06.08.2025 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie również rozmowę ze Zbigniewem Kozłowskim z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie, który jest jednym z organizatorów festiwalu Error. W tym roku impreza odbędzie się po raz 15.
Just trust me, tymi słowami zakończył utwór Sugar on my tongue niejaki Tyler, the creator, a nam pozostaje wierzyć, że to rzeczywiście utwór o miłości, choć bez zobowiązań, o czym rapuje, co podkreśla w tym nagraniu właśnie rzeczony amerykański raper, który dziś nas przywitał na 95,9 w audycji Uwierz w muzykę. Przed mikrofonem Michał Napiórkowski. Witamy do godziny 11, przede wszystkim zagraniczne nowości. Sporo czarnych rytmów. Otworzył ten worek z nowościami nie tylko rapowymi. Autor dziewiątej studyjnej płyty Don't Tap the Glass. czyli Tyler The Creator. Miałem przyjemność przed tygodniem prezentować mniej znane nagrania.
Póki co płodnym artystą jest Sound on Tape, a my słuchamy utworu, który kończy jego pierwszą solową płytę zatytułowaną Price. And the angel answering seven to get it. Jestem Gabriel, który stoi w prezencji Boga.
Różowe masło, bo jest różowo. Muzycy o sporych jazzowych umiejętnościach grywają takie lekkie R&B, momentami może nawet miałkie. No ale butter, masło sprawia, że te brzmienia bywają też i tłuste. To dobry miks. Szczegół niegdy zaprosi się świetnych gości. Na płycie Can We Go Back zespołu Pink Butter pojawia się kilku. Ja wybrałem tego, którego obecność nieco mnie zdziwiła. Szwedzi do swoich produkcji zaprosili samego T3 z legendarnej amerykańskiej rapowej grupy Slum Village. Low, down, dirty, shame Sparks, rising, ending, flames Once was magic, down the drain How we make it, we don't change Twisted mister had the perfect picture of the frame I must have missed it cause we drifted opposite in ways Super distant, couldn't fix it, guess it's my mistake
I'm not a trickster, but it turned like a transistor In the mix of locking you down Cause it meant a lot to me at the time But time wasn't fucking with you, nah It's a sentimental plot Ain't no space up in my heart It's a race against the clock Guess we killed it before we stopped Yeah, can we go back? Take it back one time Yeah, can we go back? Yeah, can we go back?
Tak zwana pościelówka. Son Is Gone to Charlie Gere, debiutant na 95,9. A teraz artysta znany doskonale, ale raczej z innego wcielenia. Janis Filipakis, frontman brytyjskiej grupy Falls. rockowej, łączącej gitary z elektroniką. Od pewnego już czasu sugerował, że interesują go również inne klimaty, a mianowicie rytmy rodem z Afryki. Prezentowaliśmy jego zespół Janis & The Zioł w nagraniach z epki debiutanckiej Lagos Paris London, która nieco przeleżała na półce na tyle długo, że w międzyczasie zmarł najważniejszy muzyk tego projektu, czyli legendarny perkusista i twórca, czy też współtwórca Afrobeatu Tony Allen.
Ja jednak teraz sięgam po utwór, który znany jest z Zepki i który już w wersji studyjnej prezentowaliśmy. Under the Strikes Janis and the Yo z płyty On Stage. Dziękuje.
Don't tell the blue skies, but you made your love good.
Zdjęcia i montaż Merci. Czołowy głos współczesnej brytyjskiej sceny rockowej, czyli Janis Filipakis z grupy Falls w swoim bardziej rytmicznym, plemiennym, korzennym projekcie Janis and the Young.
They say there'll be lions, but many man ship it. I say many man walk the path, but not many man finish. They say there'll be lions, but many man ship it. They don't want the smoke, because it's hot in the kitchen. They don't want the noise, because it's loud in the trenches. Dzięki za oglądanie!
The addictions of the city You could lose your soul Or you might even lose control Defend your dignity And hold on to your sovereignty Seems the younger generation Don't need some direction
Myślę, że tak można określić te zespoły, bo też będzie jej ta mroczna strona, czy też ciemna strona księżyca, gdy na scenę wejdą Norwedzy z Red Kite, czy zespół The Heliocentrics, który jednak myślę, że zabrzmi dosyć jazzowo. Tak to obstawiam, ale w zanadrzu mają również inne... opcje, na przykład psychodela czy krautrock, no zobaczymy, w którą stronę to pójdzie i jak to zabrzmi, a brzmi zawsze znakomicie na festiwalu w Biedowie, bo scena jest duża, profesjonalna, a za takie ekrany chłonące dźwięk robią drzewa w sadzie, w willi, w której to wszystko się odbywa.
