Mentionsy Mentionsy
Radio UWM FM
Radio UWM FM

07.01.2026 Szantowisko - Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz

08.01.2026 ·59 min 39 s

Wracamy po trzytygodniowej przerwie‼️

Szantowisko. Zapraszają Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz. Spotkałem ją, był piękny dzień, na spacer wtedy wybrałem się. Bracie powiedz mi, co robić mam?

Przecież włosy jej, przecież oczy jej Jedno dobrze wiem, to prawdziwy szał Promenada South King i dziewczyna z Kalauei Szliśmy razem, tak zaczął padać deszcz D.I.I.A.E. Do siebie wtedy zaprosiła mnie D.I.I.A.E.

Bracie powiedz mi, co robić mam Przecież włosy jej, przecież oczy jej Nie to dobrze wiem, to prawdziwy szał Promenada Salt Hill i dziewczyna z Kalauei

Gdy zbudziłem się, byłem w domu sam. I ja, i ja, jej. Złamane serce było jedynym, co mam. I ja, i ja, jej. Więc powiedz mi, co robić mam? Przecież włosy jej, oczy jej. Jedno dobrze wiem, stwierdziłem cały ten świat. I nie spotkałem nigdy drugiej, jak ta dziewczyna z kalałej.

Dzień dobry wieczór panu. Dobry wieczór panie redaktorze. Proszę Pana, kochankowie Peggy Brown, dziewczyna z Galway, takim oto utworem zaczęliśmy sobie. No, a my tu zaczynamy muzyką, a tu chyba trzeba zacząć otoczeniem i atmosferą. Tak? Ze środka lodowego piekła pozdrawiamy wszystkich Państwa. Ojejku, oczywiście, że tak. Aż jak mi Pan przypomniał, to mnie ciary trochę po plecach przeszły. Nie, no tam dopadła Pana zima tym razem. Tak. Tak? Tak, niestety. Brodził Pan pas po śniegu. Tak. Ale nie w Polsce. Nie, nie, nie, zdecydowanie nie, ale tak, ale po pas w śniegu. A widzisz, nie trzeba było wyjeżdżać, żeby pobrodzić. No właśnie, popełniłem ten strategiczny błąd i potem cała seria nieszczęść. No ale co pan zrobisz? Nie no, Northwest Pesycz dzisiaj w Olsztynie.

No zima jest przepiękna. Pamięta pan kiedy tak ostatnio? Wie pan, próbowałem sobie przypomnieć. Absolutnie. A pan wie, że ja prowadzę, nie? No ja wiem. 2013. A my mamy 7 stycznia 2026. Tak, dzień po sześciu królach. Tak jest. I proszę pana tak, tydzień temu był Sylwester, to nas nie było. Tak, dwa tygodnie temu nas nie było. To znaczy byliśmy, ale nie na antenie. Tak, nie tutaj. A trzy tygodnie temu byliśmy tutaj. Tak, i dzisiaj też jesteśmy tutaj. I życzymy Państwu wszystkim na ten nowy rok jak najlepiej. Buono anno. Zdecydowanie tak. A jak jest po hiszpańsku? Feliz Navidad. Feliz Navidad. Buono anno.

Feliz Navidad to chyba święta. Ale tak, wszystkiego najlepszego. I czego się w tym roku możemy spodziewać? Wie pan, ja nie wiem. Ja wolę nie patrzeć w takie klimaty. Woli pan słuchać? Wolę słuchać, zdecydowanie, tak. Tak, posłuchamy. Co my tam posłuchamy teraz? Nie wiem, nie mamy nic jeszcze do powiedzenia, tak na dzień dobry? Nie, no dobra, jeżeli nie chce pan gadać, to... Opadów na razie nie, siarczyste mrozy zapadają. I do kiedy? Panie, do kiedy? Gadaj pan. Parę dni, połowa tam ma przyjść, styczniu ma się załamać i ma być znowu ciepło, potem znowu zima. Tak? Tak. Ale taka jak zima dzisiaj, czyli słońce, mróz i śnieg poproszę. No to niech się panu tam spełniają te życzenia.

Ja już proszę do wiosny może tak. Wiosna to w ogóle pora radosna. Jak zwykle pan poeta. Pytał pan, co my pogramy. Ogólnie to mamy kilka tam numerów bardziej znanych, mniej znanych. Oczywiście będziemy je przekładać naszymi bardzo mądrymi, rozbudowywanymi, błyskotliwymi opowieściami. Państwo pewnie są już przyzwyczajeni do tego naszego A ci, którzy jeszcze nie, to proszę się przyzwyczajać, bo mamy zamiar kolejny rok z Państwem tutaj w Eterze spędzić. Dokładnie tak. No to teraz ryczące dwudziestki. Poryczymy sobie trochę. Śmiały harpunnik i wzgórza wali.

