Duch
Mizofonia poleca się na wieczór! Mam szczerze mówiąc małą czkawkę i niedosyt po audycji z przed tygodnia. Hałas o dziwo okazał się bardziej kojący niż spekulowano, dlatego dzisiaj 2h dalszego zagłębiania się w temacie. Cieszy podwójnie, bo dziś sporo nowości i projektów, które po raz pierwszy zagoszczą w mizofonicznym kąciku muzyki "spokojnej, rodzinnej i pełnej słońca".Słuchamy m.in panoszącego się Iggora Cavalery (za chwile z lodówki wyskoczy!), Scorn, The Bug, oraz paru innych <#
To Vatikan Shadow na 95,9. Jeszcze ciepła płyta z zeszłego piątku, 20th High Jacker. Chociaż ten album to był kolejny przykład na to, że pewien dżentelmen w zasadzie ostatnimi czasy wyskakuje mi z lodówki i z tej lodówki wskakuje do głośników. Chociaż w dużej części druga godzina będzie poświęcona nagraniom, w którym ten pan maczał palce, a mowa o kim? Igor Kawalera, którego zapewne możecie kojarzyć z takich zespołów jak Sepultura. Okazuje się, że również w elektronice wszelkiej maści, a szczególnie tej hałaśliwej, nojzowej, maczał palce.
I na płycie Vatican Shadow również się pojawia utwór Speed of Sound. Już teraz jeszcze raz z tej płyty. Vatican Shadow i Igor Cavalera.
Jeśli jeszcze jakimś cudem stoicie, siedzicie albo być może was powaliło ile życie, to to był tylko i wyłącznie wstęp. W zeszłym miesiącu na Avant Art Festiwalu we Wrocławiu miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Na jednej scenie spotkało się trzech wyjątkowych artystów. Masami Akita, czyli Mertzboł, Igor Kawalera, którego już przedstawiałem dzisiaj i Erald Bernoczi, czyli włoski gitarzysta i producent, który od lat dźwiękowo się udziela we wszelakich projektach muzycznych i ci panowie popełnili występ, który do tej pory żałuję, że nie mogłem widzieć tego na żywo, aczkolwiek
To wszystko zostało zwieńczone płytą. Płyta nosi tytuł Nocturnal Forest i już teraz jej 17-minutowy fragment. I teraz ostrzegam, naprawdę, naprawdę ostrzegam, to będzie chyba najtrudniejszy i najbardziej hardkorowy utwór, jaki kiedykolwiek pojawił się w mizofonii. Nie regulujcie radioodbiorników, bo to będzie czysty, nieposkromiony hałas i dźwiękowa burza tak naprawdę. Mimo, że ten utwór zaczyna się bardzo, bardzo niewinnie. Mertzboł, Kawalera i Bernoczi. I już teraz fragment płyty Nocturnal Rainforest.
Piękna, soniczna podróż, piękna w swoim brudnym szaleństwie. Merzboł Kawalera i Bernoczi. I fragment płyty, która składa się z zaledwie dwóch utworów Nocturnal Rainforest. Myślę, że to jedna z niewielu sytuacji, kiedy Merzboł pojawia się w radiu. I to jest punkt kulminacyjny tego, jak daleko może zajść muzyka, moi drodzy. No i cóż, słuchaliście Mizofonii w radiu UWM FM na 95.9 w każdy poniedziałek między 20 a 22. Dwugodzinna dawka brzmień dobrych, nocnych i klimatycznych. Już za chwilę playlista z tego wydania zostanie opublikowana na mizofonicznym fanpage'u.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mizofonia poleca się na wieczór! Mam szczerze mówiąc małą czkawkę i niedosyt po audycji z przed tygodnia. Hałas o dziwo okazał się bardziej kojący niż spekulowano, dlatego dzisiaj 2h dalszego zagłębiania się w temacie. Cieszy podwójnie, bo dziś sporo nowości i projektów, które po raz pierwszy zagoszczą w mizofonicznym kąciku muzyki "spokojnej, rodzinnej i pełnej słońca".
Słuchamy m.in panoszącego się Iggora Cavalery (za chwile z lodówki wyskoczy!), Scorn, The Bug, oraz paru innych <#