09.02.2026 Mizofonia - Duch
Mizofonia poleca się na wieczór! Zacznijmy od tego, że to miała być kolejna audycja z mixem nowości i płyt, które mniej lub bardziej pasowały do tych właśnie. Druga sprawa, że roboczy tytuł miał brzmieć "beats & breaks" ale jak to zwykle bywa, nagle ciąg przyczynowo skutkowy zaprowadził i przypomniał 500 innych albumów nie do końca brejkowych, a jednak zacnych. Będzie bitowo, instrumentalnie - ale też organicznie. Zatem hip-hopowe głosy pokiwają banią, miłośnicy staroci znajdą coś dla siebie, a i fani jazzu stukną obcasem o podłogę raz czy może nawet dwa.
Aczkolwiek panowie, którzy za chwilę się pojawią, mnie troszkę boom na The Herbalizer ominął, szczerze powiedziawszy. A był moment kiedy to w katalogu wytwórki Ninja Tune obok Amona, Tobina chociażby należeli do najbardziej płodnych artystów. A paradoks polega na tym, że gdyby nie Kruder i Dorfmeister to podejrzewam w ogóle bym nie sięgnął z własnej nieprzymuszonej woli do dyskografii The Herbalizer. A to dlatego, że DJ Kix Krudera i Dorfmeistera właśnie zaczyna się utworem, który wybrzmi za moment. Another Mother, czyli utwór z płyty Blow Your Headphones.
I chociaż po raz kolejny z innej muzycznej planety, ale jednak z tej samej szufladki jest jeszcze jeden dżentelmen, którego nikt nie dotknął do tej pory. Ale na początek pytanie. Kim był Amon Tobin, zanim stał się Amonem Tobinem? No właśnie. Kiedyś jeszcze... Zanim nagrywał pod w zasadzie swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, był taki projekt, a w zasadzie wcielenie Amona Tobina, które nazywało się Kujo.
Za nami Cujo, czyli pierwszy muzyczny projekt Amona Tobina. To fragment płyty Adventures in Foam, utwór Cat People. To już za nami. Amonem Tobinem dzisiaj się z wami pożegnam. To będzie fragment płyty Supermodified i utwór Deo. To dzisiaj ode mnie dla was na dobranoc. Słuchaliście Mizofonii w Radio UWM FM. W każdy poniedziałek między 20.00 a 22.00 dwugodzinna dawka brzmień dobrych, nocnych i klimatycznych. Zapraszam również w imieniu zakładowej redakcji, czyli Zakład Patologii Dźwięku w czwartki między 20.00 a 22.00. No i również do tego, tradycyjnie jak co tydzień, aby z Radiem UWM FM do północy pozostać.
Już za chwilę słodki smak elmuzyki, a później sowa przed północą. Tak jak mówiłem, Amon Tobin na pożegnanie. Dzięki i do usłyszenia. Zdjęcia i montaż
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mizofonia poleca się na wieczór! Zacznijmy od tego, że to miała być kolejna audycja z mixem nowości i płyt, które mniej lub bardziej pasowały do tych właśnie. Druga sprawa, że roboczy tytuł miał brzmieć "beats & breaks" ale jak to zwykle bywa, nagle ciąg przyczynowo skutkowy zaprowadził i przypomniał 500 innych albumów nie do końca brejkowych, a jednak zacnych. Będzie bitowo, instrumentalnie - ale też organicznie. Zatem hip-hopowe głosy pokiwają banią, miłośnicy staroci znajdą coś dla siebie, a i fani jazzu stukną obcasem o podłogę raz czy może nawet dwa.