Myślę, że to też jest bardzo istotny aspekt, bo często na festiwalach, zwłaszcza tych gigantycznych, dźwięk nie należy do najlepszych. Wszyscy się cieszą, że są po prostu obecni na koncercie, no ale doznania dźwiękowe nie należą do tych najwybitniejszych. Tymczasem tu w tym malutkim, kameralnym biedowie wszystko brzmi po prostu perfekcyjnie. Tak było przynajmniej dotychczas. Posłuchajmy gości z Londynu, którzy w sobotę zamkną imprezę, wchodząc na scenę po godzinie 22.00. The Heliocentrics.
© PTA & TVP Można słuchać płyt The Heliocentrics, ale znaki zapytania dotyczące ich sobotniego występu w Biedowie nie znikną, no bo ten album, 13 Degrees of Reality, choć ukazał się parę lat temu w pandemii, to krążek, na którym gra tylko dwóch liderów tej grupy, która pojawi się w sobotę w Biedowie. Malcolm Cato na perkusji i przeszkadzajkach, a także Jake Ferguson, nominalnie basista, ale grywający również na innych instrumentach. Pozostali muzycy współtworzący ten słyszany przed chwilą krążek do biedowa nie przyjadą, będą inni, więc wydaje mi się, że najlepszą odpowiedzią na to, jak zabrzmi helicentryks jest odnalezienie na YouTubie
Nie w Biedowie koło Barczewa, ale właśnie w Barczewie, gdzie od 15 już lat odbywa się przegląd zespołów rokowych Error. Już za chwilę rozmowa z organizatorem tego wydarzenia, Zbigniewem Kozłowskim. z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie. Podczas koncertu, oprócz zespołów konkursowych i tych pomniejszych, tak to nieładnie może ujmę, zagrają również grupy Hunter, a także The Analogues. I już teraz właśnie ekipa ze Szczecina, ale w takiej wersji już chyba zapomnianej. Ja najbardziej z dyskografii The Analogues lubię jednak ich pierwsze dwie płyty. Street Punk Rules, zwłaszcza z drugiej połowy lat 90.
Grupa The Analogs wystąpi w Barczewie, zespół, który powstał 30 lat temu. W 1995 roku, też już kawał czasu, no jak to jest określana legenda street punkowego grania w Polsce, także u nas się pojawi Szczecin Kawodrogi. Tak już wtrącę, że my mamy muzykę od gór do morza. Zespół The Analogs, który oczywiście jest już innym zespołem niż w latach dziewięćdziesiątych, panowie już tak nie chuliganią, ten skład się też zmienił, ale grali kilka razy w Olsztynie, no i muszę stwierdzić, że grają bardzo sprawnie, grają długie koncerty, tych piosenek jest mnóstwo, a pod sceną wytrwali fani, bo dorybili się takiego prężnego fanklubu. No na pewno, wprawdzie ostatnio podobno troszeczkę mniej tej młodzieży się pojawia, ale no myślę, że w Warczewie fani nie zawiodą.
Zespół Hunter, zespół The Analogs to tak zwani headlinerzy Error Festiwalu w Barczewie. A kto jeszcze zagra? Pomówmy o tych zespołach, które poprzedzą występy gwiazd wieczoru. Zagra tradycyjnie laureat poprzedniej edycji, czyli w tym wypadku Error 2024. Będzie to zespół Miss Core. z Lubrzy, tak jak już właśnie wspomniałem, z gór, spod granicy czeskiej. Zespół dosyć energetyczny, młody zespół, bardzo dobrze sobie radzi na scenie. Kto pamięta występy z tamtego roku, to myślę, że warto przyjść, bo ten koncert będzie troszeczkę dłuższy niż ten konkursowy. Także warto już o 17.00 pojawić się w Amfiteatrze. Zespół Metal Korowy z wokalistką? Tak, Natalia, dosyć żywiołowa, taka dziewczyna przybojowa, bardzo wtopiona w różne muzyczne produkcje i oni są też i producentami, po prostu to jest taki naprawdę zawodowy zespół.
Podsumowując, cztery zespoły konkursowe, później dwa takie poprzedzające występy gwiazd wieczoru i dwie gwiazdy. Tak, znaczy gwiazdy będą tak przeplecione. Będzie Miss Corp, będzie The Analogs, Transkabel i Hunter. Festiwal Error to przede wszystkim muzyka, ale nie tylko. W tym roku wydarzenie odbędzie się pod patronatem Stowarzyszenia Nigdy Więcej, a więc hasła muzyka przeciwko rasizmowi, muzyka przeciwko wojnie będą wszechobecne. Tak, dołączyliśmy do tego i myślę, że warto to promować. Taki patronat nam się przyda. Ja myślę, że to są hasła uniwersalne, ale trochę zapominane wśród uczestników koncertów, którzy trochę czasem bezrefleksyjnie odbierają sztukę, a za nią przecież może stać jakieś przesłanie.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie również rozmowę ze Zbigniewem Kozłowskim z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie, który jest jednym z organizatorów festiwalu Error. W tym roku impreza odbędzie się po raz 15.