08.09.2025 Słodki smak El-muzyki - Leszek Błaszkiewicz
Tym razem zbiór-niespodzianka ;)
Kolejny poniedziałek, 8 września 2025 roku i kolejny raz Leszek Błaszkiewicz zaprasza do radia UWM FM do audycji Słodki Smak El Muzyki.
Wczoraj było zaćmienie księżyca, jak
Ja troszeczkę się biję w pierś, że tydzień temu nie wspomniałem o tym i nie powiedziałem, ale myślę, że słuchacze Słodkiego Smaku El Muzyki i Radia UWM FM wiedzieli o tym, że to zaćmienie księżyca będzie.
Także było bardzo miło, bardzo fajnie.
Już jutro jest bardzo dla mnie osobiście ważny dzień, dlatego że 9 września mam urodziny i nie będę ukrywał, że dzisiaj będę was katował tym, co ja lubię, tym, co mi się podobało, podoba, także w kwestii książki i będzie to taki, sobie zrobię taką prywatę, a co?
na prywatę, na którą zezwala szef i którą będzie przygotowywał do emisji, przygotowuje do emisji Szymon Świniarski.
No cóż, prywata prywatą, ale muzyka będzie.
Będą dwa długie sety, będzie przerywnik książkowy, a na koniec hit, hit związany z urodzinami dzisiejszymi, a nie jutrzejszymi.
Składam sobie życzenia i robię sobie laurkę muzyczną, a tą laurką muzyczną będą moi najbardziej ulubieni wykonawcy.
Może nie najbardziej, bo ja wszystkich lubię.
Tacy, z którymi od bardzo dawna jestem i których jak odkryłem, to byłem oczarowany bardzo i to oczarowanie zostało aż do dzisiaj.
Więc na początek nie mógłbym nie przedstawić grupy Tangerine Dream i utwór, moi drodzy, który ja miałem taki czas, że on był zapętlony i na okrągło, i na okrągło, i na okrągło z płyty był odtwarzany z płyty CD, bo trudno jest zapętlić winyla.
Oczywiście Vangelis, nie mogłoby zabraknąć Vangelisa, a skoro Vangelis, no to jeden z najbardziej kultowych i też moich ulubionych filmów związanych z Philipem K. Dickiem, Blade Runner.
No i tutaj Blade Runner Plus.
ale to akurat z takiej płyty, która wyszła jeszcze zanim pojawił się oryginalny soundtrack, czyli muzyka orkiestrowa przez orkiestrę, zdaje się londyńską, nagrana z muzyką do filmu Blade Runner.
Potem Fallen Vader i bardzo miły, sympatyczny utwór Belladonna z płyty Caverna Magica.
I na koniec tego setu Marek Biliński.
Chociaż tutaj o lubieniu to nie będę się wypowiadał.
Więc po kolei Tenger i Mowie, Evangelis, Fallen Wider i na koniec Marek Biliński.
Natomiast będzie to tylko skrawek tego, z czym ja mierzyłem się jako nastolatek.
Bardzo świadomie za to, jak tylko nauczyłem się czytać, jak tylko zacząłem czytać troszeczkę bardziej biegle, to wszedłem w książki i to głównie była fantastyka.
Moi drodzy, któregoś razu, miałem chyba z 12 lat, ja wtedy już regularnie jeździłem z Iławy, gdzie mieszkałem, mieszkam teraz cały czas z moją kochaną, jeździłem do Olsztyna i do Torunia, do antykwariatów, po to, żeby wyszukiwać książek, głównie z astronomii, bo to była moja wielka pasja.
Poszedłem do biblioteki, no i okazało się, że jest Władca Pierścieni, ale tylko tom drugi.
A pierwszy był w wypożyczeniu i trzeci też.
Słynne tłumaczenie Jerzego Łozińskiego, no nie było aż takie złe, ale bardzo raziło tych wszystkich, którzy przyzwyczajeni byli do starego tłumaczenia.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tym razem zbiór-niespodzianka ;)