Nasz diamant prawie gotów już, w cieśninach nie ma kry Na kej piękne panny stoją, w oczach burszczą ty Kapitan w niebo wlepia wzrok, ruszamy lada dzień Płyniemy tam, gdzie słońce blasknie, bądź indycy cień A więc krzycz o-o-o Odwagę w sercu miej, wielorybów cielska groźne są Lecz dostaniemy je, a więc krzycz o-o-o Odwagę w sercu miej, wielorybów ciężka groźbe są, lecz dostaniemy je. Ej, panno, po co łzy? Nic nie zatrzyma mnie, bo prędzej w lodach wiatr zakwitnie niż co w nasie. No nie płacz, wrócę tu. Nasz los nie taki zły Bo Taduka to wór zatrany w bielorybie zły A więc krzycz, ohoho Odwagę w sercu miej Bielorybów w cielskach groźne są I teraz by A więc krzycz, ohoho Odwagę w sercu miej Bielorybów w cielskach groźne są A więc krzycz, ohoho

KONIEC! Na deku stary wąchał wiatr, lunetę w ręku miał, na łodziach co zwisały już z harpunem każdy stał. I dmucha tu, i dmucha tam, ogromne stado krąg, harpuny wiosła, liny brać, ciągaj prachu ciąg. A dla wieloryba już ostatni to dzień, bo śmiały harpunnik uderza ten.

Zdradzę panu trochę ryczące, o których oczywiście powiedziałem. I druga nasza wielka miłość zespoły KP Gdynia, który w tym roku, w 2026, będzie w Kucznie. swoje 40. urodziny. Niesamowita sprawa. Mamy ogromną krapkę na kilka ładnych koncertów, w których m.in. Pan będzie uczestniczyć. No, tak będzie i to już całkiem niedługo, bo w lutym w Krakowie, pewnie bliżej tam będziemy mówić, jest koncert, taki duży koncert w ramach festiwalu Szampis w klubie Żaczek. w piątek dziewiętnastego, czterdziestolecie tego zespołu i wystąpimy tam i my, jak i te inne zespoły, ale też jako tam truskawka na torcie, że to jest klasyka.

Wykonamy piosenkę tytułową z naszej tej płyty, która się ukazała w poprzednim roku, z płyta Starzy Kumple i właśnie piosenkę tytułową We Czterech, czyli ja, Waldek Krasowski, Jan Wydra i Jacek Fimiak tam mamy zamiar popełnić. Ależ to będzie. Rozumiem, że już wszystko gotowe, bo ostatnio jak rozmawialiśmy, to przygotowania trwały, a teraz... I trwają. Trwają, ale już jest wszystko gotowe. No to cudownie. I fały ręce trołu. Ładunek na dole dobry mamy. Tak? Tak. No dobrze, czyli przygotowali na festiwal. Proszę pana, a zespół... Ale chyba nie o tym mieliśmy, nie? Nie, no właśnie nie o tym. Właśnie, bo znowu pomeandrowaliśmy. Tak. Zespół za horyzontem. fantastyczne dziewczyny z Wrocławia. No, zupełnie. Czyli też pan zaprzyjaźniony z koleżankami.

Jest mi bardzo miło, że mogę być ich znajomym. Proszę Pana, bo na początku tego roku, czyli kilka dni temu można by powiedzieć, w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że nowa płyta już niebawem na streamingach i w Waszych rękach. Cudownie. Proszę Pana. No nie możemy się doczekać. Ocean, ocean, ocean. No to musimy tę płytę wydobyć, pozyskać i Państwu zapytać. Tak, i chyba zadzwonimy. Pewnie, że tak. Mieliśmy chyba już... Mieliśmy kiedyś okazję z menadżerem. Tak jest, dokładnie tak, więc będzie okazja, żeby odświeżyć znajomości. Na płycie znajdą się stare kawałki, także z pierwszej płyty, w aktualnych aranżacjach i kilka nowych, które dopiero od niedawna są z nami na koncertach.

Tak przedstawiają, zapowiadają te płyty oceanu. Też taki połowiczny the best of, można by powiedzieć. No zobaczymy, czekamy. The best of greatest hits. Proszę pana, sześć lat minęło, pięć przepraszam, pięć minęło od ostatniej płyty zespołu Za Horyzontem. Ten album nazywał się Dream. Tak, bo tam trochę takich irlandzkich motywów chyba się też pojawiało na tej płycie. No to sobie przypomnijmy ten ostatni album może w tym momencie. Dwa utwory. Zapach morza i A Sip O' Room. I to jest bardzo dobry tytuł. Jak by pan to przetłumaczył?

Proszę pana, no to czekamy na zespół Za Horyzontem. Z ich nową płytą? Tak jest. Ale wiem, że pan ma tutaj już w zanadrzu, w swojej kieszeni z pomysłami. Ma pan tę kieszeń wypchaną, no bo nowy rok, ale tu i nowe możliwości. Festiwal Szantys to wiadomo. Tak jest. Stały punkt, ale jednym ze stałych punktów na mapie festiwalowej naszego kraju jest Festiwal Port Pieśni Pracy w Tychach. Zimowa kondycja. Dokładnie tak. I to jest taki znak, że właśnie ten sezon festiwalowy danego roku się rozpoczyna. I kiedy? No kiedy? 24 stycznia, więc jeszcze musimy się... Miesiąc przed Szantisem? Tak jest. Dokładnie tak. Pub pod browarem przy ulicy Katowickiej w Tychach.

