06.08.2025 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie również rozmowę ze Zbigniewem Kozłowskim z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie, który jest jednym z organizatorów festiwalu Error. W tym roku impreza odbędzie się po raz 15.
Fragment płyty On Stage. A my teraz już bezpośrednio przenosimy się do Afryki, na jej północno-zachodniej rubieże, skąd wywodzi się kader Tarhanin. On konkretnie Urodził się w Algierii, ale już w najbliższy weekend wystąpi podczas African Beats Festiwalu w Kawęczynie koło Warszawy. W tym sezonie promujemy to znakomite wydarzenie. Festiwal z muzyką przede wszystkim artystów stamtąd z Czernego Lądu, z Afryki. A teraz już za chwilę będzie możliwość wygrania dwóch karnetów. Ostatnia możliwość wygrania zaproszeń na ten właśnie festiwal.
Kader Tarhanin, przedstawiciel sacharyjskiego bluesa, ale w tej mniej jazgotliwej, zachodniej rockowej wersji. Do usłyszenia na festiwalu African Beats, który rozpoczyna się w najbliższy piątek i potrwa do niedzieli. Sponsorem konkursu jest African Beats Festival. Pytań konkursowych nie będzie. Wystarczy odezwać się, aby otrzymać dwa karnety. Do Kawęczyna koło Warszawy, gdzie oprócz dwóch dni z muzyką również szereg innych atrakcji. Przed tygodniem mogliśmy posłuchać organizatora African Beats. festiwalu Jakuba Piotrowskiego, który opowiadał o tym właśnie wydarzeniu, gdzie można spotkać się ze znanymi podróżnikami, dziennikarzami, również Wojciechem Jagielskim.
Na przykład, którzy będą opowiadali o Afryce, będzie można oglądać filmy. Za sprawą Afrykamery będzie szereg warsztatów, zajęć muzycznych, można będzie się nauczyć grać na bębnach, czy nawet śpiewać. To wszystko na African Beats Festiwalu. 895233999, czekają karnety 895233999. Sponsorem konkursu był African Beats Festival. Przepraszam, Jakub Malinowski. To organizator, szef festiwalu African Beats. A my słuchamy kolejnego artysty, który tam się pojawi. Moku Yate. Dłuba Niawu Dłuba Niawu Dłuba Niawu A Dłuba Niawu Ngafu Uduse Duki Dłuba Niawu Dłuba Niawu A Dłuba Niawu Ngafu Uduse Dusu
Zdjęcia i montaż Tomo Kujate, który podobnie jak i kader Tarhanin, którego prezentowałem wcześniej, wystąpi drugiego dnia African Beats Festiwalu w Kawęczynie koło Warszawy, czyli w najbliższą sobotę 9 sierpnia.
Jechać czy nie jechać zastanawiała się Magda, która dodzwoniła się do nas i która wygrała dwa ostatnie karnety na... Święto muzyki afrykańskiej w Polsce. Gratulujemy. To bez wątpienia będzie bardzo udany festiwal, szczególnie, że szykuje się okienko pogodowe, a my pogodnie dalej gramy. Sean Cootie niedawno wystąpił na OFF Festiwalu w Katowicach, a ja bym chciał przypomnieć jego niedawne dokonania muzyczne.
To Sean Kutty, syn Fala Kutty'ego, wiodąca siła obecnie w Afrobicie i jego zespół Egypt AT. Artysta gościł dwa lata temu na African Beats Festiwalu, a parę dni temu dosłownie pojawił się w Polsce na festiwalu OFF w Katowicach. A na zakończenie szczypta reggae. Zespół z Bostonu Flying Vipers oraz absolutna legenda jamańskiej wokalistyki, doskonały Earl Sixteen w najnowszym singlu Persistency.
Jest jedenasta. Jesus Monka i Michalak. Być może niektórym już ten spot promujący festiwal w Biedowie się nieco usłuchał, ale już niedługo, bo to już pojutrze. Kolejna edycja tego festiwalu koło Barczewa rozpocznie się z przytupem. Z przytupem, bo zaczniemy słuchać na start zespołu Konrada Żołnierka, więc takie All Stars trójmiejskie, a także olsztyńskie, bo przecież muzycy w tym składzie również pochodzą z naszego miasta.
