09.03.2026 Mizofonia - Kazimierz Walkwasa
Tańce polskieOberek, kujawiak, krakowiak, polonez, polka, footstep. Taki program przygotował Kazimierz Walkwasa w zastępstwie radiowego Ducha na poniedziałkowy wieczór. Będzie tanecznie mimo postu, ludowo mimo Mizofonii, do przodu mimo stereotypu ludowości. A wszystko to przez beat bardzo kielecko-oberkowy, który Piotr Gwadera odkrył w chicagowskim (drugie największe polskie miasto w świecie) footstepie… i tak wsiąkłem w te obłąkane, transowe rytmy. Mizofonia jakiej jeszcze nie było! A jak zostnie chwila czasu, to na drugi policzek przyładuję Wam węgierką kameralistyką. Do usłyszenia, potupania, zatańczenia? Zaprasza Kazimierz Walkwasa (na co dzień specjalista od delikatnej lobotomii)
Non-adaptive dance music i muzyka inspirowana Stanisławem Klejasem z Raducza. To takie dekompozycyjne rzeczy. Jeszcze wrócimy na chwilkę do... Zajrzymy do Gary'ego Gwadery i za sprawą jego wcześniejszego albumu niż Footberg, wspomniany na początku audycji, zajrzymy do głowy trzeciaka, czyli Wacława Trzeciaka, mistrza oberkowych rytmów z Świętokrzyskiego. Który był takim bezpromisowym twórcą ludowym, który wycofał się z życia muzycznego w momencie, gdy wiejskie parkiety zalewa muzyka chodnikowa, oparta na nużących go rytmach dwudzielnych.
Podobno wtedy jednak nie zrezygnował z muzyki, tylko wciąga go bez reszty elektroniczne brzmienie perkusji. Trzeciak w swym domu za ciszą eksperymentuje z rytmami oberkowymi, wzbogacając je o kolory wydobyte z nowoczesnego, jak na tamte czasy, modułu perkusyjnego marki Polmus. Niestety nic nie zachowało się z tych eksperymentów, no i Gwadera próbuje odtworzyć jego zabawy. Bawiąc się akustycznym, śmieciowym zestawem perkusyjnym, bazującym na bęgnach i talerzach polskich wytwórców z lat 70. i 80., oplecionym elektronicznymi próbnikami ATIS-owego modułu ED51 firmy Polmus.
No i powoli zbliżamy się do końca. To był Gary Gwadera z albumu Trzeciak Het. Polecam wam własne eksploracje współczesnej polskiej muzyki tradycyjnej tudzież ludowej. Jak widać dzieje się na niej dużo. Wielu twórców z różnych stron, nie tylko jazzowcy, ale i rockowcy, i metalowcy sięgają po tym podobne dźwięki. No i bardzo fajnie, bo dzięki temu ta muzyka, ta tradycja żyje. I się jakoś tam rozwija i trafia nawet pod strzechy audycji z gruntu można powiedzieć elektronicznej. Dzisiejszą mizofonię w zastępstwie radiowego ducha prowadził dla Państwa Kazimierz Walkwasa.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tańce polskie
Oberek, kujawiak, krakowiak, polonez, polka, footstep. Taki program przygotował Kazimierz Walkwasa w zastępstwie radiowego Ducha na poniedziałkowy wieczór. Będzie tanecznie mimo postu, ludowo mimo Mizofonii, do przodu mimo stereotypu ludowości.
A wszystko to przez beat bardzo kielecko-oberkowy, który Piotr Gwadera odkrył w chicagowskim (drugie największe polskie miasto w świecie) footstepie… i tak wsiąkłem w te obłąkane, transowe rytmy. Mizofonia jakiej jeszcze nie było! A jak zostnie chwila czasu, to na drugi policzek przyładuję Wam węgierką kameralistyką.
Do usłyszenia, potupania, zatańczenia?
Zaprasza Kazimierz Walkwasa (na co dzień specjalista od delikatnej lobotomii)