No i jak... Piękne miejsce. Tak? Tak. Akurat... Byłeś tam w tym pubie? W tym pubie nie byłem. Ale to jest pub, to jest pub na jakieś tysiąc osób. Ojejku, ojejku. Pod browarem, w takiej piwnicy. Rozumiem. Cegły, półprągłe sufi i tutaj w ogóle przepięknie. Na pewno nie raz tam w okolicy przechodziłem, bo swego czasu byłem niemal stałym bywalcem tych lub tychów, jak kto woli, ale do tego pubu nie zaszedłem. Proszę pana, chce pan wiedzieć, kto będzie zimowo rozgrzewał? Oczywiście. Proszę pana, perły i łotry. Tuzy. No to akurat wcale nie dziwne jako gospodarze, no to... Naturalna rzecz. Marek Szuraski, Andrzej Korycki. Stars. Tak jest.

I proszę pana zespół, o którym pan już wspomniał w tej audycji. Niemożliwe. Tak. Rolling Stones? Tak jest. Właśnie oni. Prosto z Gdyni. Zespół EKT Gdynia. Jubilaci. Tak jest. Czy jubilaci, czy... Jubilaci. 40. urodziny hucznie zaczynają. No, powiem panu, skład... Mocny. Żeby to nie było tak daleko, to byśmy wsiedli w nasze Cinquecento. Tak jest. Na gaz. I pomknęli niczym Sobiesław Zasada po naszym kraju. Na ulicę Katowicką. A po tych koncertach oczywiście śpiewanki, jam session. Będzie można też kupić okolicznościowe koszulki z motywem tegorocznej edycji. Kto chce, niech zajrzy na... A czy już znany jest motyw tegorocznej edycji?

No właśnie chciałem powiedzieć, kto by chciał wiedzieć, to niech zagląda na profil festiwalu. PPP? Tak, i tam będzie wszystko jasne. Dobra, no to posłuchajmy tych, których będzie można już niedługo usłyszeć na tym wydarzeniu, czyli zimowej rozgrzewce Portu Pieśni Pracy. Szantowisko. Zapraszają Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz. O jak chciałbym być tam w mobil, by rwać bawełnę cały dzień, ale noszę cukier do ładowni w dół, w dół i w dół i w dół.

Dalej, łejo! W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. Dalej, łejo! W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. A J.M. White to wierzcie mi. Wierzcie mi. Na Orleans Line to najlepszy ship. Cukier do ładowni w dół. Dalej. W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół Nieprędko zobaczysz taki drugi akt

Łee, hej, drugi jak czas, sam dałby radę nowej J.M. White. Cukier do ładowni w dół. Dalej, łee, o, w dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. Dalej, łee, o, w dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. Na deku stary, zawsze sam, wej, hej, zawsze sam. To najtwardszy z ludzi, jakich znam, cukier do ładowni w dół. Dalej, wej, o, w dół i w dół, noszę cukier do ładowni w dół.

Dalej, w dół i w dół, nosze cukier do ładowni w dół Chciałbym być tam w Mobil Bay Ale nosze cukier do ładowni w dół Cukier do ładowni w dół W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół.

W dół i w dół noszę cukier do ładowni w dół. W statku każdy ruch powolny Każdy masztu nowy skłon Jest jak taniec i nadzieja Duża już bliżej jest nasz dom Światło słońca nad głowami Cieszy oczy, cieszy serca, przypomina Polskę nam.

Wielkie dzięki i do zobaczenia! Płynny mi wiec do Twoich brzegów, w drogę pocłokotłych dróg. Coraz bliżej do Twych brzegów, gdzie poranek rodził się. Tam na wschodzie, gdzieś w oddali, tam gdzie Polska i nasz dom. A na wachcie w noc dzisiejszą zaśpiewamy z głębi serc, by zobaczyć w świetle świtu polski brzeg nad grzbietem faun.

The well-remembered shore, new-born breezes so well to waft us to our childhood's balmy skies, to the glow of friendly faces, to the light of a loving eye. Zdjęcia i montaż

Jedyną encyklopedię z szantami, jaką mam... To w głowie. Czyli w niczym. Tak, to to, co moja pamięć, która już nie tylko dzięki Bogu szwankuje. Proszę pana, bo Rafał Chojnacki, zna pan? Znam. Zna pan, tak? Miłośnik folku, autor tekstów, muzyk. Autor, dziennikarz. Tak. Webmaster. No tak. I to chyba nie jego pierwsze, tak? Bo mówimy o tym, co się pojawiło na początku roku, jaka informacja. Dokładnie. Tak, ale on chyba już jakieś tam folkowe portale prowadził wcześniej. Dokładnie, tak. Natomiast rzeczywiście na początku roku tego też pojawiła się informacja, w której Rafał napisał, że od jakiegoś czasu, w sumie już kilka lat, zbieram sobie na boku materiały o polskich płytach, kasetach szantowych.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.