No a potem... Impreza będzie się rozkręcać, aż po występ P-Unity. Michał Napierkowski, witam serdecznie. Druga godzina już w muzykę. Na początek skupimy się na artystach festiwalu w Biedowie. Wczoraj Karol Kotański przez dwie godziny rozmawiał z szefem tego wydarzenia, także znakomitym jazzowym perkusistą. Sławkiem Koryzną. Dziś zdecydowanie krócej dwóch artystów chciałbym wybrać z tego zestawu muzyków, którzy pojawią się w weekend na Warmii. Rzeczone P.Unity, który na płycie brzmi dosyć grzecznie i bardzo słonecznie. Na żywo myślę, że słonecznie będzie jak najbardziej, ale czy będzie grzecznie? Myślę, że to będzie doskonały koncert dziesięcioosobowego zespołu.
Warszawski kolektyw P.Unity zwieńczy scenę główną biedowskiego festiwalu dnia pierwszego, czyli w najbliższy piątek, wchodząc na scenę po godzinie 22. No ale to nie koniec muzyki tego dnia w Biedowie, bo potem na tej malutkiej scenie przy namiocie, bym nawet powiedział nie w namiocie, Królować będą latynoskie dźwięki Kumbia Warszawa, potem jeszcze pojawi się Monka. Zobaczymy, jak to wszystko wybrzmi na tej małej scenie, na której zazwyczaj już nie zostawałem, ale w tym roku ma być inaczej. Jasna strona, jasna twarz, bardziej słoneczna festiwalu w Biedowie, czyli grupa P.Unity, tak jak i Cinemalgam.
Myślę, że tak można określić te zespoły, bo też będzie jej ta mroczna strona, czy też ciemna strona księżyca, gdy na scenę wejdą Norwedzy z Red Kite, czy zespół The Heliocentrics, który jednak myślę, że zabrzmi dosyć jazzowo. Tak to obstawiam, ale w zanadrzu mają również inne... opcje, na przykład psychodela czy krautrock, no zobaczymy, w którą stronę to pójdzie i jak to zabrzmi, a brzmi zawsze znakomicie na festiwalu w Biedowie, bo scena jest duża, profesjonalna, a za takie ekrany chłonące dźwięk robią drzewa w sadzie, w willi, w której to wszystko się odbywa.
Myślę, że to też jest bardzo istotny aspekt, bo często na festiwalach, zwłaszcza tych gigantycznych, dźwięk nie należy do najlepszych. Wszyscy się cieszą, że są po prostu obecni na koncercie, no ale doznania dźwiękowe nie należą do tych najwybitniejszych. Tymczasem tu w tym malutkim, kameralnym biedowie wszystko brzmi po prostu perfekcyjnie. Tak było przynajmniej dotychczas. Posłuchajmy gości z Londynu, którzy w sobotę zamkną imprezę, wchodząc na scenę po godzinie 22.00. The Heliocentrics.
relacji z ich koncertu jesienią minionego roku, gdy grali w Berlinie. Grali tam w tym właśnie składzie, który zawita do Biedowa. Wydaje mi się więc, że będą grali to, co tam zostało zaprezentowane, czyli jednak bardziej jazzowa twarz tego zespołu zostanie ujawniona. No ale to się okaże w sobotę. Bo w sobotę ten festiwal będzie się kończył, a na nim Heliocentrics. to teraz zmieniamy klimat, bo sporo mówimy o biedowie. Ja bym chciał zaprezentować polskiego artystę, o którym zazwyczaj największe portale muzyczne nie wspominają. W końcu tworzy i produkuje przeważnie muzykę reggae dub. Kogo to obchodzi? Tymczasem Marek Bogdański, działający pod szyldem Dread Squad, jest jednym z najbardziej wziętych i zapracowanych muzyków i producentów z naszego kraju.
Duet tworzony przez brytyjską piosenkarkę Dope Princess i polskiego producenta i muzyka Marka Dread Squad. To duet, który można było podczas festiwalu reggae w Ostródzie rok temu zobaczyć i usłyszeć na żywo. Odnotowujemy ten fakt. A teraz zespół, który też w ten weekend, bo dziać się będzie wiele w najbliższy weekend w naszym regionie, zagra w Barczewie.
Już tu nie wrócisz, ciebie już nie ma. Niebieskie hełmy przykrywa ziemia. Potrzebne jest mięso pełne poświęcenia. Ciebie już nie ma i jego też nie ma. Skoro mamy początek sierpnia, to w naszym radiu nie może zabraknąć tematu festiwalu, który w tym roku będzie obchodził piętnastolecie. Zbigniew Kozłowski z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego z Barczewa jest naszym gościem. Cześć. Cześć, witam serdecznie. A tym festiwalem jest oczywiście Festiwal Muzyki Rockowej ERROR, piętnasta edycja, kawał historii.
Zastanawiam się, czy czujesz jakiś rodzaj dumy, że ta przygoda... Trwa już tyle lat. Na pewno jest to fajna sprawa, bo 15 lat utrzymać w takiej małej miejscowości rockowe granie, to nie jest łatwe. Nie jest łatwe i na pewno jest przyjemne, że to dalej trwa i są plany na to, że będzie trwało. W takiej małej miejscowości utrzymać rockowe granie, rozumiem, że Twoim zdaniem w Baczewie więcej jest fanów innej muzyki, niekoniecznie gitarowej? Tak, no wiadomo, małe miejscowości są takie specyficzne i publiczność też jest taka, która bardziej woli jakąś zabawę niż taką muzykę rockową, ale te festiwale pokazują nam, że naprawdę warto to robić i ostatnie lata też mamy naprawdę napływ publiczności z poza Barczewa i to jest też fajne.
I dlatego też próbujemy zachęcić naszych słuchaczy, głównie mieszkańców Olsztyna i najbliższych okolic, aby udali się na festiwal Error w Barczewie. Ten festiwal, jak mówiłem, obchodzi jubileusz piętnastolecia, ale znacznie poważniejszy jubileusz świętuje Gwiazda Wieczoru, czyli grupa Hunter, która na scenie jest już od 40 lat. 40 lat, kawał czasu. Myślę, że ta muzyka jest cały czas świeża i przedstawiać Huntera nie trzeba. Myślę, że wielu rockowych fanów tutaj w naszym regionie, ale oczywiście też i w Polsce i na świecie zna ten zespół. No tak, zespół, który teraz jeździ po Polsce i gra te jubileuszowe koncerty.
Niedawno na Dniach i Nocach Szczyt nagrali, grali na festiwalu w Jarocinie. Poland Rock Festival to również okazja, aby ich zobaczyć. No i oczywiście Error w Barczewie, gdzie z tego co wiem, planowany jest koncert Huntera wraz z chórem, czyli to jest sytuacja nieczęsta, w klubie tego nie doświadczymy. Hunter te koncerty właśnie 40-lecia uświetnia właśnie występami z chórem Cantata. Zapowiedź jest taka, że też w Barczewie się pojawią w takim zestawieniu. Myślę, że to niezła gratka. Nie wiem, jakie tam będą jeszcze dodatkowe atrakcje w trakcie tego koncertu, bo to już technicy to ustalają, także myślę, że warto na ten koncert przybyć. A z dalekiego Szczecina dotrze inny jubilat, bo jak sprawdziłem, to też jest okazja do świętowania.
Zespół Hunter, zespół The Analogs to tak zwani headlinerzy Error Festiwalu w Barczewie. A kto jeszcze zagra? Pomówmy o tych zespołach, które poprzedzą występy gwiazd wieczoru. Zagra tradycyjnie laureat poprzedniej edycji, czyli w tym wypadku Error 2024. Będzie to zespół Miss Core. z Lubrzy, tak jak już właśnie wspomniałem, z gór, spod granicy czeskiej. Zespół dosyć energetyczny, młody zespół, bardzo dobrze sobie radzi na scenie. Kto pamięta występy z tamtego roku, to myślę, że warto przyjść, bo ten koncert będzie troszeczkę dłuższy niż ten konkursowy. Także warto już o 17.00 pojawić się w Amfiteatrze. Zespół Metal Korowy z wokalistką? Tak, Natalia, dosyć żywiołowa, taka dziewczyna przybojowa, bardzo wtopiona w różne muzyczne produkcje i oni są też i producentami, po prostu to jest taki naprawdę zawodowy zespół.
Jest też konkurs, bardzo ważny element festiwalu. Kto wie, czy nie najważniejszy, bo gwiazdy gwiazdami. Te zespoły można zobaczyć w wielu miejscach Polski, ale ten konkurs jednak ma pewną renomę. Pomówmy o tych czterech zakwalifikowanych w eliminacjach grupach, które będzie można zobaczyć już 9 sierpnia. Konkurs jest taką nieodłączną sprawą. Generalnie ten error powstał właśnie też z myślą o zespołach, które gdzieś rozpoczynają swoją przygodę. Niektóre grają dosyć długo, ale nie mają takiej możliwości gdzieś na większych scenach się pojawić. Jest kilka zespołów, które już są obyte scenicznie. Tak jak patrząc po zgłoszeniach, to mają już całkiem niezły dorobek, że mogłyby na niejednym koncercie, na niejednym jakimś festiwalu zagrać nawet prawie jako gwiazdy.
Podsumowując, cztery zespoły konkursowe, później dwa takie poprzedzające występy gwiazd wieczoru i dwie gwiazdy. Tak, znaczy gwiazdy będą tak przeplecione. Będzie Miss Corp, będzie The Analogs, Transkabel i Hunter. Festiwal Error to przede wszystkim muzyka, ale nie tylko. W tym roku wydarzenie odbędzie się pod patronatem Stowarzyszenia Nigdy Więcej, a więc hasła muzyka przeciwko rasizmowi, muzyka przeciwko wojnie będą wszechobecne. Tak, dołączyliśmy do tego i myślę, że warto to promować. Taki patronat nam się przyda. Ja myślę, że to są hasła uniwersalne, ale trochę zapominane wśród uczestników koncertów, którzy trochę czasem bezrefleksyjnie odbierają sztukę, a za nią przecież może stać jakieś przesłanie.
Pogoda ma być idealna. To ryzykowne stwierdzenie w tym roku, że pogoda będzie idealna, ale trzymamy kciuki, żeby rzeczywiście tak było. Za rozmowę już dziękuję Zbigniew Kozłowski z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie. Był naszym gościem. Dziękuję i zapraszam. Wstęp na Error Festival oczywiście bezpłatny. Po godzinie 14 rozpoczną się przesłuchania. Finał około 23.30. Kończyć będzie grupa Hunter, która niedawno przecież zaprezentowała głośny z różnych powodów koncert podczas festiwalu Poland Rock w Czaplinku. My nie będziemy nic pokazywać, ale zagramy utwór, który poruszył publiczność, bo był zaśpiewany w języku ukraińskim i było widać podczas tych transmisji z Poland Rock, które miałem okazję dosyć regularnie obserwować w miniony weekend, że wzruszenie na twarzach podejrzewam, zwłaszcza Ukraińców, było potężne, gdy śpiewali ten utwór.
Ta grupa Hunter, utwór Kiedy umieram w wersji językowej naszych, już nie tylko wschodnich, po prostu sąsiadów z gościnnym udziałem m.in. wokalistki Natalii Sycz czy chórku dziedziencego z zespołu szkół z ukraińskim językiem w Górowie i Ławeckim. Utwór jakiś czas temu odświeżony przez Huntera, wszystko to oczywiście spowodowane agresją Rosji na Ukrainę. Ten utwór wybrzmiał w tej właśnie wersji. podczas Poland Rock Festiwalu, z tym, że chór to już był chór cantata ze Szczytna. A teraz czas na drugą prezentację najnowszego singla olsztyńskiej grupy Gorycz. Awangardowy black metal ma się dobrze. Zespół Gorycz nagrał trzeci długogrający krążek.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie również rozmowę ze Zbigniewem Kozłowskim z Centrum Kulturalno-Bibliotecznego w Barczewie, który jest jednym z organizatorów festiwalu Error. W tym roku impreza odbędzie się po raz 15.